31 października 2020

Cepy i CEPiK unieruchomili tucholski wydział komunikacji

2 min read

Właściciele pojazdów mogą zapomnieć o sprawnej rejestracji swoich bolidów, a wszystko dzięki informatycznej tandecie o nazwie CEPiK, która tym razem odmówiła współpracy w całym kraju. Rykoszetem dostało się także Tucholi.

Jeżeli awaria utrzyma się dłużej, być może urocze panie, które pracują w tucholskiej komunikacji, z nudów zaczną „robić na drutach” lub drzeć pierze.

CEPiK to system informatyczny obejmujący centralną bazę danych zawierającą dane i informacje o drogowych pojazdach mechanicznych, ich właścicielach i posiadaczach, a także osobach posiadających wymagane uprawnienia do kierowania pojazdami. Ewidencja ta prowadzona jest w systemie teleinformatycznym.

Ten bubel ktoś zamówił, ktoś go stworzył, ktoś sprawdził i ktoś zatwierdził, zanim wprowadzono go do urzędów. Niestety, kolejny raz się zepsuł, tym razem chyba całkowicie, skoro w całej Polsce złorzeczą już nie tylko kierowcy, ale nawet urzędnicy.

Tucholskie starostwo wydało komunikat o treści:

Informujemy, że w związku z awarią Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców – CEPiK 2.0, z przyczyn niezależnych od Starostwa Powiatowego w Tucholi w dalszym ciągu występują poważne utrudnienia związane z rejestracją pojazdów. Podobna sytuacja ma miejsce w wielu wydziałach komunikacji w kraju. Prosimy o wyrozumiałość. Za utrudnienia przepraszamy.

Nowa edycja Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców została uruchomiona prawie dwa tygodnie temu. Od tego czasu wszyscy zainteresowani działaniem systemu, dostają kolokwialnie mówiąc  „wścieklizny”. Raz działa, częściej nie, teraz wysiadł kompletnie i nikt nie wie, kiedy zadziała i czy w ogóle.

Urzędnicy mają dosyć tłumaczenia się za cudze błędy, klienci urzędów mają prawo nie akceptować sytuacji, więc trwają spory i pyskówki. Sytuacja wydaje się patowa. Nikt nie pomyślał o jakimś wariancie „awaryjnym”, który choć przeciągnięty w czasie, zapewni w miarę płynną obsługę klientów.

I tak trwa polskie piekło urzędnicze, pod egidą amatorów z Ministerstwa Komunikacji. Za to piekło, wszyscy oni, jak jeden mąż powinni zostać zdymisjonowani i przykładnie ukarani, zwłaszcza po tej informacji:

Informujemy, że od dnia 13 listopada br. działa nowa Centralna Ewidencja Pojazdów. Aktualnie system jest w fazie stabilizacji. Część stacji kontroli pojazdów nie nawiązała jeszcze połączenia z bazą CEPiK 2.0. uniemożliwia to realizację procesów biznesowych w trybie on-line, możliwa jest natomiast praca w trybie awaryjnym i normalna obsługa w zakresie badań technicznych pojazdów.

Dzisiaj nikt nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, jak długo ten stan się utrzyma i czym jest „faza stabilizacji„, czyżby system był uzależniony od alkoholu?


(mrf.)

 

 

 

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook