23 października 2020

Awaria sieci wodociągowej. Czy tucholskie PK naraziło zdrowie mieszkańców Tucholi i innych miejscowości?

9 min read

W Tucholi doszło do sytuacji kryzysowej, zarówno nasze miasto jak i kilka okolicznych miejscowości, mogło zostać pozbawionych wody na dłużej. Sytuacja zainteresowała wyłącznie TOKiS – PRESS.

 

Zdarzenie

Krytyczną była podobno noc z 14 na 15 maja br., choć nasze ustalenia są inne. Praktycznie w całym mieście odnotowaliśmy nieoczekiwany spadek ciśnienia wody. Pózniej było jeszcze gorzej, rozpoczęły się problemy z dostarczaniem wody na wyższe kondygnacje budynków wielorodzinnych. Wreszcie nadeszło to, co oczywiste – całkowity brak wody i… informacji o tym, co się dzieje. Sprawa była o tyle zadziwiającą, że nie był to problem lokalny, dotyczący ulicy, kwartału, a totalny, miasta i okolic! Jednak ta wiadomość nadeszła kilka godzin  później.

Nad ranem w naszej redakcji zrobiło się naprawdę gorąco, rozmaitość docierających do nas informacji spowodowała sytuację wyjątkową – w drogę jak zawsze o tej porze wyruszyły nasze dwa auta, tym razem zadanie było jedno – odszukanie źródła awarii. Poszukiwania niczego nie przyniosły w dalszym ciągu sprawę traktowaliśmy jak plotkę, jednak brak wody w pewnym momencie przeistoczył się w coś zupełnie innego – z rur popłynęła breja, która spowodowała pierwsze szkody w gospodarstwach domowych i w firmach. W dalszym ciągu brak informacji dezorientował wszystkich. Sprawdziliśmy praktycznie każdy rejon miasta, wszędzie podobna sytuacja, z zaworów płynie ciemna, chwilami  brunatna, cuchnąca breja. Rozpoczęliśmy ustalanie faktów.

Nikt nie chce z nami rozmawiać!

Pierwszy telefon wykonaliśmy do źródła –  Zakładu Wodociągów i Kanalizacji przy ul. Warszawskiej 7. Rozmowa z kierownikiem niczego nie wniosła, odmówiono nam odpowiedzi na podstawowe pytania. Odesłani zostaliśmy do biura Przedsiębiorstwa Komunalnego w Tucholi. Przedziwna sprawa.

Kolejny telefon wykonaliśmy do biura PK, po drugiej stronie usłyszeliśmy… „tak?”

To jakiś koszmar, minęło ćwierć wieku od obalenia komunizmu, dokonano rewolucji w relacjach interpersonalnych wszystkich polskich firm, gdzie dzwoniący klient zamiast idiotycznego słowa „tak lub co?” powinien usłyszeć: „Tutaj sekretariat Przedsiębiorstwa Komunalnego w Tucholi” – funkcja, imię i nazwisko.

Mieliśmy rację trzy lata temu mówiąc, że  PK tkwi w dalszym ciągu jedną nogą w socjalizmie i bez zmian dalej traktuje każdego klienta jak zło konieczne, które ma płacić i nie zdawać trudnych pytań. Niewyobrażalne pod każdą szerokością geograficzną prócz Azji, a w Tucholi? Codzienność, „normalność”, patologia.

Otrzymujemy wreszcie informację, że na nasze pytania w sprawie tajemniczej awarii otrzymać możemy odpowiedzi od prezesa firmy. Prosimy o przełączenie rozmowy, czyli… ryzykujemy utratę kolejnych minut powtarzając wszystkie treści w taki sposób, aby druga strona cokolwiek zrozumiała i zareagowała. To już nie jest niekompetencja i brak szacunku dla rozmówcy ze strony bezdusznego urzędasa, a jego zwyczajne chamstwo. Znamy podobne praktyki z rozmów z biurami obsługi sieci komórkowych. Niestety, nie ma możliwości rozmowy z prezesem firmy, ponieważ jest… NIEOBECNY!

Na Boga, gdzie o tej porze jest najważniejsza osoba (dyktator przed którym wszyscy drżą i nabierają wody w usta) w zakładzie, zwłaszcza w sytuacji, gdzie być może naszemu miastu i okolicom, grozi całkowite odcięcie wody! Nie dajemy za wygraną, żądamy rozmowy z zastępcą prezesa. I co? I okazuje się, że pan wiceprezes nie ma bladego pojęcia o sytuacji. Jak mówi… zorientuje się po rozmowie z pracownikami.

Nie ma wyjścia, informujemy rozmówcę o tym, że prosimy o odpowiedzi na nasze pytania na piśmie.

Akcja i reakcja, czyli… runda pytań i odpowiedzi

Przedsiębiorstwu Komunalnemu w Tucholi zadaliśmy pięć kluczowych pytań.

1. Co się stało, kiedy i w którym miejscu?

2. Jak długo potrwa awaria?

3. Kiedy z kranów popłynie czysta woda?

4. Czy obecna jakość wody jest zagrożeniem dla konsumentów?

5. Dlaczego telefonicznie tak trudno uzyskać informacje od Państwa?

Wiadomość wysłaliśmy 15 maja 2014 o 08:56

Odpowiedź nadeszła tego samego dnia o 12:10 ! PK nie jest szybkie, to pewne.

Odpowiedzi udziela prezes PK, pisownia oryginalna.

W odpowiedzi na Emila dotyczącego awarii wodociągowej, Przedsiębiorstwo Komunalne w Tucholi Sp. z o. o. informuje, że w dniu 14.05.2014 w godzinach rannych nastąpiła awaria na głównym  przewodzie wody surowej w hali maszyn SUW Tuchola.

Awaria była poważna, istniało zagrożenie przerwania dostawy wody do odbiorców w m. Tuchola oraz w m. Mały Mędromierz, Białowieża, Bladowo, Słupy.

Do usuwania awarii przystąpiono niezwłocznie, a pracownicy ZWiK PK Tuchola

podjęli wszelkie czynności, aby zabezpieczyć  ciągłość dostawy wody do mieszkańców obsługiwanych przez SUW Tuchola.

Czynności naprawcze zakończono o godz. 3 nad ranem.

Woda w tym czasie docierała awaryjnie do wszystkich mieszkańców, mogły występować okresowe problemy z ciśnieniem wody oraz mogły być chwilowe przerwy w dostawie wody na III i IV piętrze w blokach.

O godz. 300 rozpoczęto uzupełnianie wody w sieci i w zbiorniku i ok. godz. 500  ciśnienie wody wrócił do normy.

O wystąpieniu awarii i możliwości wystąpienia przerw w dostawie wody zostali poinformowani: Szpital,  Straż Pożarna, Burmistrz, Sanepid, Szkoły, Spółdzielnie Mieszkaniowe  oraz  zakłady produkcyjne.

Woda podawana do sieci ze Stacji Uzdatniania Wody w Tucholi podlegała i podlega ciągłemu procesowi uzdatniania. Mogła ulec pogorszeniu barwa wody, co spowodowane było zmianami ciśnienia wody w sieci.

Aby wyeliminować zmętnienie wody w dniu dzisiejszym pracownicy Wodociągów przystąpili do płukania sieci wodociągowej.

W przypadku dalszych pytań prosimy o kontakt.

 PK mija się z prawdą lub przemilcza szczegóły?

To pismo jest szczytem bezczelności. O kim zapomniało tucholskie PK? O obywatelach, nikt nie pomyślał o tym, aby ich powiadomić o awarii. Nie skorzystano z usług mediów elektronicznych, których Tuchola ma aż w nadmiarze. Nie skorzystano z wozów propagandowych, aby powiadomić mieszkańców miasta i okolicznych wsi. Nie dociekamy nawet tego, czy PK jest przygotowane do tego, aby zaopatrzyć mieszkańców w wodę pitną z pomocą beczkowozów. Oczywiście, wtedy, gdy naprawa się wydłuży. Liczyć możemy na siebie, strażaków i policjantów. Popełniają błędy, jak każdy, ale nigdy nie zawodzą.

Pani prezes wspomina o tym, że powiadomiono różne instytucje w tym również spółdzielnie mieszkaniowe. Sprawdziliśmy jedną z nich. Jak informuje sekretariat MSM w Tucholi, nie wpłynęła żadna informacja w tej sprawie. Czy podobnie było z innymi? Sprawdzamy to. Co ciekawe, PK nie powiadomiło o sprawie najważniejszej ze służb – POLICJI? Czy również w tej sprawie zapomniano o powiadomieniu Starosty?

W liście nie wspomniano również o tym, że awaria nie była czymś przypadkowym, pierwsze jej oznaki, jak ustaliliśmy, były już wcześniej. Mieszkańcy Tucholi odnotowali spadek ciśnienia na dwie doby przed sytuacją krytyczną! Czyli…, problemy ze sporną rurą trwały już wcześniej?

W oficjalnym piśmie zabrakło również informacji o tym, czy płynąca z rur breja stanowiła realne niebezpieczeństwo dla zdrowia, a być może życia odbiorców. A co by było, gdyby tego świństwa napiło się dziecko?

Zadamy w tej sprawie pytania tucholskiemu sanepidowi i mamy nadzieję, że ten pobrał w podczas całego zdarzenia stosowne próbki i poddał je analizie. Poprosimy o wyniki, to pewne.

Pani prezes wspomina o tym, że „o godz. 300 rozpoczęto uzupełnianie wody w sieci i w zbiorniku i ok. godz. 500  ciśnienie wody wróciło do normy. My zadajemy inne pytanie, jaka była wtedy jej jakość i czy dzisiaj, dwie doby od zdarzenia, płyn wyciekający z kranu nadaje się do spożycia?

Jest coś jeszcze, w piśmie nie odnaleźliśmy odpowiedzi na ostatnie nasze pytanie:, „Dlaczego telefonicznie tak trudno uzyskać informacje od Państwa?”

Przynajmniej na to pytanie sami uzyskaliśmy mamy już wyczerpującą odpowiedź, postępowaniem tej firmy.

Dlaczego firma PK wydaje się być zakładem – „świętą krową” Tucholi, której uchodzi płazem każda „wpadka”?

Przedsiębiorstwo Komunalne jest niczym innym jak unowocześnionym reliktem z czasów Gierka w niezłym opakowaniu. PK, to twierdza, którą od społeczeństwa odgradza… szlaban i zatrudnieni strażnicy. Czy działalność tej firmy jest równie strategiczna, jak produkcja wzmocnionego trotylu w zakładach „ZACHEM” w Bydgoszczy i to dla Iranu? A może ów szlaban ma tylko jedno zadanie, ukryć głupotę i niekompetencję odpowiedzialnych za zaspokojenie potrzeb klienta, który płaci tej firmie krocie, otrzymując w zamian co? Zagrożenia.

Poszkodowani obywatele nawet nie byli świadomi tego, że dzieje się coś ponad ich  głowami. Czy PK myślało, że pod osłoną nocy uda się sprawie ukręcić przysłowiowy łeb?

Jedyną dobrą stroną całej tej wyjątkowo paskudnej afery jest to, że usunięto awarię, ale jaka jest jakość tej naprawy, czy istnieje możliwość powtórzenia się podobnego kataklizmu?

Jednak z tym pytaniem nie zwrócimy się już do PK, a do pana Burmistrza Tucholi, co przedstawimy w najbliższym odcinku naszego cyklu „Kwadrans z Burmistrzem”.

Tucholskie Przedsiębiorstwo Komunalne nie potrzebuje najmniejszej restrukturyzacji, a wymiany kadr!

Nasz komentarz

O tym, że twarda woda płynąca z naszych kranów jest zdrowa przekonuje prof. Marek Biziuk z Katedry Chemii Analitycznej na Wydziale Chemii Politechniki Gdańskiej.

– Twarda woda zawiera duże ilości soli wapnia i magnezu, głównie wodorowęglanów, a osad, widoczny szczególnie przy gotowaniu wody, to wytrącające się, nierozpuszczalne w wodzie węglany wapnia i magnezu. Wapń i magnez są makroelementami niezbędnymi do prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka, często je suplementujemy, a więc nie powinniśmy się obawiać ich obecności w wodzie i nie powinno nas to zniechęcać do jej picia – wyjaśnia.

Niestety, bzdury, które opowiada pan profesor porażają, jak piorun z jasnego nieba, który trafia w przygodnego piechura na środku łąki. Dokładnie tak poczują się mieszkańcy naszego, powoli wymierającego miasteczka, którzy zbyt mocno ufając tucholskim wodociągom, próbowali sobie pamiętnej nocy przygotować kawę, herbatę, czy inny napój, który podano np. dzieciom. To, co tamtej nocy i poranka popłynęło z rur w najmniejszym stopniu nie przypominało tego, o czym wspomina prof. Biziuk. Tuchola, to szczelne środowisko, które jest jak państwo w państwie, gdzie nie uznaje się opinii obywatela, a tym bardziej jego dobra. Nieświadomy niebezpieczeństw obywatel celowo zostaje narażony przez osoby trzecie, dla których jedynym dobrem jest… zysk. Picie popularnej kranówki, to ryzyko samo w sobie, Polak o tym wie i kupuje wodę w… supermarkecie, tanią i równie paskudną, za to w butelkach.

Nikt do tej chwili nie zadał sobie prostego pytania, ile złotówek kosztowało przeciętnego Kowalskiego, mieszkającego w naszej gminie to, że jego np. nowoczesne baterie ceramiczne uległy uszkodzeniu w wyniku dostarczenia do nich czegoś, co na wyrost nazywa się wodą. Ile kosztowały podatnika naprawy zmywarek, pralek automatycznych itd? Nikt o to nie pyta, nikt nie wnosi skarg, ponieważ utknęliśmy w próżni socjalistyczno – kapitalistyczno – lichwiarskiej. Jedno, co się nie zmieniło, to strach przed władzą, która pozbawi kogoś „wyszczekanego” i dociekliwego pracy w efekcie środków do życia. Tak naiwne podejście spowoduje kiedyś tragedię i dalsze rozpasanie tych wszystkich, którzy zapominają o tym, że mają nam służyć.

Zastanawia w tym wszystkim jeszcze jedna sprawa. Jak zabezpieczone są ujęcia wodne przed potencjalnym agresorem  / terrorystą? Czy, kiedy do sieci wodociągowej dostanie się jakiś czynnik chorobotwórczy lub inna substancja, to i wtedy cała sprawa zostanie ukryta przed obywatelem, lub zbagatelizowana, względnie zamieciona pod stół?

To niemożliwe? Fantazja? Bzdura? To może się zdarzyć w dowolnym polskim mieście, nawet w Tucholi i warto o tym pamiętać.

_______________

(mrf.)

Serdecznie dziękujemy naszym czytelnikom za zaufanie i przekazywane  na bieżąco informacje w tej skandalicznej sprawie, pomimo bardzo późnych godzin. Dziękujemy również naszym korespondentom i wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób nam pomogli. Wszystkim zapewniamy anonimowość.

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook