21 października 2020

Ekonomiczna śmierć pól namiotowych leżących w gestii POWIATU TUCHOLSKIEGO

2 min read

Świt, Gołąbek, Woziwoda, z czego słyną? Oczywiście, to atrakcje turystyczne dla tych wszystkich, którzy poszukują ciszy i spokoju nad Brdą – lokalnym cudem natury. Niegdyś w sezonie, miejsca te tętniły życiem, dzisiaj stoją puste, by za chwilę obumrzeć na dobre. Bory Tucholskie atrakcją turystyczną? Tak, bez wątpienia, ale korzystają z tego dobrodziejstwa powiaty ościenne, nie nasz.

Dzierżawcy trzech najbardziej rozpoznawalnych pól namiotowych w sąsiedztwie Tucholi mówią jasno, że to działalność bez sensu, nie przynosi zysku, a wyłącznie straty. Oboje pochodzą z Chojnic. W okolicach tego miasta również dzierżawią podobne obiekty, to prawda, są pełne turystów i tylko dzięki nim wegetują na naszym terenie. Być może 2015 jest ostatnim rokiem ich bytności tutaj. Koszta są ogromne, kiedy padły kwoty, można było od nich dostać zawrotów głowy. Pomimo tego, że turystów brakuje, płacić trzeba za wszystko.

Co jest powodem ich braku? To oczywistość, o której TOKiS mówi od lat, ale władze są głuche, nie mają kompletnie pomysłów na ciągłą promocję swoich terenów, a wystarczy usiąść, zaprosić do wspólnego stołu ludzi, miejscowych, specjalistów różnych branż. Zakochanych w Borach nie brakuje, każdy ma pomysł, może warto wsłuchać się w głosy ludzi, a nie w unijne dofinansowania na bzdury?

Na tym etapie nie trzeba pieniędzy, wystarczy rozmowa, ta nic nie kosztuje, a może dokonać przełomu. Dzierżawa pól osobom z zewnątrz? Dobry pomysł, na chwilowe załatanie budżetowej dziury, tak najłatwiej, jednak to kropla w oceanie potrzeb. Warto pomyśleć o tym, że za chwilę pola namiotowe – kury znoszące złote jaja, przestaną istnieć z braku chętnych do wynajęcia tych miejsc.

2015 rok, kolejny sezon przepadł, wygrał Tleń, Osie i inne miejsca. Możemy im tylko pozazdrościć, wiedzą jak się inwestuje w przyszłość, zachęca przedsiębiorców do działania w efekcie jak się zarabia spore pieniądze, na turystyce. My mamy tereny objęte Naturą 2000, rezerwaty, parki, dziurawe kieszenie i moralnego kaca. Kogo to jednak obchodzi? Prawda?

Lepiej wyprzedać to, co jeszcze zostało, zaciskać pasa budżetówce, bo długów ciągle przybywa, a pieniędzy nie.


__________________

(red.)

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook