27 listopada 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Dla PiS-u nauczyciele są „czerwoną lumpeninteligencją, którą należy wyrzucić na pysk”?

7 min read

SONY DSC

Taka ocenę wygłosił dzisiaj, tuż po strajku nauczycieli zrzeszonych w Związku Nauczycielstwa Polskiego, pan poseł Stanisław Pięta – wysoko postawiony w hierarchii PiS, prominentny działacz partii „dobrej zmiany”.

Ten jeden cytat ukazuje, jakie stanowisko zajmuje partia wodzowska w stosunku do suwerena. To jedno kompromitujące PiS zdanie, jasno odzwierciedla, że obóz rządzący, nie będzie tolerował najmniejszych oznak społecznego niezadowolenia. Faktem jest, że ZNP, to twór skostniały, nawet archaiczny, a jego szef już od dawna powinien zająć się niańczeniem wnuków, a nie walką o nauczycieli. Jednak musimy sobie uzmysłowić niepodważalny fakt, że ten konkretny związek istnieje, jest przedstawicielem woli sporej grupy zawodowej i co najważniejsze…, działa całkowicie legalnie.

Przynajmniej do dzisiaj. Co stanie się z nim jutro? Oznaki mamy już dzisiaj, takiej fali hejtu, obłudy, niekompetencji, szczucia ludzi przeciwko sobie, nie było nawet za czasów Gierka. W tej materii, socjalny PiS bije komunistów na głowę i jak się okazuje, w swoich knowaniach nie zamierza brać jeńców.

Nauczyciele, to potężna grupa zawodowa i należy ją traktować tak, jak na to zasłużyła…, z szacunkiem. Niestety, traktowana jest jak potencjalny wróg. Dlaczego tak się dzieje? Obecna władza boi się wykształconych ludzi, to normalny objaw znany z postępowań poprzedników. Oświata stanowi zagrożenie, intelektualistów należy czym prędzej zastąpić ludźmi źle wykształconymi, tylko tacy dają się całkowicie zmanipulować resztkami z pańskiego stołu, w postaci zasiłków socjalnych, które prędzej, czy później obdarowani będą musieli zwrócić rękoma swoich dzieci, a nawet wnuków. Fanatycy tego nie pojmują.

W tej materii, śmiało można postawić znak równości pomiędzy wszystkimi polskimi partiami z politycznego firmamentu.

Dzisiejszą akcję protestacyjną ZNP śmiało można nazwać farsą, a nawet zakamuflowaną manipulacją. Wprowadzenie ustawy, o reformie Zalewskiej, przyklepano w Sejmie, swój podpis, jak zawsze wstawił PAD, a ZNP nie protestowało, choć ludzie sytuację szeroko komentowali.

Wszystko rozpoczęło się od słynnego referendum wśród nauczycieli. Było anonimowe, uznano, że pond 50-cio procentowe poparcie, daje powód do wprowadzenia akcji protestacyjnej w życie. Jednak nikt nie miał pojęcia o tym, czy ten znakomity wynik da się powielić dzisiaj, o osoby, które wcześniej zgłosiły swój akces. Nie byłoby tego cyrku, gdyby odbiór kwestionariuszy referendalnych był kwitowany podpisem. Wobec każdej władzy należy zachować czujność, władza zawsze oszuka i zawiedzie.

Nauczyciele zrzeszeni w związku zostali delikatnie mówiąc wyprowadzeni w pole, a wraz z nimi Rady Rodziców, które dały się w to wszystko wciągnąć. Protest związkowców, wsparty przez część rodziców, przyjął groteskowe rozmiary. Wszystko wynika z postulatów strajkowych, które opublikowano przed protestem.

Przypomnijmy je. Nauczyciele walczyli o:

– o podwyższenie statusu zawodowego! Domagamy się 10% podwyżki oraz wzrostu udziału płacy zasadniczej w ogólnym wynagrodzeniu. DLACZEGO? Od pięciu lat nie było podwyżek w oświacie! Obecnie ministerstwo edukacji przygotowuje nowy system wynagradzania nauczycieli, proponując likwidację tzw. średnich wynagrodzeń i niektórych dodatków. To może oznaczać zmniejszenie płac nauczycieli, czyli czeka nas obniżka wynagrodzeń!

– o miejsca pracy! Żądamy niedokonywania wypowiedzeń stosunków pracy nauczycieli i pracowników niepedagogicznych do 31 sierpnia 2022 r. DLACZEGO? Bo w ciągu następnych pięciu lat reforma edukacji może spowodować ogromne zwolnienia w oświacie!

– o utrzymanie warunków pracy i płacy! Żądamy niedokonywania na niekorzyść zmian warunków pracy do 31 sierpnia 2022 r. DLACZEGO? Bo w wyniku reformy edukacji każdy może stracić zatrudnienie na dotychczasowych zasadach!

Gdzie w tych postulatach znalazło się miejsce na krytykę reformy oświaty, którą zafundowała minister Zalewska? Jakoś… umknął.

Należy też uświadomić sobie fakt, że akcja protestacyjna, pomimo tylu informacji płynących z rzekomo rzetelnych mediów, była wymierzona nie w rząd, nie w PiS, nawet nie w kolejnego szkodnika polskiej oświaty – specjalistki od siłowni wiatrowych i hemoroidów, – „ministry” Zalewskiej, która twierdzi, że właśnie to schorzenie wywołują wiatraki, a w dyrektorów placówek oświatowych!

A co ma piernik do wiatraka? Od kiedy dyrektorzy szkół mają kompetencje, aby spełnić postawione żądania? Nie ma wątpliwości, że postulaty przygotował laik, prowokator, albo kompletny idiota!

Zamiast niszczyć oświatę, warto z niej czerpać garściami, aby podobnych „kwiatków” nigdy nie było.

Prawo i Sprawiedliwość realizuje plan skłócenia lokalnych społeczności z nauczycielami i samorządowcami!

Wszelkie symptomy tego skandalu obserwujemy  na co dzień. Upolityczniono nasze życie od najstarszego, do dziecka w wieku szkolnym. Konflikt narasta, oznacza to, że kolejna akcja jest tylko kwestią czasu.

Przygotowano świetny plan, w którym partia rządząca zachowa „czyste ręce”. Nie dajmy się jednak zwieść, nie bez kozery lokalnym samorządowcom podrzucono zdechłego szczura  w postaci haseł o zmianie ordynacji wyborczej, dwukadencyjności włodarzy , tylko po to, aby ich demokratycznie, czyli rękoma swoich fanatyków i sympatyków przenieść w niebyt depcząc ich sukcesy. Taką oczywistość dostrzeże nawet ślepiec, z wyłączeniem tego, który pobiera zasiłek 500+.

Nawet w tak małym miasteczku, jak Tuchola, przedstawiciel samorządu lokalnego, bez owijania w bawełnę, w dniu protestu, publicznie krytykuje nauczycieli i to w ich obecności, których uważa za zbędnych i udowadnia, że dalekie od zasad moralnych są tak wysokie pensje, które rzekomo inkasują nauczyciele. Pan Radny z uporem maniaka, bredzi   coś o 4, 5 tysiąca złotych. Gdyby nawet tak było, byłby kolejny problem ze „złotoustym”, bo stałby się zazdrosny o pobory. A kto mu zabronił się uczyć? Przykre to, można prorokować, że „nasz krytyk” miał jakieś straszliwe przejścia w młodości, a nieudany proces jego edukacji, odcisnął na nim straszliwe piętno. Czasami aż przykro słuchać, kiedy radny nie potrafi w sposób prawidłowy wyartykułować jednego zdania, które odzwierciedlałoby stan jego umysłu. Doprawdy, winić trzeba los, czyli brak odpowiednich połączeń pomiędzy neuronami w mózgu, innego wytłumaczenia nie ma.

Wylewanie pomyj na głowy nauczycieli przyjęło katastrofalne rozmiary, ale i oni nie są tutaj bez winy. Ich ufność w związkową zwierzchność jest zadziwiająca. A co na to inni pracownicy oświaty, którzy mają dosyć działań ZNP i zwyczajnie chcą pracować i otrzymywać wynagrodzenie?

Nic, boją się, widząc, jak na wszelkie oznaki ekonomicznego nieposłuszeństwa reagują kuratoria. Stracić pracę jest dzisiaj bardzo łatwo, tę ponownie otrzymują inni ludzie z układu, a tych mamy na kopy. Przykłady? Te nadchodzą z samej góry, widzimy je codziennie w telewizorze, który ogłupia bardziej, niż marihuana.

Prawicowe media zapewniają, że frekwencja wśród uczestników strajku utrzymywała się na poziomie 11%. Jak było w rzeczywistości? Nikt nie wie?

W naszej gminie protest przebiegał spokojnie, wręcz symbolicznie. Nie było palących się opon, rzucania petard, rac,

 

czy innych bezeceństw. Tradycyjnie, na masztach zawieszono flagi ZNP, a na drzwiach marnej  jakości namiastki ( i to prawie nieczytelne), plakatów i ulotek.  TOKiS – PRESS odwiedził dwie placówki i to był nasz niewątpliwy błąd.

Jako osoby obce, bez trudu, nielegitymowani, weszliśmy na teren jednej z nich, nie niepokojeni przez nikogo wkroczyliśmy do budynku, praktycznie mogliśmy robić w nim to, na co mieliśmy ochotę. W jednym przypadku nie było dyrektora, nie było zastępcy, a w sekretariacie przebywała osoba „na zastępstwie”, która kompletnie nie miała pojęcia o tym, co się dzieje. Nie można było ustalić podstawowych informacji: czy i ile osób bierze udział w proteście, itd. Co najgorsze, bez trudu mogliśmy nawiązać kontakt z uczniami i wypytać ich na dowolne tematy. To przerażające! A gdyby na teren szkoły weszli nie dziennikarze, a terroryści?

Ta sprawa ma posmak skandalu, co do tego nie mamy najmniejszych wątpliwości. Protest protestem, ale w naszej gminie w kwestiach bezpieczeństwa projekt 112 zawiódł kompletnie. Naszym zdaniem, Burmistrz Tucholi ma przed sobą poważne zadanie, nasze szkoły muszą się zmienić, to pewne.

A jakie są skutki dzisiejszego strajku? Praktycznie żadne, wszak ocena nauczycieli i ich zrywu już padła, a my zacytowaliśmy ją w tytule.

Jak do protestu podchodzą internauci? Lwia część wypowiedzi nie nadaje się do publikacji, zbyt wiele w nich epitetów dalekich od słów uważanych powszechnie, za parlamentarne.

Śledząc  to, co się dzieje w piątek 31 marca 2017, uznać możemy, że to właśnie tego dnia ostatecznie upodlono polską oświatę i jej pracowników.

Historia i dzieci kiedyś nas osądzą. Dzisiaj…, wygrało partyjniactwo, chamstwo i głupota.


Mariusz R.Fryckowski

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook