28 października 2020

Dobra passa Straży Gminnej w Kęsowie!

2 min read

Panie i panowie ze Straży Gminnej w Kęsowie, pomimo wielu pomówień, oskarżeń, każdego dnia udowadniają swoją przydatność w służbie obywatelom tej pięknej gminy. Uświadomić sobie wreszcie należy fakt, że to nie tylko kwestia „polowań” na niesfornych kierowców, co próbują udowodnić nam sprawcy wykroczeń, a zwyczajnie, mozolna, często niebezpieczna służba.

 Strażnicy nie są nadludźmi, są jak każdy z nas z tą różnicą, że muszą poddać się działaniom, którym inni zwyczajnie nie podołają.

W dniu 21 czerwca 2013 r. w godzinach wieczornych strażnicy Straży Gminnej w Kęsowie wraz z policjantami Posterunku Policji w Gostycynie wcielili się na krótko w rolę straży pożarnej. Gdy podczas przejazdu w okolicy miejscowości Kamienica zauważyli ogień płonący na terenie miejscowego zakładu, bez wahania przystąpili do jego gaszenia. Ogień udało się opanować, co okazało się szczególnie istotne ze względu na niską wilgotność powietrza oraz silny wiatr tego dnia – ogień łatwo mógł rozprzestrzenić się na pobliskie zabudowania. Wkrótce na miejsce dotarła również wezwana wcześniej Straż Pożarna.

Tego samego dnia strażnicy zakończyli tegoroczną edycję akcji „Bezpieczne żniwa 2013. Włącz wyobraźnię – Twoja nieuwaga może kosztować życie”. Tym razem przeprowadzono prezentacje w 10 punktach na terenie Gminy Gostycyn i Gminy Kęsowo, aby dotrzeć do jak największej liczby osób. W spotkaniu wzięli udział mieszkańcy Drożdzienicy, Przymuszewa i Wielkiego Mędromierza.

Wzorem ubiegłego roku omówiono najczęstsze wypadki związane z pracami w rolnictwie. Udzielono również instruktarzu niesienia pierwszej pomocy przedmedycznej w różnych sytuacjach.

DSCF0508Już dniu 26 czerwca 2013 r. w godzinach wieczornych Strażnicy otrzymali nietypowe zgłoszenie mieszkanki Małej Kloni, która poinformowała dyżurnego Straży, że na terenie miejscowości pojawiła się młoda sarna. Tak młode zwierzę poza lasem nie miałoby szans na przetrwanie – tym bardziej, że zaczęły się nim interesować okoliczne psy. Dzięki interwencji mieszkańców udało się uratować życie małej sarny. Powrót tak młodego leśnego zwierzęcia do życia w naturalnych warunkach, nawet po krótkim kontakcie z człowiekiem, może okazać się niemożliwy. Dlatego wezwani na miejsce strażnicy przejęli zwierzę i przetransportowali je do Gabinetu Weterynaryjnego ANIMAL PATROL w Kobylarni, gdzie została mu zapewniona odpowiednia opieka.

Nic dodać, nic ująć, strażnicy są widoczni i dobrze wykonują swoje obowiązki, jednak nie popadajmy w samozachwyt, zawsze można te działania zintensyfikować dla dobra mieszkańców gminy.

(red.)

Źrodło

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook