Czy to już koniec tucholskiego szpitala? (felieton)

Z tucholskiej lecznicy napływają informacje złe lub bardzo złe, niestety, nie wszystkie informacje widzą światło dzienne. Podobno na wszystko brakuje pieniędzy, a problemy kadrowe są nie do pokonania?

Co tutaj komentować…, tokis pisze o tym już nie pierwszy raz, ale sprawa, która bulwersuje najbardziej, to korespondencja, którą zafundowała administracja tucholskiego szpitala władzom gmin – prośba o wsparcie. Czyżby była to namowa do złamania prawa? Bo jak inaczej nazwać sytuację, która ma na celu skłonienie lokalnych gospodarzy do finansowania nie swoich zadań? Tak przynajmniej interpretują to zainteresowani. Na dodatek kilka dni temu odbyło się walne zgromadzenie akcjonariuszy spółki. O czym debatowano? Tego się nie dowiemy, ale jedno jest pewne, zmian kadrowych w spółce nie ma i zapewne nie będzie, a to przełoży się na pracę „białego personelu”. Ten  został pochwalony za swój trud podczas ostatniej sesji tucholskiej rady miejskiej. To specjalnie nie dziwi, personel szpitalny dwoi się i troi, co widać, słychać i czuć. Jak długo taką presję wytrzymają lekarze i pielęgniarki? To wie chyba tylko Pan na Niebiesiech.

Niepokoi też wymowne milczenie głównego akcjonariusza – Starostwa Powiatowego, a jeżeli padają nawet jakieś zdania, to ich treść nawiązuje  do polityki państwa. Mówiąc krócej, ten paskudny PiS. A gdzie w tym wszystkim jest miejsce dla chorych? Kolokwialnie mówiąc, ludzie są wkurzeni i trudno im się dziwić, kiedy zetrą się z inną, zbawienną dla nich  rzeczywistością w pobliskich placówkach, gdzie jakoś administracja sobie radzi, a to przekłada się na pracę lekarzy i jakość leczenia pacjentów. Chojnice dają sobie radę, Bydgoszcz, Toruń i Grudziądz również, tylko w Tucholi mamy cyrk i to w cieniu zadłużenia powiatu z wiadomego powodu.

Bardzo zależało nam na tym, aby poznać treść pisma do gospodarzy gmin, nie było to proste, ale udało się je zdobyć i to  ponad głowami włodarzy. W konkretnym przypadku odpowiedź jest wręcz wzorowa, co świadczy o tym, że władze szpitala muszą zrozumieć jedno – każdy ma swoje zadania do wykonania, jeżeli nie może im podołać, to lepiej niech się zajmie hodowlą drobiu, albo przejdzie na zasłużoną emeryturę, którą być może wypłaci ZUS.

Dwa pisma, komentowanie ich mija się z celem. Liczą się tylko fakty!


(mrf.)

Dodaj komentarz

RSS
Follow by Email
Facebook