26 października 2020

Archeologowie rozwiązali kolejną zagadkę mogiły w Gródku! Na miejsce udaje się oddział reprezentacyjny tucholskiego stowarzyszenia "Historia i Pamięć"

2 min read

Udało się ustalić czwarte nazwisko ofiary niemieckiego nalotu z września 1939 roku, którego szczątki spoczęły w – odkrytej niedawno – zbiorowej mogile w Gródku koło Świecia. To Jan Mazurowski, urodzony w Tczewie w 1904 roku. Naukowcy szukają teraz rodzin pomordowanych żołnierzy. W zbiorowej mogile znaleziono szczątki 44 osób, w tym żołnierzy, kobiet a także dzieci.

 

Dzięki odnalezionym przy ofiarach niemieckiego nalotu przedmiotom udaje się ustalić, kto spoczywał w odkrytej pod Świeciem mogile. Wygrawerowane na obrączkach inicjały i daty ślubów, a także nazwiska i daty urodzenia z nieśmiertelników to dla naukowców informacje na wagę złota. Ale to jedynie suche fakty, które trzeba potwierdzić.

Archeolodzy przy współpracy z antropologami określili już m.in. wiek, wzrost, płeć, choroby i urazy pomordowanych. Naukowcy liczą jednak najbardziej na pomoc rodzin pomordowanych. – W przypadku rodzin drogą łańcuszka – od babci, do cioci wujka – istnieje szansa, że ktoś tę osobę zidentyfikuje – uważa Robert Grochowski, archeolog, kierownik badań.

Jan Narloch i Jan Nagórski pochodzili z Pomorza. Jan Mazurowski – z Tczewa, a Adam Kuźnicki – z Wołynia. Na razie odnalazły się prawdopodobnie dwie rodziny: Jana Narlocha i Jana Nagórskiego. W rodzinnym archiwum Marka Nagórskiego zachowało się zdjęcie stryja z 1939 roku. Miejsca pochówku Jana Nagórskiego rodzina szukała bezskutecznie do lat 50. Stryj odnalazł się właśnie w odkrytej mogile. – Jest to ze wszech miar istotne. Najbardziej z tego wszystkie cieszy się żyjąca jeszcze siostra Jana. Bardzo się wzruszyło, jak to usłyszała, że ta karta w taki sposób się zamyka – opowiada Marek Nagórski, bratanek Jana Nagórskiego.

Zagadką jest ciągle postać kapitana Adama Kuźnickiego – dowodzącego atakiem polskich sił na Świekatowo. Według podań świadków i literatury, Kuźnicki miał zginąć pod Świekatowem i tam też miał zostać pochowany. Ale jego nieśmiertelnik odnaleziono na dnie mogiły w Gródku w ustach jednej z ofiar. Tak więc nie wiadomo, gdzie dokładnie spoczywa Jan Kuźnicki: w Świekatowie, czy w Gródku.

Ostatnie odkryte nazwisko to Jan Mazurowski z Tczewa urodzony w 1904 roku. – To, co robimy – te ekshumacje i te badania – robimy dla rodzin. Ci żołnierze polegli za Polskę i powinni mieć swoje miejsce swój grób, swój krzyż – uświadamia Robert Grochowski, archeolog, kierownik badań.

Dlatego 20 października w Gródku koło Świecia odbędzie się uroczysty pogrzeb ekshumowanych ofiar nalotu.

__________________________________

Oficjalne logo Stowarzyszenia Miłośników Historii Borów Tucholskich "HISTORIA I PAMIĘĆ".Już  w najbliższą sobotę do Gródka udaje się oddział specjalny Stowarzyszenia Miłośników Historii Borów Tucholskich „Historia i Pamięć”, który weźmie udział w uroczystym pogrzebie 30 odnalezionych ciał żołnierzy i osób cywilnych .[Przyp.TOKiS – PRESS]

 

Daria Kazuła

 Link źródłowy

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook