22 października 2020

Czy kierowcy zbojkotują płatne strefy parkowania w Tucholi?

2 min read

„Smutne panie i smutni panowie” – radni, 23 listopada zajęli swoje miejsca w najbardziej ponurej sali konferencyjnej w mieście i podjęli tę długo oczekiwaną decyzję. Brzmi jak wyrok dla kierowców i na siebie samych będzie zmiana wysokości stawek opłat, za parkowanie pojazdów samochodowych na drogach, w strefie płatnego parkowania. Dumali także, nad sposobem ich pobierania. Wyjątkowo ciekawa sytuacja z świadkami w tle, na własne życzenie wyciągnęli ekonomiczne pistolety i wymierzyli je… we własne kolana, za aprobatą burmistrza. Jak jeden mąż, solidarnie, nacisnęli spusty.

 

Tuchola to małe miasteczko, gdzie przeciętny obywatel wegetuje: na zasiłku, dzięki kombinacjom związanym z handlem samochodami, lub z emerytury, bądź renty. Każda podwyżka podatku, jest jak wbicie kolejnego gwoździa do kredytowej trumny z napisem „na przeżycie”. Wielu kierowców musi wjechać do płatnej strefy parkowania tylko po to, aby załatwić coś w śródmieściu, zdarza się, że swoje wizyty ponawiają, nawet kilka razy dziennie. Podwyższenie opłat aż o sto procent, to dla nich wydatek zbyt wysoki. Alternatywa jest jedna – rezygnacja z płatnych parkingów, które władze miasta z premedytacją, częściowo za nasze pieniądze wybudowały sobie tylko po to, aby nas ponownie złupić. Dodatkowo wycelowano w stronę parkujących kamery, które w razie potrzeby zarejestrują każdego, kto wyjechał nie uiszczając stosownej opłaty.

O dziwo! Władza jest świadoma tego, że ryzykuje, jednak ma już uknuty niezły wykręt, gdzie ma prawie pewność, że nawet przy zmniejszonej frekwencji, wpływy do kasy nie ulegną zmianie. Czy liczą na to, że sytuacja spowszednieje? Zapewne tak, lecz kompletnie nie interesuje jej to, że na raty wykańcza śródmiejski handel.

W czasach, gdy przeciętny kierowca stał się drogową zwierzyną, która dostarcza brakujących złotówek do dziurawej kabzy państwa, drobiazg – płatny parking w mieście, o kondycji ekonomicznej rozkładającego się trupa , może stać się miejscem, przedmiotem społecznego nieposłuszeństwa. W centrum Tucholi, nie parkujemy!

I bardzo dobrze! Tę sytuację warto odnotować i przypomnieć w chwili, gdy zbliżać się będą kolejne wybory do władz miasta i tych, którzy wymyślają podobne głupoty, a bez wątpienia starać się będą o reelekcję, jak ich ojcowie, dziadkowie, przyszywane ciotki, pociotki i dalecy krewni.

(m.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook