„Malarstwo Henryka Glazy” – otwarcie wystawy

sliwice-52188-23

TOKiS bardzo rzadko zagląda do pozostałości” po starym tucholskim muzeum przemianowanym obecnie na Muzeum Borów Tucholskich, jednak tym razem wizyta w tym miejscu wydaje się mieć sens pod warunkiem, że mamy ochotę zetknąć się z… malarstwem.

Jest po temu wyjątkowa okazja, a to za sprawą pana Henryka Glazy, którego prace wystawione będą już wkrótce. Wystawa prac artysty poprzedzona będzie wernisażem, który odbędzie się 9 sierpnia o godzinie 17 w muzeum. Prace artysty są wyjątkowo ciekawe i bardzo dojrzałe, choć czasami zaskakują małym urozmaiceniem tematycznym. W szczególny sposób warto zwrócić uwagę na martwe natury pana Henryka. Piękne warsztat w odniesieniu do posługiwania się plamą z ujęciem perspektywy i niezwykle zajmującej kolorystyki detali. Warto wybrać się na tę wystawę, ba nawet porozmawiać z autorem prac, wydaje się, że mamy do czynienia z niezwykle solidnym przedstawicielem dobrego rzemiosła.

 Mamy też swoich artystów. Henryk Glaza przy pracy.

Fot. http://mapy.eholiday.pl

Pan Henryk Glaza urodził się w Śliwicach w rodzinie rzemieślniczej. Jego matką była Gertruda Glaza z d. Tylicka, a ojcem Czesław Glaza. Podczas okupacji pan Henryk przez dwa lata uczęszczał do szkoły niemieckiej. Po wyzwoleniu uczęszczał od trzeciej klasy do Szkoły Podstawowej w Śliwicach, którą ukończył w 1950 r. Następnie rozpoczął naukę w Liceum Plastycznym w Bydgoszczy. Z różnych względów średnie wykształcenie skończył, jako eksternista.

Służbę wojskową odbył w jednostce w Szczecinie. Po powrocie do rezerwy pracował w GS w Śliwicach oraz w Bydgoszczy w charakterze malarza. Po zdobyciu świadectwa czeladniczego otworzył zakład czeladniczy (zajmował się malarstwem, tapeciarstwem, malowaniem plansz i szyldów oraz dekoratorstwem).

Przybliżając działalność społeczną pana Henryka, trzeba zaznaczyć, że od 1953 r. do dnia dzisiejszego jest członkiem chóru „Orfeusz”. W chórze pełnił funkcję prezesa przez ponad 20 lat, dodatkowo przez 3 kadencje był członkiem szerokiego Zarządu Oddziału Toruńskiego Chórów i Orkiestr. Za tę działanośc otrzymał odznakę II stopnia przyznawaną przez Zarząd Chórów i Orkiestr. Był działaczem lokalnym w sferze kultury. Swą działalność społeczną kontynuował w bankowości, będąc członkiem BS w Śliwicach oraz członkiem Rady Banku, a później Zarządu Banku w Śliwicach. Za te działalność został odznaczony srebrnym krzyżem resortowym.

Trzeba nadmienić, że od młodych lat do dnia dzisiejszego pan Glaza zajmuje się intensywnie malarstwem sztalugowym. Uczestniczył w wielu plenerach malarskich, a prace artysty można było oglądać na licznych wystawach. Pan Henryk Glaza aktywnie działał również w Zrzeszeniu Kaszubsku-Pomorskim. Na jednym ze zjazdów w/w Zrzeszenia otrzymał od Ministra Kultury i Sztuki Kazimierza Żygulskiego dyplom w formie listu gratulacyjnego za całokształt twórczości malarskiej oraz za działanie w krzewieniu kultury regionalnej i polskiej.Malarstwo od wczesnej młodości było istota jego życia.

Dziaiaj Pan Henryk jest emerytem, zajmuje się malarstwem i nadal śpiewa w śliwickim chórze „Orfeusz”. Jest również ojcem. Z żoną Jadwigą wychowali córkę Dorotę oraz doczekali się dwojga wnucząt Tomasza i Mai.

 _______________________________

Piękny życiorys i droga artystyczna, miło jest poznac kolejnego przedstawiciela ginącego już gatunku osób, których pasja prócz tego, że przetrwała wiele lat, daje nam w efekcie coś na wieczność. Właśnie o to chodzi, aby własne, często niezwykle wartościowe prace pokazać ludziom, a nie chować głęboko na spodzie szuflad. Do tego właśnie zachęca TOKiS i z przyjemnością promować będzie absolutnie każdego, kto zaryzykuje i pokaże światu to, czym się pasjonuje.

Co ważne, to nic nie kosztuje!

(red.)