29 października 2020

Fałszerstwa wyborów, bałagan w szkolach. Takie mogą być efekty zniesienia obowiązku meldunkowego

4 min read

– Możemy spodziewać się zadziwiających wzrostów liczby ludności w niektórych gminach. Po wyborach usłyszymy wtedy zarzuty o wożeniu obywateli autobusami do miejsc innych obwodów wyborczych – tak możliwe efekty zniesienia obowiązku meldunkowego opisuje Grzegorz P. Kubalski, ekspert Związku Powiatów Polskich.

Ustawa z 2010 roku przewiduje zniesienie obowiązku meldunkowego. O terminie ma zdecydować rząd.

Grzegorz P. Kubalski, ekspert Związku Powiatów Polskich: – Rada Ministrów podjęła decyzję, że obowiązek meldunkowy będzie zniesiony 1 stycznia 2016 r. Zostanie wtedy zastąpiony prostą rejestracją miejsca zamieszkania. Cokolwiek by to w praktyce oznaczało.

Do końca marca będzie pracował zespół międzyresortowy. Czy wyniki jego prac mogą wpłynąć na przesunięcie tego terminu?

– Wobec determinacji rządu wątpię. Wspomniany zespół pracował już w zeszłym roku i rekomendował zachowanie obowiązku meldunkowego. Rekomendacja ta została przez Radę Ministrów odrzucona i tym samym zespół będzie musiał wypracować harmonogram i sposób zniesienia meldunku.

Resort spraw wewnętrznych mówi o wprowadzeniu rejestracji adresu miejsca faktycznego pobytu obywateli polskich. Ma być to procedura obowiązkowa czy dobrowolna?

– Ma to być rejestracja fakultatywna.

Ale znając niechęć Polaków do ujawniania informacji o sobie, urzędy mogą mieć bardzo skąpe informacje na temat zamieszkania obywateli.

– Może tak być.

Co zmieni się z punktu widzenia obywatela, jeśli w miejsce zameldowania pojawi się adres miejsca faktycznego pobytu?

– Nie będzie weryfikowana kwestia, czy miejsce wskazane przez obywatela jest jego miejscem zamieszkania w rozumieniu prawa cywilnego, czy też nie.

Jakie skutki przyniesie fakultatywność rejestracji, trudno powiedzieć. W swoim materiale MSW wskazuje bardzo niejasno, że rejestracja adresu miejsca faktycznego pobytu będzie zwalniała obywatela z obowiązku zgłoszenia adresu niezbędnego do realizacji praw i obowiązków określonych w odrębnych ustawach.

Oznacza to tyle, że obowiązku meldunkowego jako takiego nie będzie, za to poszczególne ustawy mogą nałożyć odrębny obowiązek przedstawiania swojego miejsca zamieszkania.

Dlaczego?

– Proszę zwrócić uwagę, że w chwili obecnej obowiązek meldunkowy wiąże się z potwierdzeniem, że w danym miejscu się mieszka. Jeśli obowiązek ten zniknie, może pojawić się problem z dostępem do pewnych usług, które w obecnym stanie prawnym są uzależnione od miejsca zamieszkania obywatela.

Na przykład jakich?

– Chociażby sprawy dotyczące edukacji. Na poziomie szkół podstawowych czy gimnazjów obowiązuje rejonizacja. Dziecko jeśli nie pójdzie do szkoły poza terenem swojej gminy, powinno mieć zagwarantowane miejsce w szkole, w rejonie której mieszka. Jak gmina jednak ma planować liczbę miejsc w szkołach, skoro nie będzie wiedziała, ile dzieci mieszka na jej terenie?

Kolejny przykładem może być weryfikacja realizacji obowiązku szkolnego. By to zrobić, musimy wiedzieć, gdzie znaleźć dziecko. W dzisiejszych czasach rozstrzygał to w dużej mierze obowiązek meldunkowy; w nowym systemie konieczne będzie stworzenie innych skutecznych mechanizmów. Nie wykluczam, że w niektórych przypadkach odbędzie się to przez nałożenie obowiązku zgłaszania pewnych informacji.

Czy takie rozwiązania będą możliwe?

– Są możliwe, pokazuje to przykład wielu państw Europy Zachodniej czy Skandynawii. Tam nie mamy zameldowania w obecnym polskim kształcie, są za to wypracowane pewne mechanizmy, dzięki którym realizacja usług publicznych może się odbywać szybko i sprawie. Pojawia się pytanie, na ile my w roku wyborczym, w ciągu 10 miesięcy takie mechanizmy zdołamy wypracować. Szczerze mówiąc, jestem sceptycznie nastawiony.

Przykład ostatnich wyborów samorządowych nie napawa optymizmem.

– Oczywiście. Proszę wziąć pod uwagę fakt, że obecnie rejestr wyborców powstaje w dużej mierze na podstawie systemu meldunkowego. W modelu prostej rejestracji tak już nie będzie można zrobić. Oznacza to najprawdopodobniej konieczność wprowadzenia obowiązku odrębnego zgłoszenia do rejestru wyborców. Tak jest chociażby w Wielkiej Brytanii.

Kluczowe będzie przesądzenie, co stanie się przesłanką do dopisania osoby do rejestru w konkretnej gminie. Jeśli nie będzie to miejsce zamieszkania, to możemy spodziewać się zadziwiających wzrostów liczby ludności w niektórych gminach. Po wyborach usłyszymy wtedy zarzuty o wożeniu obywateli autobusami do miejsc, gdzie akurat było to szczególnie potrzebne.

Takie przypadki już się zdarzały.

– Tak, ale do tej pory istniały możliwości weryfikacji, czy ktoś mieszka w miejscu, które wskazał. Jak będzie w przyszłości, tego na razie nie wiemy.

Wygląda więc na to, że zniesienie obowiązku meldunkowego niesie ryzyko manipulacji wynikami wyborów samorządowych.

– Tak, jeżeli nie będzie powiązane z odpowiednimi zmianami prawnymi w zakresie Kodeksu wyborczego. Czy tak będzie – czas pokaże. Jesteśmy w tym momencie skazani na dywagacje, jakie niebezpieczeństwa mogą się pojawić, gdyż na 10 miesięcy przed planowanym wejściem w życie nowych rozwiązań nie wiadomo dokładnie, jak będą one wyglądały.

Zapowiedź zniesienia obowiązku meldunkowego padła już kilka lat temu. Można było w tym czasie stworzyć kompletny pakiet rozwiązań, które pokazywałyby, jak to wszystko zadziała. Niestety nie zrobiono tego. Stąd dzisiejsze wątpliwości.

_________________

portalsamorzadowy.pl

Please follow and like us:
Social Share Buttons and Icons powered by Ultimatelysocial
RSS
Follow by Email
Facebook
Facebook