29 października 2020

Dla policji nie są ważni ludzie, a wyłącznie statystyki!

1 min read

Przeciętny policjant nie ma łatwego życia, jego przełożeni zadbają o to, aby mu je urozmaicać każdego dnia na inną modłę. Cóż, widoczny znak czasów i wariackiej ideologii aparatczyków, mieniących siebie politykami.

No i szlag trafił etos i przysięgę, którą policjant  – adept złożył, lecz nie wiadomo, czy jej dotrzyma, mając w odwodzie problemy , do zwolnienia z pracy włącznie. nic tylko współczuć? Policjant nie ma pomagać, pouczać, ma karać obywatela za co się da, takie prawdy rzekomo wbijają do głów „stójkowych”  ich przełożeni, którzy mają nad sobą kolejne władze, a te mówią krótko – liczą się wyłącznie statystyki. No i mamy codzienny festiwal fotografii, gdzie zdarzenia, często drastyczne, wklepywane są przez nadzorujących policyjne strony internetowe. „Powielarnie prywatne „robiąc swoje statystyki”, zbierają je, przetwarzają i oddają przysługę nie społeczeństwu, a tym, którzy grzeją fotele daleko poza zasięgiem kogokolwiek. Polskiego piekiełka policyjnego ciąg dalszy? Oczywiście, zwłaszcza, że jeden z policjantów wyłamał się i opowiedział o tym procederze w szczegółach, ujawniając tajemnice i dokumenty, o których nie śniło się nawet filozofom…

Afery ciąg dalszy

 

(red.)

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook