Tucholanie docenili ciasta Fryckowskiego, czyli…, „niebo w gębie, gęba w niebie, przepysznego coś…”

Takim cytatem posługiwali się lalkarze wcielający się w role zwierząt w  dawnym spektaklu dla dzieci „Tymoteusz wśród ptaków”. Ten cytat idealnie odzwierciedla produkty absolutnie znakomitej cukierni pana Dariusza Fryckowskiego z Łowina, które możemy kupować w uroczym sklepiku spożywczym, przy dworcu kolejowym w Tucholi.

Aby nie być posądzonym o kryptoreklamę i promowanie rodziny szefa TOKiS-a, spieszymy z informacją, że to wyłącznie zbieżność nazwisk i nic więcej.

Co wspomniany sklepik oferuje wprost z cukierni F&F z Łowina? W tej chwili w ofercie odnajdziemy zaledwie trzy produkty w wielkiej różnorodności, które spotykamy w innych miastach i miasteczkach. Boskie napoleonki ( pozdrawiamy pana Karola) o tak niezwykłej konsystencji kremu, pozbawionego chemicznych świństw, że można uznać, iż mistrz piekarski dodaje do niego jakiegoś środka uzależniającego. To oczywiście żart. Znakomite makowce i hit ostatnich tygodni – fantastyczna rolada.

I trudno się dziwić temu, że aby te frykasy kupić, trzeba być bardzo szybkim i skoro świt ustawić się w kolejce do lady. Towar znika w tempie Pendolino, a „przewrotny” uśmiech niezwykle sympatycznych pań – sprzedawczyń nie pozostawi złudzeń – spóźniłeś się drogi kliencie.  Oczywiście, ktoś uważny powie, „zamawiajcie więcej”, niestety, to już fizycznie niemożliwe. I tak ze zmiennym szczęściem raczymy się wspaniałymi wypiekami, nie zważając na jakiś niewidzialny cholesterol, czy nadwagę, a co tam, jak umierać to  przynajmniej w wyniku świetnego jedzenia! Spróbujcie, pozytywne doznania gwarantowane!

Smacznego!

Ciasta Dariusza rządzą!

__________________

(red.)