29 listopada 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

DOBRY SZPITAL, TO W TEJ CHWILI JEDYNY, SŁUSZNY WNIOSEK

6 min read

TOKiS – PRESS nigdy nie szczędził gorzkich słów administracji tucholskiego szpitala tam, gdzie było to konieczne, jednak trudno nie wspomnieć o tym, że widzieliśmy też wiele pozytywów. Mówiliśmy o tym otwarcie. Nasza redakcyjna skrzynka pocztowa na przemian zapełniała się i pustoszała od… skarg. Czy jednak należy się wsłuchiwać w każde głosy? Dzisiaj wiemy już, że nie, dopełnieniem szpitala jest budynek i sprzęt, trzon jednak zawsze stanowić będą… ludzie, a ci, którzy tam pracują, zasługują na najwyższe uznanie. Skąd taka zmiana opinii? TOKiS – PRESS przez ostatnich kilka dni, przyglądał się pracy szpitala.

Zacznijmy jednak od kwestii politycznych i finansowych, czyli tego,czego najbardziej nie lubimy. Kilka godzin temu spod pióra lokalnego polityka „wyszedł” tekst, który z gruntu rzeczy zawiera sporo prawd oczywistych. Poruszono w nim kwestie umów regulujących dzierżawę, co oznacza, że Spółka musi płacić daninę powiatowi.

Głównym zarzutem stało się to,że od dziesięciu lat nie zmienił się czynsz, który szpital wypłaca właśnie powiatowi.

Cytując autora:

Powiat obowiązują zapisy zawarte w umowie dzierżawy z 12 grudnia 2008r. zawartej pomiędzy ówczesnym Zarządem Powiatu a „Szpitalem Tucholskim” spółka z o.o. W § 6 ust. 1 tej umowy zapisano:

„ Strony ustalają miesięczny czynsz dzierżawy w okresie prowadzenia remontów i inwestycji, o których mowa w § 8 w wysokości 10.000 zł (dziesięć tysięcy złotych netto + podatek VAT)”.

Natomiast w wymienionym § 8 dzierżawca został zobowiązany do przeprowadzania remontów i inwestycji zgodnie z planem zatwierdzonym przez Powiat, co ma zapewnić utrzymanie należytego stanu technicznego i sanitarnego obiektu.

Później jest już tylko gorzej, zostawmy to, bo pewnych świętości nie wypada komentować, a tym bardziej przeliczać na pieniądze.

Właśnie…, jak myślisz Drogi Czytelniku, ile kosztuje życie człowieka? Paskudne pytanie,prawda? Oczywistością jest, że jest ono bezcenne, bez względu na wiek, status społeczny, słabości, wzloty, czy upadki. Lekarz tego nie dostrzega, walczy i zrobi wszystko, aby to życie uratować. Czym jest 10 000 złotych osławionego czynszu? Ktoś powie,że za taką kwotę nie można nawet kupić dobrego auta, za to można kupić środki, do ratowania życia.

Szpitale, to takie instytucje, które mają wyjątkowy status, gdyby nie idiotycznie przeprowadzane reformy przez polityków, szpitale miałyby się znakomicie, niestety, większość walczy o przetrwanie.

To, że tucholski szpital przetrwał i działa, to zasługa szefa spółki: obecnego, poprzedniego oraz wielu samorządowców, którzy rozumieją potrzeby chwili, myśląc o swoich społecznościach i nie szczędząc grosza. Jednak gdzieś tam w opłotkach, ciągle przebija się wątek polityczny, tego nie uda się pominąć. Na bok sympatie polityczne, liczy się człowiek – pacjent, cała reszta jest tylko środkiem do osiągnięcia celu.

Jeżeli można uratować czyjeś życie, warto się zbratać nawet z kosmitami, którzy jak się okazuje nie tylko porywają szpitalne krzesła, bywa nawet tak, że zwracają je i to w zwiększonej ilości. Oczywiście to żart i nawiązanie do innego tekstu. Faktem jednak jest to, że przy takiej działalności w imieniu wyższych celów, ten szpital zasługuje na to, aby nie płacić żadnej daniny, z wyjątkiem mediów: prądu, wody itd… Oczywiście, ten pomysł można uznać za szalony, ale niech nam ciągle przyświeca jeden cel – uratować życie bliźniego.

TOKiS  odbył krótką, szpitalną drogę, był wszędzie i widział prawie wszystko, wnioski są zaskakujące. W Naszym szpitalu dominują uśmiech, zrozumienie oraz pełny profesjonalizm zaczynając od czarnego, a kończąc na białym personelu. Rozmawialiśmy z pracownikami różnych szpitalnych profesji, odnosząc jedno wrażenie…, trwa bezustanna walka o dobro pacjenta, za mniejsze,większe wynagrodzenie. Można jednak odnieść wrażenie,że ci dzielni ludzie robią znacznie więcej, wiedząc,że nikt im za to nie zapłaci… Wspaniali ludzie z pasją, mający jak każdy, lepsze i gorsze dni.

Izba przyjęć

Przyjmuje na siebie pierwsze uderzenie, raz jest łatwiej, innym razem ciężko, wszystko zależy od pacjenta, który ma zdrowotny problem. Panie, które działają w Izbie, są miłe i stanowcze, mają nawet siłę uśmiechnąć się nawet wtedy, gdy podobny gest nie jest potrzebą chwili w kontakcie z pacjentem. Ludzie są różni, panie jednak doskonale wiedzą o tym, że to świetny sposób na wyładowanie napiętej sytuacji. Pomagają, kierują przerażonego pacjenta tam, gdzie powinien trafić, niestety, upływa bezcenny czas, ale tak w niektórych przypadkach musi być.

Jest i drobna sugestia, przed Izbą znajduje się zbyt mało krzesełek ,przydałyby się tam jeszcze trzy i lepsza wentylacja, zwłaszcza teraz, kiedy zrobiło się bardzo ciepło, to taki efekt czterodniowych obserwacji.

Rejestracja i obiór wyników

Komputery są wszędzie, niektóre czynności musimy opłacić i nie jest to winą szpitala,że właśnie tak jest, takie mamy rządy, takich polityków, sami ich wybieramy sugerując się tym, co wbijają nam do głów telewizory. Rejestratorki znają się na swojej pracy i mają sporo dobrej woli w poszukiwaniu dogodniejszego terminu wizyty pacjenta u lekarza specjalisty. Jasne, wiemy,że kolejki,wiemy,że brak lekarzy, ale wiemy też, że po drugiej stronie okienka siedzi osoba, która rozumie powagę chwili. Rejestracja to bardzo ważne miejsce, nie tylko ze względu na próbę  „dostania się” do specjalisty, tutaj również odbiera się wyniki badań, tego momentu boimy się wszyscy, a strach potęgują tajemnicze słowa i rzędy wartości, które odkoduje wyłącznie lekarz.

Windy

Są ciche, sprawne i czyste,spotykamy jedną z pań, która odpowiada za czystość w kabinie tego urządzenia. Wbrew pozorom nie jest to prosta sprawa,zwłaszcza,że każdego dnia przemieszczają się windą setki osób. To długi i skomplikowany proces. W windzie jest ciepło i duszno, kiedy użytkowników jest więcej, to jednak nie jest istotne, winda musi lśnić i rzeczywiście tak jest.

Biały personel

Z racji sytuacji w centrum uwagi znajduje się Chirurgia ogólna. Najprościej mówiąc,to pięknie odnowiony oddział, widać wyraźnie, że nie oszczędzano środków. Wielki, przestronny, oddziałowy korytarz stanowi główną arterię dla wszystkich.od niego odchodzą wejścia do sal. Są jasne , przestronne, mają swoje łazienki, jak na mały powiatowy szpital, warunków mogą nam pozazdrościć wojewódzkie molochy. Są też i dwa słabsze ogniwa, ponownie kwestia wentylacji w gorące dni oraz łóżka. Te ostatnie oczywiście spełniają swoją funkcję,ale dla osób niskich, stanowią prawdziwe wyzwanie,zwłaszcza,kiedy pacjent ma problem z poruszaniem się. I to pewnie się za jakiś czas zmieni, oby jak najszybciej…

Na tym oddziale wszystko funkcjonuje, jak w szwajcarskim zegarku, pracują tutaj świetni i doświadczeni lekarze, stażyści, jest absolutnie kapitalny skład pielęgniarski. Niesamowita wrażliwość, fachowość i szybkość działania. Zawsze uśmiechnięte, zawsze z dobrym słowem dla pacjenta. To równie ważne, jak leki, zabiegi itd. Pacjenci ufają „białemu personelowi”, a ten działa i to na najwyższych obrotach.

Od lekarza , poprzez pielęgniarki do salowych, wszyscy są profesjonalistami, jednak z wielką dozą wrażliwości, widzieliśmy jak to działa i jakie rodzi skutki. Te są jak lek za milion dolarów, a jego nazwa – zgranie i praktyka.

Każdy pacjent ma opiekę we dnie i w nocy, kontakt ułatwiają urządzenia łączności, wystarczy nacisnąć guzik. Każde łóżko ma swoje oświetlenie,prócz tego szereg innych udogodnień w tym możliwość przyłączenia się do światowej sieci.  Tradycjonaliści mają nieograniczony dostęp do książek,dla każdego coś miłego i wciągającego.

Można tak opowiadać jeszcze bardzo długo,ale dlaczego o tym piszemy? By przerwać spekulacje, fałszywe donosy,pomówienia, legendy i inne bzdury.

Mamy dobry szpital, ze świetną załogą, pamiętajmy jednak o tym, że pracują tam ludzie, często przemęczeni, znużeni, zestresowani, w takich chwilach bukiet kwiatów i uśmiech, czynią cuda…

Dzięki…


(mrf.)

 

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook