20 października 2020

Chojnice 1939 – promocja nowej książki w tucholskiej MBP (felieton promocyjny)

2 min read

Napisało ją dwóch autorów, panowie: Andrzej Lorbiecki i Marcin Wałdoch, wydawcą jest  Bellona, lub jak twierdzą inne źródła – Albatros, a premiera książki przypadła na czwarty dzień  września 2014 roku, słowem – „Chojnice 1939”.

Publikacja ukazała się w 75 rocznicę wybuchu II wojny światowej. Przedstawia mało znaną, choć dramatyczną bitwę kampanii wrześniowej 1939 roku. Została stoczona w tzw. korytarzu pomorskim. Mimo zaciekłej obrony wojsk polskich Niemcy przebili front, otoczyli część polskiego zgrupowania, resztę zmusili do odwrotu i zyskali połączenie lądowe z Prusami Wschodnimi, co pozwoliło im wzmocnić stacjonujące tam siły i zagroziło od północy słabnącej polskiej obronie – czytamy w krótkiej recenzji.

Na tę książkę czekałem długie czterdzieści lat wiedząc o tym, że losy Chojnic łączą się z historią Tucholi i okolic. To porządnie dokonana retrospekcja tego, co się wydarzyło. Książka napisana dobrym, przystępnym dla każdego językiem, jednak nie jest pozbawiona luk. W żaden sposób nie obarczam za to winą autorów z prostej przyczyny, nie mogą mieć kompletnej wiedzy o nie epizodach, a wydarzeniach, które miały miejsce na terenach obecnych Borów Tucholskich. Ta wiedza dopiero jest odkrywana, dokumentowana i zapewne z biegiem czasu ukaże się suplement.

Oczywiście, nie mam prawa zapominać o tym, że książka głównie dotyczy Chojnic, pewnie dlatego najbardziej byłbym szczęśliwy wtedy, gdyby autorzy stworzyli nową publikację zatytułowaną Bory Tucholskie 1935 – 1945. Może wreszcie poznalibyśmy dzieje słynnego niemieckiego superdziała, które pod osłoną nocy przemierzało kolejowe szlaki borów. Poznalibyśmy najbardziej pasjonującą w dziejach II Wojny Światowej historię tajnych, największych w Europie, a może i na świecie dwóch poligonów tajnej niemieckiej broni rakietowej. Takich wydarzeń jest więcej i nie do końca zostały udokumentowane, a choćby historia pewnego tajemniczego  pociągu, który dosłownie „wyparował” gdzieś w okolicach Wudzyna.

Mamy niebywałe szczęście mieszkać w wyjątkowym miejscu, którego dzieje dopiero odkrywamy, to jest prawdziwe wyzwanie, dalekie od dokumentów, których nie ma i świadków, o relacjach których zapomniano. Częściowo ta wiedza już przepadła, ale doskonale wiemy o tym, że w historii zdarzają się cuda – dzieła przypadku.

Tym z większą przyjemnością zapraszam wszystkich pasjonatów przeszłości do wzięcia udziału w spotkaniu z autorami książki pt. Chojnice 1939,  którą promować będą oni już 9-tego października o godzinie 17-stej w tucholskiej MBP. Dodajmy również, że to wydarzenie podziwiać będziemy dzięki wspomnianej już MBP i Stowarzyszeniu Arcana Historii.

______________________

Mariusz R.Fryckowski

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook