Przejazd kolejowy przy Bydgoskiej w Tucholi, stał się niebezpieczny! Jest ciąg dalszy!

Reagujemy ponownie.

To pokłosie skarg naszych Czytelników, teraz, jak się okazuje, nad kłopotem musi się pochylić Rada Miasta, ponieważ problem stał się palący bo przejazd kolejowy przy Bydgoskiej w Tucholi, stał się bardzo niebezpiecznym dla użytkowników.

Od tego zdania rozpoczynał się nasz artykuł pt.„Przejazd kolejowy przy Bydgoskiej w Tucholi stał się niebezpieczny!„. Właśnie w nim, operując faktami, wykazaliśmy, jak niebezpieczne dla wszystkich jest to miejsce w obecnym stanie. Wygłaszając podobne osądy nie byliśmy odosobnieni, ponieważ nad problemem pochylili się radni miejscy.

Jest pierwsza reakcja, zakładając, że dzisiejsze „konsylium przedstawicieli PKP nie było przypadkowym. Około południa, na przejeździe kolejowym przy ulicy Bydgoskiej w Tucholi, debatowała grupa pracowników kolei. Fotografowali to miejsce i żywo o nim dyskutowali. Trwało to dość długo. Kolejarze dojechali na miejsce dwoma autami, jedno z nich było służbowe i przyjechało z daleka. Wśród dyskutujących dostrzegamy i lokalnych kolejarzy.

W naszej ocenie, kolejarze doskonale orientują się w sytuacji, wiedzą o tym, że urządzenia pracujące na przejeździe stanowią swoisty skansen i czas dokonać zmian. Zniwelowanie nierówności, wymiana sygnałów dźwiękowych oraz prawidłowe oświetlenie na szlabanach to podstawa. Dodatkowym ułatwieniem byłaby  sygnalizacja świetlna (sygnalizator), ale to oczywiście tylko sugestia. Warto również zainteresować się stanem przeszkolenia załogi pobliskiej nastawni kolejowej, która steruje szlabanami, dochodzi tam do sytuacji dalekich od wszelkich norm. Próby straszenia kierowców zamykaniem szlabanów w czasie, kiedy przejeżdżają oni pojazdami przez przejazd, są niedopuszczalnymi praktykami z czasów komuny. Czyżby złe wzorce były w dalszym ciągu powielane?


(red.)
http://tokis.pl/newsroom/przejazd-kolejowy-przy-bydgoskiej-w-tucholi-stal-sie-niebezpieczny/