czw. Sie 6th, 2020

A znaleźne, gdzie?

1 min read

Tuchola wstrzymała oddech, bo sensacji takiej nie było chyba od… czasów Gierka. Ogólną wesołość wśród przygodnych kierowców wywołało coś dziwnego, różowego, o dziwnie znajomych kształtach, u zbiegu ulic Nowodworskiego i Warszawskiej w Tucholi. Jedno jest pewne, dwie połówki w dodatku różowe…, nie, to nie mógł być ostatnio bardzo pożądany alkohol, szybciej „zagrycha”, ale ciągle przed obróbką cieplną. Zaklekotały migawki aparatów…

Na słynnym „STOPIE” leżało na jezdni niecodzienne znalezisko, dwie połówki świni, która zginęła na chwałę okolicznych gospodyń, które pewnie i tak przerobią ją na schabowe, bigos i inne frykasy. Niestety, spóźniliśmy się, bo zareagowała podobno pobliska rzeźnia, która zajęła się godnie leżącym mięskiem. Cóż, kiedy kierowca auta, z którego owo cudo wypadło zorientuje się, będzie bardzo zdziwiony, zguba do odebrania we wskazanym wcześniej miejscu. Dla znalazcy powinno zostać ufundowane znaleźne – minimum dwa kilogramy schabu bez kości!


(red.)

Mat. nadesłane

Please follow and like us: