28 listopada 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Dlaczego ta informacja nie pojawiła się w tucholskim portalu powiatowym i witrynie związkowej? Macie coś do ukrycia?

3 min read

Obecne władze powiatowe ponoszą konsekwencje błędów poprzednich  ekip*. Skutek jest przerażający, powiat musi zwrócić gigantyczną kwotę. Powraca kwestia subwencji oświatowej, którą niesłusznie „przejedzono”. Kto za to zapłaci? Nauczyciele! Pomysł szalony, stąd reakcja związkowców z „Solidarności”, które spotkały się z władzami powiatowymi. Problem polega na tym, że o tym spotkaniu nie poinformowano opinii publicznej.

Jak zrozumieć taką sytuację? Zbyt błaha, wstydliwa, a może to kontynuacja niechlubnych praktyk poprzedniej władzy? Jeżeli wziąć pod uwagę ostatnią możliwość, to sytuacja zakrawa na wyjątkowo toksyczną w której partycypują obie strony spotkania.

Zachowajmy jednak pewną chronologię, którą poznamy dzięki kolegom z sąsiedniej redakcji portalu Reporter 24 którzy zamieścili niezwykle interesujące oświadczenie, którego daremnie szukać w innych źródłach.

27 maja 2015 r. w Starostwie Powiatowym w Tucholi doszło do spotkania przedstawicieli NSZZ „Solidarność” z władzami powiatowymi. Sednem spotkania było obniżenie nauczycielom dodatku motywacyjnegoW naszej ocenie to skandal i trudno dziwić się związkowcom, którzy zadali kilka bardzo precyzyjnych pytań:

  • 1. Kto bezpośrednio odpowiada za błędy przy naliczeniu subwencji i kto weryfikował dokumenty z tak naliczoną subwencją?
  • 2. Jak przez wszystkie lata rozdysponowywana była kwota subwencji oświatowej i jakie kwoty przeznaczone były na realizację innych zadań?
  • 3. Czy Zarząd, mając na uwadze Zasadę Solidarności, podjął działania aby z innych jednostek pozyskać środki na spłatę długu?
  • 4. Czy prowadząc konsultacje w środowisku oświatowym Zarząd uzyskał informację zwrotną?

Ze strony powiatu w spotkaniu udział wzięli: Starosta Tucholski, Michał Mróz. Przewodnicząca Rady Powiatu, Małgorzata Oller oraz Naczelnik Wydziału Oświaty, Jerzy Kowalik.

Jak  zachowają się związkowcy w chwili, gdy poznają odpowiedzi na zadane pytania? Jak w efekcie zareagują, czy dojdzie do porozumienia, a może protestu? My już dzisiaj wiemy o tym, że zawarty zostanie kolejny zgniły kompromis, a za wszystko zapłaci obywatel. ten ostatni ma prawo zaprotestować! Tego scenariusza nikt jednak nie dopuszcza, bo tę sprawę dopiero nagłaśniamy. Sprytne posunięcie władz? Przypominamy – Panie, Panowie służycie nam, my Wam za to płacimy, ale możemy zmienić zdanie, warto o tym pamiętać!

I pytanie kluczowe, dlaczego za błąd poprzednich władz, które bezprawnie wydały kwotę 872 tys. zł (sprytnie używa się zwrotu: „błędnie naliczona subwencja oświatowa„) nie pociąga się imiennie odpowiedzialnych za to rażące zaniedbanie? Dlaczego nie doprowadzono do obciążenia kosztami kancelarii prawnej, która powinna doradzać poprzedniej ekipie starostwa? Ba, mało tego, jeszcze z  pompą, podczas jednej z sesji, podziękowano jej za pracę!

Doprawdy, dziwne rzeczy dzieją się w tucholskim starostwie, demokracja ma to do siebie, że chwilami przypomina komunizm, innymi słowy  – zamordyzm, tym samy próby zatajenia informacji przed opinią publiczną! W XXI wieku? Marny, wręcz idiotyczny  pomysł.

Czy społeczeństwo godzi się na podobne sytuacje? Ups…, to obecnie grilluje, wszak rozpoczął się weekend.

_________________

(mrf.)

Materiał na podstawie informacji z portalu Reporter 24

* wprowadzono zmianę, która wyraźnie wskazuje, że kwestie finansowe powiatu ma na swoim sumieniu więcej, niż jedna ekipa samorządowa. Sprawę subwencji jak twierdzi pan Wojciech Kociński (dawny członek Zarządu) ma na sumieniu ekipa pana starosty Mówińskiego.

Komentarz TOKiSa? Kto jest bez winy niech wskoczy do przepaści.-mrf.

 

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook