29 października 2020

15 lat minęło, jak jeden dzień, czyli…., spotkanie samorządowców moimi oczyma (felieton autorski)

4 min read

Piątek 28, ostatni dzień lutego, dla miejscowych samorządowców był wyjątkowym. Wydarzenie nie miało najmniejszego związku z tzw. „Dniem samorządowca”, które obchodzone jest przecież w maju, a jego pełna nazwa brzmi trochę inaczej.

Właśnie w piątek obchodzono uroczyście piętnastolecie istnienia Naszego Powiatu, miejscem spotkania była Tucholska Książnica, całość rozpoczęła się o godzinie 15-stej. Okoliczne parkingi tradycyjnie, szybko się wypełniły, a zaproszeni goście trochę zdezorientowani poszukiwali miejsca dla siebie. Zaproszono sporo osób, związanych z kulturą, lokalnym światem polityki, lokalnych mediów, jednak nie zapominajmy, o tym, że tego dnia głównymi bohaterami byli ci wszyscy, którzy od samego początku tworzyli władze … Powiatu Tucholskiego aż do dzisiaj.

Piątek zdawał się być dniem, gdzie choć na chwilę zapomniano o bieżących problemach, które trawią powiat, być może właśnie ta odrobinę swobodniejsza atmosfera powodowała to, że na twarzach zebranych widoczne były uśmiechy, życzliwość. Gości witała m.in. pani Starosta – w kontaktach bezpośrednich niezwykle miła i ciepła osoba.

Spotkanie samorządowców upływało pod hasłem: „Wszyscy uczymy się samorządności”. Dla oponentów władz powiatowych mogło ono stanowić punkt zaczepienia, gdzie przecież na nauki jest już stanowczo zbyt późno. Jednak nie tym razem, mamy do czynienia prawdopodobnie z cytatem z treści bodaj M. Sielatyckiego, który w swoich tekstach zajmował się skomplikowanym procesem demokratyzacji  polskiego społeczeństwa, również w edukacji dzieci i młodzieży.

Nauka samorządności ma uzasadnienie w jakże dynamicznych czasach w których żyjemy. Są one niezwykle ciekawe, ale i szokujące. Podłożem są oczywiście pieniądze, a właściwie ich brak, jednak tego dnia chyba wszyscy na chwilę o tym zapomnieliśmy.

Na spotkaniu dostrzegamy wiele znajomych twarzy, to ludzie, którzy współtworzyli i rządzili powiatem od samego początku. Przypomnijmy, reforma administracyjna uchwalona została w 1998 roku, a w życie weszła pierwszego stycznia roku następnego – 1999. Szmat czasu za nami? Nic podobnego, wszystko wydarzyło się jakby… wczoraj.

Spotkanie poprowadzili… uczniowie, nad którymi pieczę trzymała pani Lucyna Karnowska – naczelnik Wydziału Oświaty, Kultury i Zdrowia Starostwa Powiatowego, jednocześnie specjalista od przedsiębiorczości. Do mikrofonu podeszły kolejno dwie najważniejsze osoby w powiecie: pan przewodniczący Michał Mróz i nasza pani starosta Dorota Gromowska. Ich wystąpienia były bardzo… szczere, pozbawione jakże często występującego przy takich okazjach „pierwiastka złudzeń” w postaci zawoalowanego doboru słów starannie omijających stan faktyczny. Ujmujące i nietuzinkowe.

Przemówień było sporo, były życzenia, naręcza kwiatów, nagrody dla laureatów konkursów. Nam również jest przyjemnie, ze nasze materiały pojawiały się wśród nagrodzonych prac, dostrzegliśmy to. Niech służą tej społeczności, jednak bez komercji, to ważne dla nas.

Bardzo dobre wystąpienie miał dawny Starosta Tucholski – pan Andrzej Wegner. W wielu słowach odniósł się do czasów, które minęły jak również również do współczesności. Niezwykle ważnym był jeden z wyciągniętych przez niego wniosków, dotyczył swoistego otwarcia na świat  z którego doświadczeń można czerpać całymi garściami. Współczesny samorządowiec nie może tkwić w stagnacji pomiędzy problemami dnia obecnego, a naleciałościami prawie historycznymi, czy mentalnymi. Współczesny samorządowiec uczy się z najlepszych możliwych źródeł, również z pism fachowych, w myśl zasady „kto nie idzie do przodu, ten się cofa”. Pewne wzorce dawno już wypracowano, udoskonalono,  z tej wiedzy należy korzystać i co najważniejsze… myśleć.

W wielu wystąpieniach doceniono rolę wyborcy, który przecież tak naprawdę zaufał kandydatowi do władz, który ma go reprezentować. Czy wybrani nie nadużyli tego zaufania? O tym można dyskutować przez wiele godzin. Jedno jest pewne, nastroje przedwyborcze były, są i będą obecne w takich sytuacjach.

Pojawili się też na sali politycy innego formatu – twarze rozpoznawalne, dzięki mediom. Wśród nich był pan poseł Jarosław  Katulski, który jak zawsze, poświecił odrobinę czasu inwestycjom. Kilka słów dotyczyło ścieżek rowerowych, tucholskiego szpitala, było niezwykle uroczyście i… miło.

Zadbano również o oprawę muzyczną, która dodała sytuacji niezwykłego nastroju. Spotkanie samorządowców było bardzo skromne, przez to ciepłe, a nawet kameralne, podzielone na część oficjalną i tę, gdzie można było wspominać przeszłość w otoczeniu fotografii, ciesząc się rozmową nawet z dawnym oponentem, przy kawałku pysznego tortu.

Niestety, ta uroczysta chwila wytchnienia skończyła się, a już w najbliższy poniedziałek odżyją stare spory i problemy. Bycie samorządowcem, to wielka zbiorowa odpowiedzialność za… ludzi – pamiętaj o tym w każdej godzinie swojej służby!

____________________________

Mariusz R.Fryckowski

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook