31 października 2020

Chcą utworzyć Galerię Sportu, czyli…, powtórka z rozrywki?

2 min read

Urząd Miejski w Tucholi wraz z Ośrodkiem Sportu i Rekreacji zwracają się do wszystkich osób mogących wspomóc podjętą inicjatywę stworzenia Galerii Sportu Tucholskiego.

Fot. team.entre.pl

Pragniemy zaprezentować zasłużonych sportowców, działaczy oraz ważne wydarzenia, jakie miały miejsce w sportowej historii Tucholi. W Ośrodku Sportu i Rekreacji czekamy na zdjęcia, medale, puchary i wszystkie inne pamiątki, które mogłyby posłużyć za eksponaty w mającej powstać na terenie Hali Widowiskowo-Sportowej Galerii. Koordynatorami przedsięwzięcia zgodzili się zostać: Maria Glazik, Ryszard Gostański i Jerzy Olick.

_________________________________________

To nie jest zły pomysł, warto powspominać stare czasy, gdy dawne kluby sportowe były ewenementem i odnosiły naprawdę spektakularne sukcesy. Jednak niepokoi w tym wszystkim jedno, mianowicie, aby nie powtórzyła się historia z czasów pozornie zamierzchłych, kiedy to wspólnymi siłami tworzono tucholskie muzeum, jednak nie te nędzne resztki, które dzisiaj możemy z trudem akceptować, a to prawdziwe, do którego trafiały naprawdę białe kruki i to z kolekcji mieszkańców Tucholi i okolic. Zadajmy proste pytanie, gdzie to wszystko się podziało? Czy istnieje jakiś wykaz przedmiotów, które „wyparowały”? Jeżeli tak, to gdzie go można odnaleźć? Wtajemniczeni w sprawe wiedzą o tym, że według dokumentów tucholskie, dawne muzeum było zaledwie filią, czyli ktoś nadużył zaufania mieszkańców, lub interpretując całość dosadnie – oszukał nas. Czy można to wszystko odtworzyć?

Otóż nie można z wyjątkiem jednego i to niepełnego dokumentu, który w postaci kartki wyrwanej z zeszytu znajduje się w miejscu, o którym większość samorządowców nawet nie słyszała. Bez wątpienia sprawa kwalifikuje się do rozpoznania z udziałem prokuratorii, jednak wątpliwe jest, aby ktoś podjął podobne starania, to zbyt szczelne środowisko.

Czy podobnie może zdarzyć się w przypadku Galerii Sportu, którą miasto ma ambicję stworzyć? Ten obiekt chce zarabiać sam na siebie, więc istnieje prawdopodobieństwo, że może się wydarzyć coś nieprzewidzianego, a to łączyć się może z przepadkiem kolekcji. Może warto zapewnić darczyńców o tym, że nic takiego nie będzie miało miejsca, lub sporządzić umowy, na podstawie, których przedmioty te będą wypożyczone na określony czas?

 

Poddajemy pod dyskusję i przemyślenie.

 

(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook