22 października 2020

„Dzień dobry, bardzo mi przyjemnie, tu firma BIO – MED”, czyli… wszystkie drogi prowadzą do Tucholskiego Ośrodka Kultury!

3 min read

Moje nazwisko ……., jestem przedstawicielką firmy, która oferuje szeroka gamę usług i towarów, czy mogę wysłać panu zaproszenie?

Kilkanaście razy w ciągu dnia dzwonek naszych telefonów oznajmia nam  fakt, że ktoś za wszelką cenę chce z nami rozmawiać. Ci, którzy mają wyświetlacze w swoich słuchawkach już wygrali, bo hasło annonimus, oznacza szemraną firemkę, która chce na prowincji zrobić biznes. Ci, którzy owego cuda nie mają są przegrani – odbierają rozmowę.

Telefonistki z firmy przyjmującej zlecenia, posługują się bazami danych z różnych źródeł. Najczęściej są to książki telefoniczne, osobliwe, ale często dosyć wiekowe. Nie mają najmniejszego harmonogramu połączeń, inaczej mówiąc dublują się, co w efekcie powoduje irytację tych, którzy godzą się na wysłuchanie idiotycznych ofert przez telefon.

Telefonistki mają w nosie, z kim toczy się rozmowa, kiedy zmienia się jej scenariusz, bo indagowany jest kłopotliwy, dostają napadu wściekłości, lub odkładają słuchawkę. Są bezkarne, bo ich telefony są anonimowe. Czy jesteśmy rzeczywiście pozbawieni prawa do obrony?

Poszliśmy tym torem…

– Skąd ma pani numer tego telefonu, skoro jest zastrzeżony? Pyta pan Stanisław C. – emeryt z Tucholi.

– z książki telefonicznej – pada odpowiedź.

I ta jest najczęstszą, chociaż jak docieka rozmówca, bywało, że telefonistka miała więcej czasu i mówiła o tym, że źródłem informacji jest również GUS, a ten jak wiadomo udziela wszelkich informacji o firmach! Nieprawdopodobne? A jednak! Z naszych doświadczeń wiemy, że najlepszym źródłem informacji jest oczywiście globalna sieć, z której wyłuskać można absolutnie wszystko co mądre i niestety niedorzeczne.

BIO – MED, czyli po trupach do celu.

Firma o tej nazwie zachowuje pewne pozory, dobrze brzmi, wiarygodnie. Moglibyśmy ją zlustrować, ale, po co? Z pewnością działa legalnie, oferuje jakieś produkty, jakieś usługi za określoną cenę. Nabywca akceptuje warunki, albo nie, takie jego prawo, a nam nic do tego. Jeżeli chodzi o formę reklamy poprzez telefon, to już zupełnie inna opowieść, a ta może nieść skutek prawny o dźwięcznej nazwie – stalking.

Oczywiście procedura jest prosta, nękani ciągłymi telefonami udajemy się w efekcie do najbliższej komendy i zgłaszamy sprawę. Możemy także użyć innej ścieżki, znacznie prostszej, ale zwykle policjanci obszernie pouczają swoich klientów w tej materii. Możemy skarżyć taki podmiot i zażądać zadośćuczynienia.

Jednak czasem wystarczy wykazać odrobinę cierpliwości i nagrać całą konwersację. Po jej zakończeniu poznamy wreszcie miejsce, w którym dokona się prezentacja np. towarów.

Agresywna firma BIO – MED.

Spotkanie takie wyznaczyła sobie w Tucholskim Ośrodku Kultury! Macie Państwo pojęcie? W miejscu, które powinno być wolne od wszelkiej komercji, kupczy się pomieszczeniami dla szemranych firemek!

Szokujące, chociaż nie jest to sprawa wyjątkowa. Zwykle wszelkie prezentacje tego typu odbywają się właśnie w tym przybytku kultury, to jakby handlować piwem w kościele i to w trakcie nabożeństwa!

Widać, ktoś udzielił pozwolenia, ktoś wyznaczył pomieszczenie, ktoś odpowiedzialny jest za ustalenia finansowe i wreszcie ktoś skasował należność. Czyli co? Tucholski Ośrodek Kultury chałturzy na boku walcząc o kilka srebrników? A gdzie mecenat? Gdzie dotacje na krzewienie sztuki? Pazerność, konieczność, czy głupota? Niepotrzebne skreślić.

Firmę BIO – MED czeka niespodzianka, już wkrótce odwiedzimy ją i zadamy kilka ważnych pytań.

 

(m.)

 

 

 

 

 

 

 

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook