Burmistrz Tucholi z absolutorium i ciąg dalszy serialu pt., „Jak w Tucholi dobrze jest…”

Mamy wysyp sesji absolutoryjnych, ledwie co zakończyła się jedna w Toruniu, a już kolejna, tym razem w Tucholi jest za nami. Zaskoczenia nie ma, mamy pewność, że „żyjemy w mieście miodem i mlekiem płynącym”, a będzie jeszcze „lepiej”. Z tej okazji warto wykupić Mszę Świętą i pomodlić się do Stwórcy w intencji wszystkich dobrodziejów.

A tych mamy na kopy, od władz miasta począwszy na radnych skończywszy, tylko jakoś wszyscy zapominają o tym, że tak naprawdę podatki płaci mieszkaniec. No właśnie!  Faktycznymi „dobrodziejami” są w rzeczywistości właśnie mieszkańcy. I pewnie z myślą o ich „dobrym samopoczuciu”, wysmarowano w portalu miejskim, taki oto tekst:

Dziś (29.05) odbyła się 50. sesja Rady Miejskiej w Tucholi. Kluczowym jej punktem było głosowanie nad udzieleniem burmistrzowi Tucholi Tadeuszowi Kowalskiego absolutorium z wykonania ubiegłorocznego budżetu gminy.

13 głosami „za” i przy jednym przeciwnym (radnego Andrzeja Jerosławskiego) burmistrz otrzymał absolutorium.

Zanim radni zagłosowali, burmistrz Tadeusz Kowalski obszernie mówił o realizacji ubiegłorocznego budżetu. Poruszył temat kondycji finansowej gminy, problemów związanych z nawałnicą, reformy oświaty i inwestycji w infrastrukturę oświatową oraz inwestycji drogowych.

Gmina Tuchola może poszczycić się dodatnim wynikiem budżetowym w wysokości prawie 3 mln zł. „Zrealizowano dochody na poziomie ponad 100 procent” – podkreślił burmistrz. Dodał, że taka realizacja budżetu pozwoliła na zmniejszenie dotychczasowych zobowiązań bez zadłużania się gminy.

Na koniec roku zadłużenie gminy Tuchola sięgnęło poziomu zaledwie około 10 procent. I jak zaznaczył burmistrz, osiągnięcie tak dobrego wyniku nie odbyło się jednak kosztem braku inwestycji, bo takie co roku są realizowane.

„Mieszkańcy zazwyczaj widzą to, co się inwestuje w ich najbliższym otoczeniu, na danej ulicy, osiedlu i to jest naturalne zjawisko. Nie każdy podróżuje po całym mieście, interesuje się innymi zakątkami miasta, nie o wszystkim się pisze, ale proszę mi wierzyć, że w ostatnich latach nie ma osiedla, nie ma miejscowości, w której nie byłyby prowadzone inwestycje. My dzisiaj jesteśmy samorządem, który jest instytucją budowlaną bardziej, niż administratorem” – zaznaczył burmistrz Tadeusz Kowalski.

Zauważył również, iż gmina Tuchola to samorząd, który często pomaga też innym samorządom. A może sobie na to pozwolić z uwagi na racjonalną gospodarkę finansową.

„Nie znaleźlibyście Państwo w ostatnim czasie sytuacji, że np. samorząd powiatowy czy wojewódzki daje nam pieniądze czy pomaga nam w budowie drogi gminnej. Odwrotne sytuacje są. Ludzie myślą, że np. ścieżkę do Bladowa powinien burmistrz, gmina wybudować. To jest ścieżka przy drodze wojewódzkiej. I kto ją wybuduje? Oczywiście my ją wybudujemy. Bo gdybyśmy decyzji o tym nie podjęli, to ta ścieżka nie powstałaby bardzo długo” – mówił burmistrz.

Odniósł się również do ubiegłorocznej nawałnicy, która była źródłem wielu problemów.

„Wyszliśmy z tej nawałnicy obronną ręką, bo nasz samorząd jest solidny, jest przygotowany, ma solidne podstawy finansowe, jest dobrze zorganizowany. Wymieniano różne samorządy w telewizji, w różnych mediach, że nie zdały egzaminu, że się kłócili, że uprawiali politykę. My robiliśmy swoje. Był sztab powiatowy, my mieliśmy swój sztab gminny i na nim się przede wszystkim skupiliśmy. I w tym momencie dziękuję wszystkim służbom, wszystkim mieszkańcom, wszystkim sołtysom, radnym, szefom instytucji, ośrodkowi pomocy społecznej, ale też wszystkim bezinteresownym, bezimiennym mieszkańcom, którzy nieśli tę pomoc. Z nawałnicą sobie poradziliśmy, dzisiaj radzimy sobie z odbudową po tej nawałnicy” – podkreślił burmistrz.

Kolejnym wyzwaniem, przed którym stanęła gmina Tuchola, była reforma oświaty. I w tym przypadku, jak zaznaczył burmistrz, gmina poradziła sobie wzorowo. W wielu placówkach trwają też inwestycje w infrastrukturę oświatową, np. termomodernizacja Szkoły Podstawowej nr 3, modernizacja elewacji Szkoły Podstawowej nr 1 i budowa boiska przy szkole, budowa sali gimnastycznej przy Szkole Podstawowej nr 5 w Tucholi.

Realizowane są też inwestycje drogowe, m.in. kompleksowy remont ul. Cegielnianej oraz kilku ulic w Rudzkim Moście. A w najbliższych planach jest budowa ścieżki rowerowej do Bladowa.

Burmistrz Tadeusz Kowalski podziękował również mieszkańcom gminy Tuchola za solidarne i odpowiedzialne podejście do podatków i innych opłat lokalnych.

„Kształtujemy te opłaty na średnim poziomie. Ani nie są one zbyt wysokie, ani najniższe” – zauważył burmistrz. Przypomniał, że tzw. opłata śmieciowa obowiązuje na takim samym poziomie od 3 lat, a ściągalność tych należności cały czas utrzymuje się na poziomie ponad 99 procent.

„Dziękuję wszystkim mieszkańcom, którzy są bardzo odpowiedzialni, bo taka solidarność nasza lokalna powoduje, że ten budżet ma solidne podstawy” – zaznaczył burmistrz.

Na koniec powrócił jeszcze do tematu oświaty i przypomniał, że w gminie Tuchola wszystkie dzieci mają zapewnione miejsca w przedszkolach i mają darmową naukę języka angielskiego. Gmina wspiera również funkcjonowanie klubiku i żłobka.

„Kiedy rozmawiam z kuratorem czy innymi samorządowcami, to nie jest tak wszędzie. Jesteśmy ewenementem, jeżeli chodzi o przedszkola” – dodał burmistrz Tadeusz Kowalski.

Korzystając z symboliki,której użyliśmy przy omawianiu sesji absolutoryjnej Sejmiku w Toruniu, zadajemy pytanie, to dlaczego u licha jest tak źle? Przykładów jest wiele, zbyt wiele…

Kilka dni temu na skrzyżowaniu ulic Czarna Droga i Bydgoska w godzinach południowych doszło do kolizji samochodu terenowego z rowerzystą. Niby nic nowego, zdarzało się i zdarzać się będzie, jednak tym razem wszystkie media nabrały wody w usta, a służby zapomniały jak trzyma się długopis. W wypadku brała udziało osoba publiczna. Sprawę zamieciono pod dywan, ale nic się nie zmieniło w sprawie ścieżki rowerowej do Świtu, która zaczyna się właśnie przy skrzyżowaniu Czarnej Drogi ze Świecką. Brak połączenia wspomnianej ścieżki z tą wiodącą od strony miasta powoduje właśnie takie efekty. Informujemy o tym od lat i co? I nic, władze miasta są głuche, podobnie jak władze PKP, które do tej chwili niczego nie zrobiły z przejazdem kolejowym ( a ten znajduje się tuż obok), który znajduje się w skandalicznym stanie. Nic się nie zmienia, znaczy nie ma na to pieniędzy, bo przecież posądzenie kogoś o złą wolę kogokolwiek jest nie możliwe, zwłaszcza przed wyborami!:)

A cóż to będzie, kiedy rzeczywiście znawcy drogownictwa dojdą do wniosku, aby ruch wielkich ciężarówek w związku z przebudowa DW 240 skierować na czarna Drogę? Prócz już zapowiadanych protestów mieszkańców wspomnianej ulicy, firmy pogrzebowe powinny zaopatrzyć się w duże ilości… trumien. Klientów nie zabraknie. Na pierwszy ogień pójdą piesi,tuż za nimi rowerzyści. Czyje sumienie będzie obciążone? Nie wojewódzkie, bo sądząc po wrażliwości, tamtejsi urzędnicy takiego nie posiadają, konto władz miasta Tucholi już zostało otwarte, moralnie, to właśnie one odpowiedzialne są za potencjalne wypadki.

Nikt nikomu łaski nie robi i być może, to zaledwie jeden kamyczek do decyzji radnego Jarosławskiego,który jak zawsze zagłosował „przeciw”. Oczywiście, ktoś powiedzieć może, co ma piernik do wiatraka, skoro o finansach mowa, ograniczmy to jednak do pytania…, a ile według Was Panie i Panowie, warte jest życie człowieka? Już widzę to oburzenie…

Przed nami wybory, nikt nie wie, czy odbędą się w tym, czy dopiero w przyszłym roku, to efekt działań nowej mafii partyjnej, która, jak wszystkie, łupi obywatela na każdym kroku. Nie ma innej możliwości, każde tak spektakularne nadawanie znaczeń działaniom każdej władzy, która jest od wykonywania poleceń obywatela, znamion wielkiego sukcesu, jest nadużyciem. Władza nie ma prawa mówienia publicznie o swoich sukcesach, od tego są ci, którzy ją finansują (podatki / wynagrodzenia). Kiedy wreszcie zrozumiecie, że jesteście wyłącznie naszymi pracownikami? Władza ma być skromna,owszem, ma prawo do radości ze swoich sukcesów, ale takie ostentacyjne przechwałki dobre były w czasach niejakiego Gierka, które od ładnych kilku miesięcy właśnie powracają. Dlaczego wszyscy tucholscy samorządowcy zapominają o tym, że w kwestii osądzania swoich działań włażą z buciorami w kompetencje mediów?

Propaganda ma krótkie, politycznie skompromitowane nogi, a czerpanie z głupich wzorców, przyniesie tylko jedno klęskę, kiedy zrozumie to elektorat, będzie pogrom zasiedziałych… i bardzo dobrze.

Prawda urzędnicza różni się od wolnych i w pełni niezależnych ( czyli takich, które nie żyją z reklam) mediów, te ostatnie za wszelką cenę odcina się od informacji, zwłaszcza w Tucholi.

Czas na diametralne zmiany na każdym szczeblu…


 

(mrf.)