czw. Paź 17th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Dostojnym jubilatom z Bysławia, Wełpina i Lubiewa

2 min read

Wczoraj w Urzędzie Gminy w Lubiewie odbyła się podniosła uroczystość, trzy pary obchodziły swoje wyjątkowe jubileusze.

50 – lecie pożycia małżeńskiego świętowali Państwo Czesława i Krystian Gacowie z Lubiewa

Jubilatka jest rodowitą lubiewianką. Po szkole zawodowej pracowała w gospodarstwie rodziców. Działała w Kole Gospodyń Wiejskich, jako członek zarządu oraz komitecie sklepowym przy GS Lubiewo.

Jubilat pochodzi z Klonowa. Pracował w zakładach kolejowych w Bydgoszczy. Z żoną poznali się na zabawie w Lubiewie. Po dwóch latach wzięli ślub. Wychowali dwoje dzieci oraz doczekali się pięciu wnuczek i prawnuka. Dostojny jubilat działał w radach nadzorczych Banku Spółdzielczego SKR. Był również radnym w latach 1984 – 1988. Współzałożyciel NSZZ Rolników Indywidualnych „SOLIDARNOŚĆ”.

 

60 – lecie pożycia małżeńskiego świętowali Państwo Anna i Józef Januszewscy z Wełpina

Dostojna Jubilatka pracowała w bydgoskich zakładach MAKRUM jako suwnicowa. Dostojny Jubilat, Pan Józef, to były pracownik Państwowego Ośrodka Maszynowego w Piastoszynie. Jubilaci doczekali się dwojga dzieci oraz trojga wnucząt.

 

65 – lecie pożycia małżeńskiego świętowali Państwo Teresa i Kazimierz Frycowie z Bysławia.

Pan Kazimierz jest rodowitym bysławianinem. Z zawodu jest murarzem, a także rolnikiem. Kilka lat po zakończeniu II WŚ trafił do Warszawy. W tym czasie odgruzowywał i odbudowywał stolicę. Był żołnierzem Batalionów Budowlanych. Po powrocie z wojska pracował w Chojnicach oraz okolicach Konarzyn oraz w Główce. Właśnie tam poznał swoją przyszłą małżonkę. Para pobrała się we wrześniu 1954 roku w Przechlewie. W 1956 roku małżonkowie osiedlili się w Bysławiu, zajęli się rodzinnym gospodarstwem Pana Kazimierza. Ze względu na trudną sytuację polskiej wsi pan Kazimierz podjął również pracę w zawodzie w Miejskim Przedsiębiorstwie Budowlanym w Tucholi.

Pracując jako mistrz murarski wykształcił wielu adeptów tego ciężkiego zawodu, byli nimi uczniowie Szkoły Zawodowej w Tucholi. Od wielu lat cieszy się zasłużoną emeryturą.

Pani Teresa pochodzi z Główki. W czasie wojny jej rodzina została wysiedlona, a ona sama wraz z rodziną trafiła do obozu w Potulicach. Przebywała tam około trzech lat. Po ślubie osiedliła się w Bysławiu. Zajęła się wychowywaniem dzieci, a jej pracą stało się rolnictwo. Obecnie przebywa na emeryturze, jednak w dalszym ciągu pomaga swoim dzieciom w prowadzeniu gospodarstwa. Doczekali się córki i dwóch synów. Mają też wnuczkę, dwóch wnuków oraz prawnuczkę.

Dostojnym jubilatom dedykujemy ten film.

****

Galeria fotografii nadesłanych z UG w Lubiewie


(m.)

Mat. nadesłane: informacje tekstowe, fot. od nr3 wzwyż.