COP24, czyli… jak dostaliśmy klimatycznego (c)kopa tam, gdzie słońce nie dochodzi

Polska prezydencja, splendor i duma, nikt nie zginął,bo policjanci stanęli na wysokości zadania, aby chronić i bronić bandę darmozjadów, którzy  w nagrodę wręczali nam pakiet klimatyczny o takiej mocy, że nie pozbieramy się z rozumem – COP24 24 czyli.. Konferencja Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu, a wszystko z przytupem, odbyło się w Katowicach.

Globalne ochłodzenie, względnie ocieplenie? Przeludnienie? Limity CO2? Walka z klimatem? Proszę bardzo, chyba że klimat zacznie walczyć z nami, jeżeli tak,to wygra, wszak głupota lidzka zwykle przelewa się tonami i zawsze  trafia na podatny grunt, robiąc ludziom  wodę z mózgu. O co chodzi? Jak zawsze o pieniądze, a w zamian za polską gościnę otrzymaliśmy „SKAMIELINĘ DNIA” – antynagrodę przyznawaną państwom za destrukcyjne zachowania, podczas negocjacji na konferencji ONZ przez międzynarodową koalicję Climate Action Network, która zrzesza ponad 700 grup ekologicznych. Słowem…, niebieskie jaja w środku POLSKI.

Na szczęście jest w tym wszystkim głos rozsądku, daleki od odtrąbienia sukcesu, który już ogłosił polski (nie) rząd,  ustami Kurski TV, śmiącej nazywać się „telewizją publiczną”.


(red.)

mat.

PCh24TV · Polonia Christiana