„Szczęśliwy dom, gdzie boćki są”

Wreszcie są, niestety, wiele z nich zginęło w Libanie w wyniku bandyckich zabaw z bronią, gdzie celem stały się właśnie one – nasze bociany.

Bohdan Tchórz w swoim tekście napisał…

Jeszcze tydzień temu wypatrywaliśmy, czy do opuszczonych na zimę bocianich gniazd, na wsi czy w mieście, powrócili gospodarze, a dzisiaj już (sobota 5 kwietnia) z całą pewnością wiemy, że są. Może jeszcze nie wszystkie zostały zasiedlone, ale w większości z nich krzątają się już bocianie pary.

Ten dostojny, biało-czarny ptak o czerwonym dziobie i nogach, ten, „który nigdy nie jadał z płaskiego talerza”, głęboko i na trwałe zapisał się w folklorze i kulturze Słowian. Wystarczy wspomnieć, że do dzisiaj w wielu regionach powszechnym wierzeniem jest pewność, że tam gdzie się gnieździ bocian, będzie się szczęśliwie działo, natomiast w innej wersji jest przekonanie, że bociany zakładają gniazda w gospodarstwach dobrych, uczciwych i porządnych ludzi. O tym też mówi przysłowie: „Szczęśliwy dom, gdzie boćki są”.
Ponadto, w ludowych wierzeniach, bociany zakładały gniazda tylko w tych miejscach, gdzie nigdy nie biją pioruny, tak więc był to dowód bezpieczeństwa zagrody. Nic zatem dziwnego, że wielu gospodarzy dokładało starań, aby na ich domu zagnieździł się ten symbol szczęścia. Ma także swój udział bocian w przynoszeniu dzieci…

O rozkwitającej na wiosnę przyrodzie można łatwo się przekonać opuszczając chociaż na kilka godzin miejskie mury.

Posłuchaliśmy, a oto to, co udało się wieczorem uwiecznić, a nawet więcej – lokalne, ptasie sprzeczki.
_____________
(red.)