25 października 2020

Blaski i cienie – AFPRO FILTERS

4 min read

AFPRO FILTERS? Ta nazwa dla wielu osób pozostaje wyjątkowo enigmatyczną. Jednak, kiedy przeciętny mieszkaniec naprowadzony przez kogoś usłyszy, że to holenderska firma, która zajmuje się produkcją filtrów, sytuacja diametralnie się zmienia. PRZYCZYNEK? Możliwość znalezienia pracy właśnie tam.

Firma pojawiła się na tucholskim rynku stosunkowo nie tak dawno. Urząd Marszałkowski twierdzi, że to dzięki zabiegom władz miasta i osobiście Burmistrza Tucholi, który zachęcił szefów firmy do tego, aby wybrali własnie to maleńkie miasteczko. Udało się, firma dokonała wyboru i właśnie chce zainwestować kolejne 10 milionów, powiększając nie tylko produkcję, ale i rozbudowując się w oparciu o współpracę nie tylko z władzami miasta, ale i z podmiotami zewnętrznymi przy wsparciu unijnym i statusu specjalnej strefy ekonomicznej. Zasada jest prosta, na samym wstępie chcą obniżyć koszty własne.  Zagadnienie to rozwinięte będzie w naszym materiale filmowym.

Przeciętny mieszkaniec nie ma przysłowiowego zielonego pojęcia, czym firma się zajmuje, zwłaszcza, że pierwotnie mowa była o powstaniu centrum logistycznego i stanowiskach pracy dla ludzi mających umiejętność posługiwania się jeżykiem angielskim. Tym oferowano umowę na okres próbny i 7000 złotych wynagrodzenia brutto.

Obecnie trwa produkcja filtrów konkretnego przeznaczenia. Tuchola stanowi dla firmy przyczółek w ekspansji na Wschód, przynajmniej takie były założenia.

Nie do końca wiemy, czy produkcja emituje jakieś substancje toksyczne, czy też nie, zakładamy, że wyśrubowane normy obniżenia emisji zanieczyszczeń ( o ile takie istnieją) są spełnione.

Przeciętny mieszkaniec nie widział linii produkcyjnej w tym zakładzie, czas to zmienić.

productie1

productie2

productie3

productie4

Firma na zasadach spółki z oo działa od 1979 roku,  a jej produkty obecne są w Holandii, Belgii, Niemczech, Francji, Chin i szerokiej międzynarodowej sieci dealerskiej. Działa prężnie, ale nie ukrywajmy tego, szuka taniej siły roboczej ( tak twierdzi radny Andrzej Jerosławski) i taką znaleziono w… Tucholi. Sukces miasta w tym momencie staje się połowiczny. Prwdą jednak jest, ze każda firma działa jak system naczyń połączonych, gdzie dokooptowywane są firmy lokalne, które świadczą usługi dodatkowe. Tym samym rynek zatrudnienia powinien się rozszerzyć. Niestety, pracodawcy lokalni szukają oszczędności, nie przybywa miejsc pracy, a dodatkowymi obowiązkami obciążani są dotychczasowi pracownicy w dodatku za prawie takie samo wynagrodzenie. Podobne praktyki stosowane są od lat, a ich legalizacja odbywa się przy zamkniętych drzwiach gabinetów szefów. To skutek zabójczych przepisów, które ustalił dla własnego dobra najgłupszy rząd jaki „wyprodukowali” sobie wyborcy.

Firma oferuje:

Filtry panelowe

Filtry workowe

Filtry kompaktowe

Filtry HEPA

Filtry węglowe Aktywne

Ciężkie filtry duty

Media filtracyjne

Staple

Informacje o możliwości zdobycia pracy w tym zakładzie rozeszły się błyskawicznie. Zanim oferty pracy trafiły do lokalnego PUP-u, właściwie było już po wszystkim. Firma zatrudnić chciała rzekomo wyłącznie kobiety w ilości około 35 osób. Informacja okazała się bzdurą, zatrudnienie znalazło dwa razy tyle osób. Teraz nadarza się kolejna okazja, firma znowu będzie zatrudniła ludzi. Jest to związane z rozbudową zakładu, ale nic  nie stoi na przeszkodzie, aby już dzisiaj złożyć aplikację do działu kadr Afpro Filters. Zapewnia o tym sam burmistrz w wypowiedzi, którą usłyszymy.

Radny Jerosławski twierdzi, że zdobycie pracy w tej firmie nie jest łatwe i uświadamia podczas II sesji RM zebranym, że tucholanie są tanią siłą roboczą. Innymi słowy, sugeruje, że jesteśmy wykorzystywani. Czy ta wypowiedź jest li tylko insynuacją? O tym przekonamy się w materiale filmowym, który TOKiS przygotował.

Słowo komentarza.

Każda zewnętrzna firma kieruje się kilkoma zasadami, zanim jej kierownictwo podejmie decyzje o budowie swojej placówki. Specjaliści / planiści firmy biorą pod uwagę korzystne umiejscowienie pod względem dróg, obiektu, który można dostosować do swoich potrzeb, względnie pozyskanie terenów inwestycyjnych, na których można dokonać rozbudowy. Ważnym elementem jest sprawa podatków, ściślej zwolnienia z nich, co jest oczywistym elementem przetargowym w kwestii zachęty firmy przez władze miasta do zatrzymania jej na swoim terenie. Tuchola, to mała miejscowość, która jak wiele innych, trawiona jest plagą bezrobocia, tym samym nowa firma nie ma problemu z przyuczeniem i zatrudnieniem na korzystnych dla siebie warunkach osób. Zasada jest prosta, umowa tradycyjna  i „wynagrodzenie krajowe”, kto zaakceptuje te warunki, ma pracę i minimalne stałe wynagrodzenie. Stwierdzenie radnego Jerosławskiego nie jest pozbawione sensu, wynika ono z oczywistych warunków, które nie tylko on sam, ale i inni radni doskonale znają. Mieszkańcy  mają jakieś wyjście? Żadnego, cieszą się z tego, co mogą mieć i nawet nie myślą o zmianie warunków umowy, a tym bardziej o zmianie wynagrodzenia, wszak za bramą czeka tysiąc innych ludzi bez pracy, którzy zaakceptują każde warunki. Na tym polega tragedia mieszkańców tego miasteczka i exodus, którego władze miasta nie widzą, tłumacząc sobie to w ten sposób, że miasto przyciąga innych osiedlających się, którzy niejako „wskakują” w lukę po tych, którzy wyjechali. To największy nonsens o którym słyszeliśmy. Nie można zastąpić fizyka nuklearnego… stolarzem.

__________________

Mariusz R.Fryckowski

Wykorzystano materiały sesyjne oraz informacje ze strony internetowej firmy AFPRO FILTERS – http://www.afprofilters.com/

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook