Czy to już zdrada stanu, czy tylko zwykła głupota? Prawo i Sprawiedliwość oficjalnie wprowadzi na rynek imigrantów !!!

To, że „import” imigrantów z całego świata trwa, wiedzieli nieliczni, bomba eksplodowała w momencie,kiedy okazało się, że mamy w Polsce prawie 2 miliony Ukraińców. Są oni obecni również w Tucholi, Bydgoszczy w wielu miejscach naszego województwa. Jednak to nie wszystko, bo czeka nas wyjątkowa egzotyka…

„Dziennik Gazeta Prawna” informuje o tym, że dzięki zgodzie polskiego rządu, na nasz rynek będą mieli wstęp gastarbeiterzy z rożnych miejsc globu. Dodatkowo w sposób preferencyjny traktowani będą Wietnamczycy i Filipińczycy, którzy nawet nie będą musieli starać się o pozwolenia o pracę.

Wstępnie gazeta informuje o tym, że przybysze będą mieli możliwość zarabiania w Polsce przez pięć lat, a to zapewni im nowelizacja ustawy o instytucjach rynku pracy. Czas ( w latach) możliwości pracy będzie zróżnicowany poprzez informację, czy przybysz będzie z terenu UE, czy też przyjedzie z krajów oddalonych od granic unii.

I w ten sposób mamy już pewność, że exodus Polaków w sprawie zdobycia godnie płatnej pracy daleko od POLSKI zostanie pogłębiony. Wbrew temu o czym mówią rządowe media, emigracja Polaków trwa i pospolitym kłamstwem są newsy o rzekomych ich powrotach.

I w ten oto sposób już płacimy słony rachunek za politykę rozdawnictwa obecnego rządu. Polska potrzebuje taniej siły roboczej, stąd pomysł o przyjmowaniu wszystkich „jak leci”. Nieudolne próby ratowania m.in molocha na glinianych nogach, znienawidzonej przez Rodaków piramidy finansowej o nazwie ZUS, z pewnością przedłużą agonię tej instytucji, ale i za to zapłacimy, w dodatku słono.

Rząd nie obniży podatków, zwłaszcza teraz , kiedy unia przygotowuje ostre cięcia finansowe dla POLSKI  pod pretekstem nieprzestrzegania zasad praworządności. To oczywiście tylko pretekst, stąd dla poprawy relacji POLSKA- UNIA, ta pierwsza, zdecydowała się „importować” przybyszów, bo oto w tym wszystkim chodzi, dzięki naciskom Niemców. To prawdopodobnie jeden z ostatnich gwoździ do trumny PiS-u, który prowadząc taką politykę, sromotnie  przegra wybory. W tej partii trwają ostre tarcia, również na szczeblu samorządowym, również w Tucholi, możemy spodziewać się głębokich podziałów, bo trwa bezpardonowa walka o miejsca na listach wyborczych. Fuzje i figury, które poznamy będą szokujące podobnie, jak najmniej spodziewana kandydatura przedstawiciela lokalnego PiS-u, który ubiegał się będzie o fotel Burmistrza naszego miasta. Będzie przy tym śmiechu i komentarzy na kolejnych kilka tygodni, kiedy kandydatura „straceńca” zostanie już oficjalnie ogłoszona.

Nikt jednak nie bierze pod uwagę faktu, że niektórzy obywatele, zwłaszcza w małych ośrodkach, mają już dosyć partyjniaków i chętnie wyślą ich tam, gdzie ich miejsce… w nicość, oczekują jednak diametralnych zmian osobowych we władzach powiatowych, miejskich oraz miejsko / gminnych i to może stać się faktem.

Firmy sondażowe mówią jasno, do urn prawdopodobnie przystąpi aż 70% uprawnionych, a to może oznaczać usunięcie ze stołków nawet tych, którzy od lat mieli niezmienne szanse na reelekcję. Jak to możliwe? Właśnie nadeszła zmiana pokoleniowa, której wielu się obawia.


(mrf.)

Fot. kadr YT