Czeka nas społeczny „Zryw Rozpaczy”?

W dniu wczorajszym odbyło się Nadzwyczajne posiedzenie Zarządu Oddziału NSZZ „Solidarność” w Tucholi. W spotkaniu wzięli udział Przewodniczący Zarządu Regionu Bydgoskiego Leszek Walczak, wiceprzewodniczący Sebastian Gawronek, członkowie Zarządu Oddziału oraz przedstawiciele Organizacji Związkowych Powiatu Tucholskiego.

Na spotkaniu omówiono strategię działania Związku w obliczu mającej odbyć się w dniach 11 – 14 września Ogólnopolskiej Manifestacji w Warszawie.

Ustalono harmonogram działań oraz wyznaczono daty ostatecznych zgłoszeń na wyjazd do Warszawy:

–              do 2 września  zgłoszenia na wyjazd 13 września do miasteczka związkowego,

–              do 6 września  zgłoszenia na wyjazd 14 września.

Do Warszawy może jechać każdy komu bliskie jest hasło planowanego protestu:

DOŚĆ LEKCEWAŻENIA SPOŁECZEŃSTWA

Źródło: http://www.solidarnosc.tuchola.pl/?id=4&zoom=75

______________________________________________________

Czeka nas społeczny „Zryw Rozpaczy”?

 

404592_284602088317806_734371599_nCo do tego nie mam najmniejszych wątpliwości, zwłaszcza po informacji, która jasno precyzuje kolejny idiotyczny plan posłów. Dokładnie tak, to nie pomysł, a plan, który będzie wprowadzony z precyzją słonia w życie. To jakby skutek tego, co czeka nas w najbliższej przyszłości. A ta jawi się w czarnych barwach w chwili, gdy zdalnie sterowane związki zawodowe wyjdą na ulicę, przynajmniej teraz, ponieważ już za chwilę sytuacja się zmieni i to diametralnie! Plan „parlamentarzystów” jest prosty – zniszczyć nawet pozostałości związkowe brakiem dofinansowania z zewnątrz. Polskie związki zawodowe są w stanie krytycznym od chwili, gdy zniszczono polski przemysł, było to celowe dzieło nie tylko tej, ale i wcześniejszych ekip tylko po to, aby pozbyć się głównego zagrożenia ze strony społecznej – strajków (pozdrawiam pana Wałęsę, któremu paradoksalnie zawdzięczamy ten rozkład).

Wszystko zmierza w „dobrą stronę”, przynajmniej dla rządzących, którzy wiedzą, że ich dni są policzone, a kolejna ekipa będzie stawiała poprzednikom szubienice. W sprawie tragicznego stanu polskich finansów wody w usta nabierają ekonomiczne tuzy z pierwszych stron gazet i dzienników TV, powód jasny, nie chcą stracić roboty na zawsze. I nikt nie przejmuje się licznikiem Balcerowicza, który odlicza czas do „Zrywu Rozpaczy” ludzi, którzy nie są zrzeszeni, nie mają pleców i wpływów, ale mają usta i żołądki, których nie można zatkać nawet kartoflami, bo są zbyt drogie i sprowadzane z zagranicy.

Na domiar złego, jak miecz Damoklesa wisi nad nami bilans dokonań przestępców w białych kołnierzykach, których schemat działań jest jaskrawo przejrzysty:

PRAWDZIWY STAN Państwa pod rządami pana Tuska na rok 2012!!!

– 470 zł realna średnia renta netto.
– 880 zł realna średnia emerytura netto.
– 1.420 – zł – realna średnia płaca netto.
– 1 700 000 – osób – nie objętych ubezpieczeniem medycznym.
– 5 000 000 – bezrobotnych bez prawa do zasiłku – poza rejestrem.
– 1 900 000 – bezrobotnych pobierających średni zasiłek 534 zł netto
– 320 000 – bezdomnych.
– 2 000 000 – emigrantów wyjazdy w latach – 2007 – 2012.
– 370 000 – dzieci niedożywionych.
-13 500 000 – osób żyjących poniżej min. biologicznego–przyjęto kryteria
ONZ–dzienny wydatek na utrzymanie 1 osoby nie przekracza 2,5 $ USA.
– 93% – przedsiębiorstw państwowych „sprywatyzowanych” – zlikwidowanych.
– 98% – sektora bankowego w obcych rekach.
– 4 600 – zlikwidowanych placówek oświatowych szkoły,przedszkola,żłobki
– 100.000 nowych urzędników w latach 2007-2012r
– 56 000 – samochodów służbowych -dla naczelników, dyrektorów , krawaciarzy itp.
– 4–5 – m-cy średni czas oczekiwania na wizytę u spec. lekarza !!!
– 67 – lat wiek emerytalny.
– 2.000.000.000 zł – koszt wybudowania najdroższego w Europie stadionu w
Warszawie, który nie będzie w stanie po euro2012 zarobić na siebie. – – najdroższe w Europie autostrady i najdroższe opłaty za przejazd nimi.
– – najdroższa energia elektryczna w Europie
– – najdroższe ceny za gaz w Unii Europejskiej
– – najdroższe prowizje bankowe i najwyższy w UE % na pożyczki.
– – najdroższe w Europie opłaty za internet i połączenia telefoniczne
– – najdroższe leki w Unii Europejskiej.
– – najdroższe opłaty za naukę i przedszkola.
Euro2012:

Nie dwa miliony zagranicznych kibiców, tylko nieco ponad 400 tysięcy. Nie 900 milionów zł zysku z ich obecności, tylko 450 milionów. Nie długofalowe zyski liczone w miliardy, tylko owszem, liczone w miliardach, ale odsetki od kredytów. Jeśli do tego dodać rozczarowanych restauratorów, zadłużenie miast-gospodarzy na gwałt podnoszących podatki i opustoszałe stadiony, na których nic się nie będzie działo z uwagi na koszty, to trzeba dojść do wniosku, że Euro 2012 było gorszym kataklizmem niż słynna powódź tysiąclecia z 1997 roku. W końcu kosztowała ona jedyne 4,5 miliarda tyle co nasze puste stadiony.

ROK 2013: Nowa akcyza na olej napędowy i gaz LPG zgodnie (sic!) z wymogiem UE, wzrośnie cena żywności i tak już drogiej w stosunku do zarobków większości Polaków i wszelkie usługi związane z gospodarką paliwową.

O reszcie nawet nie warto wspominać, kolejne bezdenne oznaki niszczenia Polski i Polaków mamy na co dzień. Innymi słowy…, mamy jakieś dwa miliony powodów, aby być wkurzonymi do wczoraj, a zdesperowanymi już dzisiaj. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że „Szeryfowie” sprowadzeni przez obecne władze do Polski przydadzą się do rozpędzania tłumu, jednak wtedy okoliczne rynsztoki polskich miast spłyną nie piwem, czy tanim winem, a krwią.

Dołączona grafika

„Szeryf” – broń mikrofalowa do rozpędzania tłumu, w zmienionej formie i konstrukcji urządzenia mobilne podobnego typu sprowadzono do Polski. Inicjator inwestycji? To oczywiste…

 

I obym się mylił…

______________________

Mariusz R.Fryckowski