22 października 2020

Adam Bodnar – Rzecznik Praw Obywatelskich obarczył Polaków winą za holokaust i nic się nie dzieje!

4 min read

Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Rozdział 17 Art. 133. Znieważenie Narodu lub Rzeczpospolitej Polskiej.

Pan Adam Bodnar jest młodym człowiekiem, urodził się w 1977 roku. Pomimo młodego wieku wydaje się, że osiągnął wiele.Niestety, pomimo tego, że w swoim bogatym życiorysie dorobił się również stopnia naukowego, okazuje się być albo totalnym nieukiem, albo zwyczajnym prowokatorem. Co najgorsze, swoją opinią znieważył naród polski, a to przestępstwo, które karane jest trzema latami pozbawienia wolności.

Co się wydarzyło?

Rzecznik Praw Obywatelskich, pan Adam Bodnar w dniu 20 czerwca na antenie TVP Info (choć nie tylko) stwierdził, , że naród polski uczestniczył w holokauście Żydów w trakcie II Wojny Światowej. Naturalną koleją powinna być dymisja i proces, niestety, do tej chwili nic takiego się nie wydarzyło.

Dlaczego?

Na to pytanie odpowiada niekwestionowany autorytet, pan Profesor Bogusław Wolniewicz  w felietonie pt. PIĄTA KOLUMNA.

„Platformiana pozostałość”, którą posadzono na zydlu tuż, przed wyborczą kompromitacją partii Tuska.

To nie koniec tej sprawy, ponieważ pojawił się równie ważny głos, który na Bodnarze nie pozostawia suchej nitki – pan red. Stanisław Michalkiewicz, doskonale znany Czytelnikom TOKiS-a, wystosował LIST OTWARTY:

„Słuchaj Synu! Przez uprzejmość nie będę już precyzował – jaki Synu – chociaż nie zamierzam ukrywać, że ta intytulacja wynika nie tylko z różnicy wieku między nami, ale również, a może nawet przede wszystkim – z intencji okazania Ci pogardy z powodu wypowiedzi, iż musimy pamiętać, że wiele narodów współuczestniczyło w realizowaniu holokaustu. W tym także naród polski. Wypowiedź ta dowodzi, że nie wiesz, co to jest naród” – zaczął swój tekst red. Michalkiewicz zastanawiając się jednocześnie nad kompetencjami Rzecznika Praw Obywatelskich. Zdaniem publicysty Adam Bodnar jest niedouczony mimo szerokich kompetencji formalnych.

 

„Kierując się chrześcijańskim obowiązkiem, nakazującym nieumiejętnych nauczać (zob. Katechizm Kościoła katolickiego – uczynki miłosierne co do duszy), uprzejmie Ci wyjaśniam, że naród to wspólnota etniczna, która zorganizowała się politycznie. Tym właśnie różni się on od narodowości, która ma wprawdzie wspólny język, historię, obyczaje, religię – ale nie zorganizowała się politycznie, to znaczy – nie wytworzyła hierarchii, czyli szlachty, dzięki której staje się narodem” – pisze do Adama Bodnara redaktor Michalkiewicz.

 

„W świetle tego wyjaśnienia widoczna jest w całej rozciągłości fałszywość Twego twierdzenia, jakoby w realizowaniu holokaustu uczestniczył także naród polski. Naród Polski w okresie okupacji niemieckiej i sowieckiej był politycznie zorganizowany w państwo, które w żaden sposób, nie uczestniczyło w holokauście” – podkreśla publicysta rozwijając wątek polskiej pomocy niesionej Żydom, także w ramach organizacji istniejących legalnie w okupowanej Polsce.

 

„Ale Ty o tym wszystkim najwyraźniej nie wiedziałeś i dlatego wygłosiłeś opinię, wpisującą się w skoordynowane polityki historyczne: niemiecką, której celem jest stopniowe zdejmowanie z Niemiec odpowiedzialności za II wojnę światową, a przynajmniej – rozmywanie tej odpowiedzialności – oraz żydowską, które celem jest przerzucanie tej odpowiedzialności na winowajcę zastępczego, by podtrzymać możliwość materialnego eksploatowania holokaustu” – zauważa Stanisław Michalkiewicz.

 

„Uprzejmie zakładam, że Twoja opinia nie wynikała z podłości, tylko z ignorancji – ale w takim razie nie ulega wątpliwości, że jesteś głupszy, niż nawet przewiduje ustawa określająca warunki na zajmowaną przez Ciebie, operetkową posadę. W tej sytuacji chyba sam rozumiesz, że żadne przeprosiny nie wystarczą, że powinieneś niezwłocznie podać się do dymisji, a ze swoim życiem postąpić, jak przystało na człowieka honoru. Oczekuję tego od Ciebie jako obywatel polski – a myślę, że nie jestem w tym oczekiwaniu odosobniony – który ma interes prawny w tym, by ktoś taki, jak Ty, ani go nigdzie nie reprezentował, ani też nie był rzecznikiem jego praw. Łączę stosowne wyrazy” – kończy swój list otwarty redaktor Stanisław Michalkiewicz.

Stosownie, parlamentarnie i… dobitnie, pan Redaktor wdeptuje w glebę doktora Bodnara, udowadniając mu, że przekroczył wszelkie granice, również przyzwoitości. I ponownie, jak w przypadku zradykalizowanych muzułmanów o morderczych predyspozycjach, nikt skutecznie nie reaguje na haniebne słowa pana Bodnara. Niemy i głuchy pozostaje minister Ziobro z dobrem swojego prawniczego inwentarza i co najciekawsze, do tej chwili, niema pozostaje nawet pani Premier, tym bardziej Prezydent, czy wreszcie – Prezes. Co się dzieje?

Ano nic takiego, ponieważ już ruszyło pospolite ruszenie – społeczna petycja, która żąda usunięcia rzecznika / nieudacznika, z piastowanej funkcji. Podpisało się pod nią już ponad 8 tysięcy osób.

A co na to sam zainteresowany?

Niewzruszony twierdzi: „Nie dam się wciągnąć w polityczne rozgrywki. Dla mnie najważniejsi są obywatele, ochrona ich praw i wolności” – mówi Adam Bodnar w rozmowie z „RZ”. Pan rzecznik nie zamierza podawać się do dymisji, czego domagają się m.in. politycy PiS.

Nic dodać, nic ująć, może Temida odzyska wreszcie wzrok i oczyma prokuratorów zajrzy do K.K?


(mrf.)

Źródła:

KIM PAN JEST PANIE BODNAR? You Tube

tokfm.pl

magnapolonia.org

pch24.pl

TVP Republika

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook