30 listopada 2020

TELEWIZYJNO FILMOWA AGENCJA PROMOCYJNA

TUCHOLSKA OFICYNA KULTURALNA i SPOŁECZNA tokIs – press tv

„Emisariusze” Petru wylegli na tucholskie ulice

3 min read

I stało się, do Tucholi dotarła „wielka polityka”, częściowo utaplana w smoleńskim błocie. W sobotę 19 marca, w różnych rejonach miasta, tych najczęściej uczęszczanych przez mieszkańców i  przyjezdnych, pojawili się „wysłannicy” lidera partii, która u większości Polaków budzi spore emocje, choć częściej… obawy.

Stan polskiej polityki jest bardziej, niż opłakany. Cóż, demokracja rodzi się w bólach i tak być powinno, bo to bez wątpienia „najdurniejszy z możliwych system”, tak przynajmniej twierdzi jeden z najbardziej rozpoznawalnych polityków – Janusz Korwin – Mikke. Wbrew temu, o czym w świetle fleszy mówi obecny minister „od” MON-u, pan Antoni Macierewicz,  polska demokracja ma zaledwie ćwierć wieku. Innymi słowy, potrzeba jeszcze 75 lat, aby było „normalnie”, tak przynajmniej twierdzi znany felietonista, dziennikarz i konstytucjonalista – pan Stanisław Michalkiewicz, jeden z wyklętych przez wszelkie władze, którego felietony publikujemy w TOKiS- PRESS w dziale „Polityka”.

Do barwnego korowodu politycznych żebraków dołączyła partia „eN z kropeczką” – Nowoczesna, której rodowód zostanie zapewne tajemnicą służb specjalnych w takim stopniu, jak słynnego KOD-u – Komitetu Obrony Dekoracji, ups, Demokracji. W obu przypadkach, rozpoznawalną twarzą z piedestału jest mrugający nieszczerze – Ryszard Petru, „vel Swetru”, jak mówią o nim internauci ( notable twierdzą, że to „hejterzy”, choć nie wiedzą do końca, co oznacza ten termin). Dla specjalistów od wizerunku ten stan jest oczywisty.

Oba ruchy znalazły wielu zwolenników, których obecna władza wyrzuciła z eksponowanych stanowisk, gdzieś w okolice Hadesu.

I trudno się dziwić, że po budzących kontrowersje wśród napiętnowanych, decyzjach słynnego PiS-u, obecna, tzw. „opozycja”szuka wsparcia wszędzie, gdzie to możliwe. Tworzone naprędce koła zwolenników przedsięwzięcia Petru, otrzymały jasne zadanie: bądźcie wszędzie i są… również w Tucholi. Ich zadanie? Zgromadzić największą z możliwych ilość podpisów, pod petycją dotyczącą w ich mniemaniu „przekrętu” w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.

Sprawa jest powszechnie znana i wywlekana przy każdej okazji, już nie tylko w Polsce, ale również na świecie.

„Delegatura” w postaci emisariuszy Petru w Tucholi, nie zdradziła do tej pory, ile podpisów udało się jej zgromadzić, ale to oczywiste, że na naszym terenie przyszło się jej zmierzyć ze zwolennikami partii, która wygrała ostatnie wybory i przygotowuje się do zadania ostatecznego ciosu swoim oponentom, poprzez przeprowadzenie zapowiadanego „Marszu miliona”, który już wkrótce odbędzie się w Warszawie.

Co w związku z tym? Przyjmijmy, tucholski, tradycyjny i odwieczny sposób „szybkiego reagowania”, odpalmy grilla i pogadajmy o pogodzie. Zdrowiej, przyjemniej i nie trzeba oglądać fizjonomii polityków – idiotów, którzy już dawno się sprzedali, skompromitowali, a teraz chcą, byśmy wyszli na ulicę i nadstawili za nich karków. Znając przekorę rodaków, wyjdą wreszcie i to z kompletem taczek, na których wywiozą absolutnie wszystkich… „sprawiedliwych i nieomylnych” w dodatku za darmo, na śmietnik historii.

Szerokiej drogi!

________________________

(mrf.)

 

 

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook