27 listopada 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

Dziwna gra tucholskiego magistratu cz1. Czy to już początek kampanii wyborczej? Przebudowa dwóch miejskich ulic

4 min read

Dziewiątego sierpnia br. odbyła się konferencja prasowa, którą zwołał Burmistrz Tucholi, pan Tadeusz Kowalski. Zdarzenie o tyle ciekawe, że podobne w tej instytucji są… rzadkością. Można założyć, że jest to swoiste pokłosie licznych spotkań z dziennikarzami, które odbywają się w sąsiedniej jednostce – tucholskim starostwie.

Bez wątpienia, gmina Tuchola może się poszczycić większą ilością zrealizowanych przedsięwzięć, jednak kwestią sporną pozostanie trafność tych decyzji. Gmina jest przekonana o tym, że jej plan był i jest słuszny, lokalne społeczeństwo ma jednak wątpliwości. Czy podobne głosy były jednym z powodem zaproszenia dziennikarzy, aby ich piórem rozwiać wszelkie wątpliwości? Być może tak, być może nie, jednak nigdy nie zaszkodzi próba pochwalenia się dokonaniami, aby w życzliwej pamięci wyborców chwilowo zapisać się złotymi zgłoskami. Niestety, ta pamięć często zawodzi, kiedy pojawiają się potknięcia w szczegółach.

Jednym z nich jest słynna sprawa, dotycząca przebudowy dwóch tucholskich ulic: Dworcowej i Pocztowej.

Właśnie, samo pojęcie przebudowy jest wyraźnym wskazaniem faktu, że popełniono błąd brzemienny w skutkach. Niestety, tym razem nie można go w żaden sposób zepchnąć na poprzednie ekipy samorządowe z burmistrzem na czele.

TOKiS – PRESS od ponad pięciu lat interweniował w sprawie pilnego remontu ulicy Pocztowej, która na naszych oczach zmieniała się w czołgowisko. Jedynym efektem były półśrodki. Problem wyrw w jezdni, doraźnie rozwiązywało tucholskie PK, niestety, każdego roku sytuacja się powtarzała – syzyfowa praca za pieniądze podatnika. Co było jedyną inwestycją ostatnich lat przy tej ulicy? Chyba tylko progi zwalniające, które w chwili powstania były już niepotrzebne, ze względu na dziury, które uniemożliwiały zbyt szybką jazdę. Ktoś wydał pieniądze, ktoś je zarobił, a za wszystko zapłaciliśmy my – podatnicy.

Dochodzimy do kluczowego zagadnienia, co miastu opłacało się bardziej – remontować wtedy, kiedy nawierzchnia ulicy była jeszcze w jakim, takim stanie, czy pozostawać w oczekiwaniu do chwili, aż się rozpadnie? Wybrano wariant drugi, ponownie naszym kosztem. Jakie to straty? Zawieszenia, ogumienie, systemy jezdne naszych pojazdów oraz potknięcia i wywrotki rowerzystów i przechodniów. Aż dziwne , że w sprawę nie włączyły się firmy ubezpieczeniowe i prawnicy żądający odszkodowań od gminy w imieniu swoich klientów.

Nikt nie prowadzi takich statystyk , jednak jedno jest pewne, samorządowcom gminnym i burmistrzowi, z pewnością sytuacja nie przyniosła splendoru.

Skoro jest tak źle, to dlaczego nie słyszymy o monitach mieszkańców? Na to pytanie niech odpowiedzą sobie oni sami.

I tak ulica Pocztowa zamieniła się w kompletną… ruinę.

To jedna z ważniejszych arterii miejskich, przy której znajduje się szereg ważnych instytucji i placówek, również  handlowych. Remont oznacza ich spore kłopoty. W wypowiedziach prasowych pan Burmistrz przekonuje, że problem czasowego zamknięcia ulicy jest przesadą. Użył nawet zwrotu, który niejednoznacznie informował, że za taką informacją stoi jakieś medium. Wyjaśnijmy, nie jakieś, a właśnie TOKiS –PRESS. W dalszym ciągu ostrzegamy, stan ulicy Pocztowej w Tucholi jest tak zły, że czasowe, przedłużające się zamknięcie będzie zwyczajną koniecznością! Co wydarzy się w chwili, kiedy do tego dojdzie? Aż strach pomyśleć. Łatwo też przewidzieć, że być może pojawi się kwestia odszkodowań za poniesione straty, przynajmniej w jednym przypadku (NETTO).

Odrobinę inaczej wygląda sprawa przebudowy ulicy Dworcowej, która stanowi ważną arterię prowadzącą do umierającego dworca kolejowego i autobusowego, budynku sądu, policji, budynku oświaty oraz okolicznego blokowiska. Tutaj można mieć nadzieję, że prace będą przebiegały z mniejszymi konsekwencjami ewentualnych niewygód. Ta ulica jest zdecydowanie szersza, jednak na czas remontu muszą z niej zniknąć parkujące tam pojazdy. Gdzie znajdą swoje miejsce? Być może na pobliskim parkingu przy ulicy Garbary?

Tutaj przynajmniej są jakieś możliwości manewrów, jednak niepokoi coś jeszcze. Pan Burmistrz w nagraniu, którego dokonano podczas konferencji prasowej informuje o tym, że prace przy Dworcowej ruszą w okolicach 16 dnia sierpnia. I co? I nic, w tej chwili mamy przy tej ulicy ekipę „partyzantów”,którzy” wydłubują” coś ziemi. Przynajmniej taki stan zastaliśmy 23 sierpnia, czyli siedem dni po terminie obiecanym przez pana Burmistrza.

14054960_1682786618712172_2639697645359650778_n

14064244_1682786625378838_2720025178773617847_n

14068204_1682786658712168_7032876702743829113_n

14068236_1682786622045505_8605290136653038572_n

14095908_1682786678712166_2025633062718603076_n

14102308_1682786675378833_7058261172805575059_n

Jesteśmy przekonani, że w sprawie przebudowy obu ulic postawione terminy („do końca roku , a nawet wcześniej”) zostaną dotrzymane. Rygor? Jest oczywisty – ocena i pamięć wyborców.

Miejmy jednak świadomość tego, że wyremontowanie zaledwie dwóch ulic jest kroplą w oceanie potrzeb, a czas ucieka, bo degradacji ulegają inne arterie, np. Grunwaldzka, Al. LOP, Plac Zamkowy, Karasiewicza, Czarna Droga oraz inne.

Jak to możliwe, że przez tyle lat urzędowania obecnego burmistrza, tak niewiele dokonano w sprawie remontów i napraw nawierzchni tucholskich ulic? (Przypomnijmy, przynajmniej w części przypadków, dramat rozpoczął się przed laty, od chwili zakończenia budów związanych z kanalizacją, co w efekcie doprowadziło do zniszczenia nawierzchni niektórych ulic np. Kolejowej, części Sępoleńskiej, Placu Zamkowego).  Czy problemy z remontami to tylko sprawa pieniędzy, czy też złego planowania lub ustalania priorytetów?

Jak jest obecnie Nasze Miasto? Infrastrukturą i „aromatami” przypomina… Albanię.

Tucholski magistrat stanął obecnie przed bardzo ważnym wyborem. Jak się zachowa, czy wsłucha się w głosy mieszkańców i weźmie się do roboty, czy też zaryzykuje przegranie najbliższych wyborów samorządowych? Samorządowcy mają swoją szansę, cierpliwość wyborców potrwa jeszcze dwa lata, to dużo, można wiele zmienić… na lepsze.

A to zaledwie początek góry kłopotów, które nieoczekiwanie pojawiły się po konferencji prasowej, niestety, dostrzegliśmy je tylko my?!

Dokumentacja

PB Zieleń

_____________________

(mrf.)

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook