28 października 2020

Czy doczesne szczątki zmarłych, na naszych cmentarzach, są bezpieczne?

2 min read

Na to pytanie już za chwilę, każdy Czytelnik odpowie sobie sam.

Na terenie Tucholi mamy dwa cmentarze. Ten w Rudzkim Moście, prócz problemów z drogami dojazdowymi, funkcjonuje jak tysiące innych, jednak drugi w centrum miasta, musi budzić nie tylko kłopotliwe pytania, ale również obawy rodzin, których bliscy są w tym miejscu pochowani.

Główny problem stanowią stare drzewa, które prócz tego, że są domem dla ptactwa i dają cień latem, stanowią śmiertelne zagrożenie dla odwiedzających. Niestety, nawet ci, którzy tutaj spoczywają,  nie zaznają spokoju. W czasie większych wiatrów powszechnym stały się upadające konary, które niszczą nagrobki.

Wszystko zmienia się w chwili, kiedy wiatr przyjmuje postać huraganu. Tak właśnie zdarzyło się kilka tygodni temu, skutki nawałnicy w Borach Tucholskich usuwane będą latami. Wspomniany cmentarz bardzo ucierpiał, sobotniego poranka polało się wiele łez, sporo nagrobków uległo zniszczeniu. Niestety, w pewnym momencie wszytko wyrwało się spod kontroli wraz z makabrycznym obrazkiem, który ukazał się oczom niektórych mieszkańców.

Potężne drzewo w centrum przewróciło się, wyrwane z ziemi korzenie ukazały makabryczny widok – wplątaną w nie ludzką czaszkę. Mieszkaniec Tucholi utrwalił zdarzenie.

W związku z tym  nasuwa się szereg pytań związanych z odpowiedzialnością konkretnych osób.

Zainteresowanymi powinni być:

Burmistrz Miasta

Lokalny Sanepid

Gospodarz terenu

Właściwe służby wraz z ochroną środowiska

Zastanawia również fakt, że sytuacja nie została nagłośniona, skoro tak, zadajemy publicznie kolejne pytania:

Czy i kiedy zostaną usunięte drzewa i czy w stanie obecnym cmentarz przy ulicy Świeckiej w Tucholi nie powinien zostać albo rozbudowany, albo czasowo wyłączony z kolejnych pochówków?

Co stało się ze szczątkami ludzkimi, które odkryło upadające drzewo?

Pozostaje jeszcze kwestia wyjaśnienia tego, kto imiennie ponosi odpowiedzialność za stan tego obiektu?


(red.)

Publikacja, fot. za zgodą autora A. Krawczyk profil FB.

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook