Wybory, CZYLI… TEST NA INTELIGENCJĘ TUCHOLANINA?

W Tucholi ruszyła kampania wyborcza. Miasto jak długie i szerokie „przyozdabiają” wizerunki tych jedynych sprawiedliwych, którzy „zrobią nam dobrze” dostając się do europarlamentu.

Cóż, zwykle to miernoty i odrzuty z rodzimej polityki, które zwojowały to, co mamy teraz. Doskonale wiedzą o tym, że to ich ostatnia droga przed zsyłką, na polityczną emeryturę… na szczęście. Zanim jednak ta epokowa chwila nastąpi, jeszcze sporo spraw przepiją i  „spierniczą”, reperując swoje budżety i spłacając wcześniejsze długi. Spacerując dzisiaj ulicami Tucholi nie byłem sam, zewsząd czułem na sobie wzrok p. Kosmy Złotowskiego, który łypał okiem na mnie z okolicznych słupów i zdawał się mówić – zagłosuj na mnie, jam prawy i ostatni sprawiedliwy. Cóż, stąd pewnie jego przynależność. A ja się boję, tak zwyczajnie, bo jeżeli kontrkandydatem będzie jeden z szefów byłej „szczekaczki – reżimówki” TVP – tow. red. Zwiefka, obecnie w aliansach z PO, to zastanawiam się nad tym, czy też będzie zwiewał z obrad, biorąc stosowne diety za nieobecność, ścigany przez niemieckich dziennikarzy, aby zdążyć do domu, być może na jeszcze ciepły sernik? Gdy do tego dołożyć wysłanników tow. Leszka Millera, obecnie zalotnie łypiących swymi oczkami w kierunku braci z „palikociarni”, za zgodą pryncypała, to mamy jak w banku, że wrócimy do średniowiecza i to w towarzystwie „arbuzów” z PSL-u, co to na zewnątrz są zielone, a w środku…?

Oczywiście jest i lek na całe zło – niejaki Korwin – Mikke, co to jak się „znerfuje”, to za cholerę nie można zrozumieć tego, co gada, choć czasami robi to z sensem, zdobywając hurtem najmłodszy elektorat.

To na kogo oddać swój głos już 25 maja? Może zamiast oddawać głos, kupmy los, najlepiej w jakieś loterii?

Inaczej, to iść do urn, czy też nie? Połowa Polaków już się zdeklarowała – wybierają karkówkę z grilla ( dawniej z rożna) i „popitkę”. Być może to ostatni raz, wszak unia i jej NOWI wybrańcy, zabronią tego narodowego sportu już za kilka miesięcy.

I tak się sprawy wyborcze mają, wygrał… brzuch. A kandydaci? Kij im w oko.

__________________

(mrf.)