28 listopada 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Co płynie z kranów mieszkańców Al. LOP w Tucholi, czyli…, co z tą wodą?

3 min read

Czas jakiś temu Tucholę odwiedzili urzędnicy z Bydgoszczy. Oczywiście spotkali się z tucholską elitą samorządową. Jednak nie osiągnięcia miasta i powiatu ich zachwyciły, a… woda. Poczęstowano ich kawą, byli zachwyceni do tego stopnia, że poprosili o kolejną.

Od tamtej wizyty minął bodaj rok. Dzisiaj, gdyby mocno wgłębili się w kawowy temat, zapewne byłoby zdziwienie, ponieważ skład wody zmienił się, jak donoszą mieszkańcy Alei LOP w Tucholi. Prócz chemicznego połączenia wodoru i tlenu w popularnej H2O pojawiło się coś więcej. Aby spotęgować efekt, potrzeba czajnika, najlepiej otwieranego od góry. Wlewamy doń „płyn” z kranu i teraz możemy wybierać, gotujemy go lub pozostawiamy w naczyniu warunek, pozostawiamy go do następnego dnia. Zlewamy zawartość czajnika, najlepiej do białego naczynia i gotowe, możemy analizować.

Bardzo ciekawie wygląda ten szlam, który zawiera jeszcze bliżej niezidentyfikowany osad w kolorze miedzi. Możemy się zabawić w jasnowidza i ocenić, czy jest to piach, cząstki miedzi (jeżeli tak, to świetnie, potrzebujemy mikroelementów), rdza, a może „kosmiczny” pył? Jak smakuje? Kto zaryzykował spożycie tego koktajlu, ten wie.

Można odnieść wrażenie, że jesteśmy świadkami przedziwnej sytuacji, coś dzieje się z „kranówką”, ale nikt oficjalnie nie reaguje! Wodociągi zapewne regularnie pobierają próbki wody do analizy. Laboratorium niczego nie wykrywa, skoro nie mamy żadnych doniesień o jakichkolwiek zagrożeniach. Mieszkańcy, którzy odkryli nieprawidłowości, informują o tym fakcie nas, zamiast odpowiednie służby. Pytanie jest proste, dlaczego? Odpowiedź, to czysta spekulacja, ale brzmi dość wiarygodnie, kwestia zaufania do mediów i jego brak do miejskich wodociągów?

W Tucholi zawrotną karierę robią specjalne dzbanki filtrujące wodę. Są stosunkowo tanie, a zastosowane w nich filtry zapewniają skuteczność działania. Dzięki nim można przefiltrować aż do 150 litrów wody!

Piją ją udzie, piją domowe zwierzęta. Kto nie ufa temu urządzeniu kupuje wodę mineralną lub „źródlaną” z supermarketu, pijąc ją na własne ryzyko, sądząc po alarmujących doniesieniach prasowych.

Gmina Tuchola jest jedną z trzech, gdzie woda jest sprzedawana konsumentom po cenie bardziej, niż wygórowana. Przyzwyczajono nas już do tego, że zmiana odbywa się podczas nadzwyczajnych sesji samorządowców, gdzie wynajduje się stos argumentów, aby cenę H2O podwyższyć. Radni, jak zawsze karnie podnoszą rączki do góry i tak się kręci ten „mokry” interes.

Może czas publicznie zapytać, za co tak naprawdę płacimy, skoro „produkt” – woda w tucholskim wydaniu, zmieniła skład? Jeżeli „woda z wkładką” nie spełnia norm, to warto poinformować o tym konsumentów nie licząc na zyski.

Dlaczego woda przy Alei LOP wygląda, pachnie i smakuje dziwnie? Może to kwestia ponownego obniżenia poziomu wód podziemnych, konieczność wypłukania instalacji wodnych, a może coś się wydarzyło, o czym mieszkańcy nie wiedzą lub nie powinni wiedzieć? Umówmy się, chlor nie stanowi antidotum na wszystko, ale z pewnością odpowiednią „szczepionkę” posiada SANEPID. Może warto , aby ta ważna służba odwiedziła Al. LOP i samodzielnie pobrała próbki wody z kilku kranów? Musimy mieć pewność, że tucholska woda nie stanowi zagrożenia.

Zachęcamy do działania.

____________________

(mrf.)

Grafika: http://www.wroclaw.pl/uwaga-zielona-woda-w-kranie

 

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook