czw. Lis 14th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Dobra inicjatywa pani radnej Śledź w sprawie wielkiej wagi – rzecz o „zebrze”, komórce i bezmyślności pieszych

3 min read

Widać wyraźnie, że głos oddany przez wyborców na radną miejską, Pani Barbarę Śledź nie był zmarnowanym. Nowa inicjatywa radnej jest ciekawa i trafiona, choć nie do końca tania. Chodzi o bezpieczeństwo pieszych w tym o dzieci i młodzież na dodatkowo wyposażonych przejściach dla pieszych.

Przejścia dla pieszych w Tucholi, cóż, jakie są każdy pieszy i kierowca widzi, jeżeli rzeczywiście tak jest. Zza kierownicy mamy pewne z góry określone zdanie o niektórych przechodniach, zwłaszcza o tych, którzy przechodząc przez jezdnię, pochłonięci są całkowicie obsługą telefonu komórkowego. To bez różnicy, czy to dziecko, młodzież, czy młoda matka pchająca wózek, komórka zawsze ma pierwszeństwo, nawet przed zdrowym rozsądkiem który masowo zanika. Niestety, zdarza się, że podobne praktyki bardzo źle się kończą. Wspomniana pani radna zdaje się być dobrym obserwatorem i ma swoje zdanie na ten temat – trzeba coś z tym zrobić.

W zakresie zainteresowania pani radnej jest młodzież szkolna i właśnie dlatego, jej pomysł dotyczy przejść dla pieszych w pobliżu szkół. Ktoś niezainteresowany zapyta, cóż można jeszcze zmienić w tej materii? Otóż można i to całkiem sporo. W większych miasta funkcjonują specjalne przejścia, z systemem urządzeń ostrzegających  nie tylko kierowców, ale i niesfornych pieszych, którzy przy swoim smartfonie zapominają o życiu doczesnym.

Pomysł pani radna przedstawiła na dwóch ostatnich sesjach Rady Miasta w Tucholi. Jak funkcjonuje takie przejście?

Aktywne, punktowe elementy odblaskowe i lampy ostrzegawcze LED – czyli elementy aktywnego przejścia, włączają się tylko w momencie, kiedy ktoś pojawi się na przejściu. I właśnie to ma być sygnałem dla kierowców, aby się zatrzymać.
Koszt wybudowania aktywnego przejścia jest niższy niż budowa tradycyjnej sygnalizacji świetlnej. Pani radna zdaje sobie sprawę z tego, że instalacja jest kosztowna ( to wydatek rzędu do 60 000 złotych!), dlatego idzie o krok dalej i proponuje rozwiązanie tańsze – umieszczenie specjalnych napisów tuż przed wejściem na przejście.

Budżet miejski, niestety, znajduje się w gorszej, niż zwykle kondycji, to m.in. skutek bezmyślnej polityki obecnej partii rządzącej, która wprowadza reformy, kosztem samorządowców. Pomysł, choć cenny i potrzebny, pewnie byłby już realizowany, jednak szara codzienność wymusza inne procedury. Zapewne jedną z nich będzie przeciągnięcie realizacji w czasie, ale jest wysoce prawdopodobne, że nowe przejścia staną się faktem.

Które z przejść wytypowała pani radna Barbara Śledź? Zapytaliśmy Ją o to.

Myślę, że najlepiej byłoby umieścić napisy przed przejściami w okolicach szkół, zwłaszcza ponadpodstawowych. Czyli przy ulicy Świeckiej –  cztery przejścia najbardziej uczęszczane przez młodzież i ul. Nowodworskiego dwa przejścia.

Podkreślmy raz jeszcze, inicjatywa jak najbardziej słuszna, ale kosztowna, warto zaczekać na jej realizację, skoro może to uchronić pieszego przed niebezpieczeństwem.


(mrf.)

Fot. UMiG w Tucholi

Grafika: Drogi