28 października 2020

Cekcyn. Droga przez mękę

2 min read

Otrzymaliśmy wczoraj list od czytelnika z gminy Cekcyn (nazwisko do wiadomości redakcji), którego fragment warto zacytować. […]” jedźcie do Cekcyna, a potem dalej do Małego Gacna i obejrzyjcie jak wygląda droga, która tam prowadzi! Kierowcy to nie samobójcy, płacimy podatki najwyższe w Europie, na drogi też i co mamy w zamian? Darmową ślizgawkę…”

Pojechaliśmy dzisiaj obejrzeć trasę, która prowadzi z Cekcyna do Małego Gacna, to właśnie tę drogę opisuje nasz czytelnik. Rzeczywiście, tuż za Cekcynem sytuacja zmienia się na tyle, że tak właściwie bezpieczna jazda kończy się przy prędkości 40 kilometrów na godzinę.  Znamy tę drogę z przeszłości, kiedy spada tam śnieg, ślizgawica utrzymuje się aż do wiosny i ze świecą szukać na niej choć ziarnka piasku. To prawdziwa „droga przez mękę”, zwłaszcza wieczorami, kiedy kierowcy z trudem utrzymują już nie tylko kierunek jazdy, ale prawie po omacku szukają jej korony. Zjazd na pobocze to wielkie ryzyko, kto nie przyhamuje podczas wymijania lub omijania innego pojazdu, ryzykuje poślizg, a w konsekwencji zdrowie, a może i życie.

Przeszłość nie rysuje dobrych scenariuszy, dochodziło tutaj  do wypadków, jednak lokalne władze zdają się nie dostrzegać problemu. Czy tak będzie i w tym roku? Oczywiście, no chyba, że świadomość zbliżających się wyborów do władz samorządowych coś nagle zmieni w myśleniu urzędnika. Z pewnością dobrym wytłumaczeniem dla gospodarza drogi jest to, że leży ona  uboczu i jest niezbyt uczęszczaną, ale czy oznacza to, że obywatele z pobliskich miejscowości są tymi drugiej kategorii?

Proponujemy lokalnym władzom zrobić sobie wycieczkę naszymi śladami – wielce pouczająca rozrywka, a i umiejętności jazdy w poślizgach można opanować do „perfekcji” jak… Kubica.

________________________

(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook