Droga przez mękę

Brak obwodnicy w Tucholi, to bez wątpienia namacalny obraz niemożności działań na każdym szczeblu, każdej władzy. Ten stan nie trwa od wczoraj, a od dziesiątków lat. Ileż planów, ileż koncepcji przewinęło się przez media, by ostatecznie spalić na panewce każdy pomysł. Najbardziej poszkodowanym w sprawie są mieszkańcy ulic, którymi poruszają się samochody już nie tylko z całej Polski, ale i Europy. Niszczejące domostwa, pękające mury, zagrożenie wypadkami, wszechobecny hałas, trudności z włączaniem się do ruchu, ciągłe korki, to codzienność. Jak długo jeszcze trwać będzie ten stan rzeczy?

W przeszłości odbyła się niezliczona ilość konsultacji z mieszkańcami, pojawiały się koncepcje budowy obwodnicy różnymi technikami i o różnych długościach, efekt? Żaden. W pewnej chwili utworzono stowarzyszenie, które w zamierzeniach ma bronić mieszkańców najbardziej narażonych trudnym sąsiedztwem tysięcy przejeżdżających w ciągu doby aut. Czy coś wskórali? Owszem, przez chwilę wywołali umiarkowany szum medialny, który rozszedł się po przysłowiowych „kościach” jak reumatyzm. Pojawiają się od czasu do czasu jakieś mętne obietnice władz, ale początków prac daremnie wypatrywać.

Drogowcy stosują środki doraźne, przekonując, że w teraźniejszości innego sposobu rozładowania ruchu nie ma. Chwilowym antidotum stały się wszechobecne polskie ronda, moda, czy konieczność? W Tucholi istnieje raptem jedno i w najmniejszym stopniu nie ułatwia pracy kierowcom. Oczywiście, najbardziej idealnym rozwiązaniem byłoby przeniesienie ciężkiego ruchu drogowego na kolejowe lawety, ale to pieśń bardzo odległej przyszłości wobec faktu niszczenia linii kolejowych i taboru. Efektem są zniszczone drogi, ulice miejskie i ciągłe wypadki.

Obwodnica w Tucholi, to konieczność i żaden półśrodek sprawy nie rozwiąże. Chwilową ulgę przyniosłaby sygnalizacja świetlna, jednak ten pomysł, chociaż od lat sugerowany przez mieszkańców, również w jakiś cudowny sposób nie znalazł przyjaznego gruntu. Co robić? – Pytają mieszkańcy…, i zdaje się, że jedynym sposobem i atrybutem społecznego niezadowolenia są protesty, więc protestują ku swojej nadziei i utrapieniu tych zza kierownicy. Błędne koło, a „władza” milczy lub jest obojętna.

Wielkimi krokami zbliżają się kolejne wybory do władz samorządowych, wybierać także będziemy osoby do kluczowych stanowisk w mieście. Kto będzie stuprocentowym faworytem? Tylka ten lub ta osoba, która rozwiąże problem obwodnicy? Obietnic ludzie mają już dosyć, zamiast wątpliwych inwestycji „społecznie bezsensownych”, potrzeba nam porządnej drogi, która wyprowadzi ruch daleko od miasta, kolejna przebudowa fontanny…, to trochę mało.

Mariusz R.Fryckowski

admin

Next Post

FORUM TOKIS – PRESS

wt Maj 22 , 2012
Witryna istnieje już ponad pół roku i nadszedł czas, aby uruchomić nasze forum. To oczywiście efekt listów od Państwa, gdzie sugerujecie nam, że ten typ łączności będzie z pozytywnym skutkiem dla wszystkich. Nie ma najmniejszych przeszkód, aby wprowadzić kilka zmian w oprogramowaniu i stworzyć warunki, które zadowolą wszystkich. Oczywiście, istnieje […]

SPOŁECZNOŚCI

Lokalnie

Globalnie

Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook