28 października 2020

Czym skorupka za młodu…, czyli… powyborcze reminiscencje

1 min read

Samorządy wymienione, ale skutki nieodległej kampanii wyborczej ciągle budzą kontrowersje. Jednak nie będziemy roztrząsali sprawy sfałszowania wyborów, a sfery przedstawienia kandydatów społeczeństwu z pomocą środków oczywistych.

Najbardziej namacalną formą prezentacji kandydata do godności samorządowca jest zwyczajny, poczciwy plakat lub obco brzmiący – baner. Ich uszkodzenie, lub zniszczenie jest wykroczeniem ściganym przez Państwo. To ewidentne złamanie prawa ścigane z całą jego mocą. Nic dziwnego, że w pewnym momencie lokalni policjanci odbierając zgłoszenia od zbulwersowanych kandydatów, reagowali.

Policjanci nie mają wątpliwości że większość aktów wandalizmu stanowią wybryki dzieci i młodzieży, ale jest to przypuszczenie oparte o doświadczenie funkcjonariuszy, pewności do końca nie ma nigdy, tym gorzej. Właśnie oni apelują do rodziców o to, aby uczulali swoje dzieci w tym, że „możliwość oddania głosu”  jest nie karą, a przywilejem, aktem dostępnym rozwiniętej demokracji, a jak wiadomo do tej chwili, ludzkość niczego lepszego w tej materii nie wymyśliła. Wszelkie próby zakłócenia tego ważnego czasu jest czymś nagannym i karanym niejako z „automatu”.

Ktoś powie, że to sztuczna forma nacisku, albo dowód na obywatelskie nieposłuszeństwo wobec tego, czego doświadczamy na co dzień. Może jednak wziąć wpierw głęboki wdech i wyznaczyć  granicę wpierw sobie, a potem swoim dzieciom?

Warto to przemyśleć, to nie boli…

___________________

(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook