nie. Maj 31st, 2020

Czy zapłacimy podatek od smartfona i innych urządzeń?

1 min read

Rządowy obłęd uzupełniania pustej kasy trwa, to efekty programów rozdawniczych w domach i zagrodach. Każdy dzień i nowy pomysł na drenaż naszych kieszeni, co tym razem wymyślono?

Polska jest jednym z ostatnich europejskich krajów, która nie ma opłaty reprograficznej – mówi w specjalnym programie Wirtualnej Polski „Koronawirus” Piotr Gliński, wicepremier oraz minister kultury i dziedzictwa narodowego. Chodzi o opłatę, która miałaby być uiszczana od nowoczesnych nośników, takich jak np. smartfony czy tablety. – Przecież tam oglądamy filmy, słuchamy muzyki – tłumaczy wicepremier. Minister Gliński nie chciał jednak mówić, jak wysoka taka opłata miałaby być. Zapowiedział jednak, że ma być ona zdecydowanie niższa niż pojawiające się w mediach 6 proc. Nie wiadomo też, kiedy przepisy miałyby wejść w życie. Zdaniem wicepremiera pieniądze pozyskane z takiej opłaty miałyby trafić na specjalny fundusz ubezpieczeniowy dla artystów.

Ciekawe są te tłumaczenia, ale skoro z abonamentem radiowo – telewizyjnym za tanią propagandę się nie udało, to…


(mrf.)