pt. Wrz 20th, 2019

Telewizyjno – Filmowa Agencja Promocyjna

Dwa Światy: Gostycyn – nowe, lokalne Metropolis?

2 min read

Opuszczamy smutną Kamienicę, podróż trwa sekundę, mijamy most pod którym jak zwykle utknął TIR, który przekroczył magiczne 3, 5 metra wysokości. O, nie ma „poduszek”, kierowca będzie musiał obniżyć ciśnienie w, kołach, aby wyjechać – współczuję. Rozpaczliwy głos w CB, nie pozostawia złudzeń, „transporter” uszkodził ładunek. I ponownie przekraczamy portal czasowy, tym razem przenosimy się nie do lat siedemdziesiątych (Kamienica), a do współczesności. Gostycyn, to zupełnie inna, niż przed kilku laty wieś. Jest zadbana, czysta, ukwiecona, zieleń przebija się z każdego zaułka, z każdej „dróżki”, a tych wyraźnie przybywa. Nowoczesne domy rosną jak po deszczu, przez chwilę mam wrażenie, że gdzieś w pobliżu odkryto żyłę złota, a urobek darmo udostępniono wszystkim wokół.


Przepiękna szkoła, a właściwie kompleks budynków, które wraz z zapleczem dają niewyobrażalny obraz świetności tego miejsca. Takiej inwestycji może pozazdrościć Gostycynowi każda wieś w Polsce. A cóż to? Ktoś zafundował sobie obserwatorium astronomiczne na boisku? Oczywiście to żart, astrobaza, głośno o niej od wielu miesięcy, tkwi niema za bramą, zamknięta na cztery spusty z powodów dość zagmatwanych. Szkoda czasu na dociekania, ktoś jak zwykle „schrzanił” sprawę za publiczne (czyt. nasze) pieniądze i nie bardzo wie, co z tym fantem zrobić. Tablica przed wejściem nie pozostawia złudzeń, dofinansowanie popłynęło z „góry”, w skali Europy, oddamy to wszyscy z…nawiązką. Tuż obok dostrzegam mnóstwo interesujących urządzeń, które służą rozrywce dzieci i młodzieży, wszystko lśni nowością i nowoczesnością. Straż Gminna również ma się dobrze, w budynku obok, ma swoje biuro, także zamknięte na cztery spusty, widomy to znak, że kierowcy chwilowo odetchną od radarowych pułapek – funkcjonariusze odpoczywają w zaciszu swoich domów. W świetle południowego słońca połyskuje dostojnie wyremontowana wieża kościelna. Z daleka widać, że pokryto ją miedziana blachą – spory wydatek, ale jaki efekt!

Świetnie prezentuje się gostycyńska remiza strażacka, gdybym przyłożył do oka lupę, zapewne zobaczyłbym bakterie, które ślizgają się po wyczyszczonej powierzchni strażackiego podjazdu. Strażacy, to dobrzy gospodarze, zaglądam do środka, piękne wozy bojowe lśnią czystością. Tuż obok dostrzegam przeszklony budynek, a w nim stojącego na honorowym miejscu wysłużonego, choć wyglądającego „jak nowy” „Stara”. Piękna pamiątka w lokalnym Metropolis.

I mógłbym tak przez kolejne siedem stron wychwalać zalety i osiągnięcia Gostycyna, ale jedna myśl nie daje mi spokoju…, dlaczego, opływając w dostatki, ta miejscowość zapomniała o swoim ubogim krewnym. O kim mowa? Oczywiście o Kamienicy.

I to mi się w głowie nie mieści, a Państwu? Prawdziwie… DWA ŚWIATY.

Mariusz R.Fryckowski