24 listopada 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Czy to głupi żart, czy też Bydgoszcz rzeczywiście znajduje się na celowniku islamskich bandytów?

2 min read

Żądamy natychmiastowego uwolnienia naszego brata Salaha Abdeslama. Nasi wojownicy są gotowi do zabijania niewiernych w Lublinie, Suwałkach, Olsztynie, Bydgoszczy i Białymstoku – list zawierający między innymi taką treść, ujawnił na Twitterze ekspert ds. bliskowschodnich Wojciech Szewko.

Podobno do części polskich mediów miał trafić list od islamskich bandytów, którzy zorganizowali sobie swoje „państwo”. List jest jedną, wielką pogróżką, jego autorzy twierdzą, że w razie niespełnienia żądań Polska będzie na celowniku radykałów i spłonie w „świętym ogniu Allaha”. Ów ogień ma zostać rozniecony w polskich miastach, padają konkretne nazwy: Lublin, Suwałki, Olsztyn, Bydgoszcz, Białystok.

Eksperci twierdzą, że list jet jedną wielką bzdurą w dodatku najeżoną błędami językowymi, które wskazują, że autor lub autorzy są zwyczajnymi żartownisiami. Nie można jednak całkowicie ignorować zagrożenia, biorąc pod uwagę ciąg zdarzeń, który dotknął np. Paryż.

Dodać też trzeba, że terrorysta wymieniony w liście, brał udział, a nawet koordynował akcje muzułmańskich bandytów we Francji.

Nikt też nie potrafi wyjaśnić zależności, dlaczego celem mają się stać wymienione miasta. Terroryści islamscy z natury są zwykłymi mordercami, szkolonymi do bandyckich działań od dziecka i czasami trudno zrozumieć pobudki, którymi się kierują. Wydaje się, że jedynym argumentem w kontaktach z nimi jest broń i kwestia, kto użyje jej pierwszy, wszak z terrorystami podobno nikt nie negocjuje.

Jest w tym wszystkim jeden aspekt, którego unikają wszyscy, jak „zarazy”, niewydolne, europejskie państwa, zebrane w układ zwany powszechnie Unią Europejską, nie zapewniają bezpieczeństwa swoim mieszkańcom. W Polsce jest podobnie, choć zmienić to ma ustawa terrorystyczna, którą kilka dni temu wprowadzili w życie politycy, przed przyjazdem papieża Franciszka i spotkaniem NATO w Warszawie. Żadna ustawa, żaden zapis, nie uratuje obywatela przed terrorystycznym zagrożeniem, jeżeli nie zadba on o swoje bezpieczeństwo sam. Niestety, bez broni jest to niemożliwe i tutaj rodzi się problem, ponieważ unia skutecznie rozbroiła wszystkich swoich członków. Sprawa dotyczy również Polaków, którym do granic możliwości utrudniono do niej dostęp.

Na szczęście, przepisy te mają wiele luk i niekorzystny stan, można łatwo obejść i zmienić. Wielkim zwolennikiem przywrócenia prawa Polakom do posiadania broni jest znany polityk – Janusz Korwin – Mikke, który w najbliższą sobotę  odwiedzi Tucholę, a którego wizyty nie dostrzegają lokalne media.

________________________

(mrf.)

 

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook