Dziwna kampania wyborcza kandydatów do godności Burmistrza Tucholi

Mamy już 24 dzień września i do wyborów zostało naprawdę niewiele czasu, a my, jak dotychczas, poznaliśmy program wyborczy tylko jednego kandydata. Co się dzieje?

Od początku do końca wszyscy kandydaci popełniają rażące błędy wizerunkowe, zwyczajnie tracą czas, co zaowocuje wyłącznie jednym, wyborcy będą oddawali głos nie na konkrety, a na twarz. W sposób szczególny ta krytyka powinna dotknąć dwóch kandydatów, o których nawet nie słyszeliśmy. Dziwne,bo oni właśnie powinni obecnie pracować bardzo intensywnie. Być może ich strategia jest tą typową, małomiasteczkową i liczą na życzliwą pamięć ludzi, nic bardziej mylnego. Niewiele w tej materii zmienią banery i ulotki, które pewnie wreszcie się pojawią, jednak, jak zwykle, nikt ich nie będzie czytał, no, prawie nikt.

Na taki luksus może sobie pozwolić obecny burmistrz, którego recenzje będą bardzo konkretne, wystarczy,że zbierze same tylko inwestycje i rozliczy się z pieniędzy, które wydano w wyjątkowo przemyślany sposób. Jedynym zarzutem wobec takiej taktyki jest to, że pięć razy oglądał każdą złotówkę, zanim ją wydał, pomimo niekorzystnych warunków budowlanych panujących w Polsce po ubiegłorocznym kataklizmie. Jeżeli kiedyś było drogo, to obecnie pod tym względem, mamy prawdziwy armagedon.

Czym może nas jeszcze zaskoczyć obecny burmistrz? To proste, nie może być błyskawicą, a przepisów nie nagnie i nie przyspieszy procedur, które od niego nie zależą, ale za to jest konsekwentny. Wykonuje plan, który przedsięwziął, a ten umożliwia mu jego Rada Miasta,którą i owszem, przydałoby się parę razy wytarzać w smole i pierzu, ale przenigdy nie można nazwać jej „betonem”, no, może w jednym, góra dwóch przypadkach.  Patrząc na kandydatów do nowej rady, nie można powstrzymać się od jedynego w tej sytuacji stwierdzenia” „szanuj obecnego radnego,bo możesz mieć gorszego”. Po obecnych przynajmniej wiadomo , czego się nie spodziewać. Lepiej mieć gromadę myślących i akceptujących wspólny cel, niż kilkanaście różnic zdań, za ich diety z naszych kieszeni.

Boimy się lekarzy i to nie tylko w ich gabinetach, lekarz w roi samorządowca? To zły pomysł, lekarz ma leczyć, a nie rządzić, no chyba,że mamy do czynienia z tytanem samorządowym, który może nie zna się na drogach, ale jest świetnym menadżerem, którego stosunkowo łatwo wyprowadzić z równowagi, grudniową zmianą czynszu na wyższy.

W chwilach najbardziej spornych ważny jest szef rady – przewodniczący, który niczym głos „Wielkiego Brata” musi opanować sytuację swoim autorytetem. Obecnie jest tylko jeden kandydat, który spełnia te wymagania i w dodatku ma gigantyczne doświadczenie i autorytet. Dowodem na to jest fakt, że nigdy nie padło jego nazwisko na naszych łamach w jakimś dwuznacznym kontekście. Tak, nie podpadł, wręcz przeciwnie.

Burmistrz ma być z Tucholi, inna opcja nie wchodzi w grę,dlaczego? To oczywiste, musi być dyspozycyjny, zawsze w zasięgu telefonu, zawsze w natychmiastowej gotowości do działania i tak ma być nadal. Burmistrz nie może przynależeć do żadnej z partii,co daje nam gwarancje,że będzie samodzielnie podejmował decyzje w kluczowych sprawach. Burmistrz nie może mieć oficjalnych sympatii politycznych, ale zawsze musi być z ludźmi, nawet wtedy, gdy ci popełniali  głupstwa w przeszłości, a obecnie walczą trzymając to, czego niegdyś nie znosili – świeczki.

Burmistrz służy mieszkańcowi – wyborcy, nawet wtedy, gdy ten nie oddał na niego swojego głosu. Ma wykonywać jego polecenia, za pośrednictwem wybranych przedstawicieli społecznych – radnych.

Burmistrz ma zapewnić bezpieczeństwo, a w tym pojęciu mieszczą się:praca,mieszkanie,zdrowie i faktyczne bezpieczeństwo.

Burmistrz ma obowiązek zadbać o możliwie najszybszy rozwój swojego miasta , ma wyszukać inwestora, podejmować  z nim mediacje i zrobić wszystko, aby go zatrzymać w swojej gminie, ma też zadbać o to, aby inwestor płacił godnie,za uczciwą pracę i płacił najwyższe z możliwych podatki, choć nie od razu.

Jednak te wszystkie życzenia muszą ustąpić najważniejszemu, zawsze i w każdej sytuacji, dla Burmistrza najwyższą wartością jest człowiek – mieszkaniec, nawet ten wieczny malkontent lub zwyczajny leń. On też ma swoje prawa ale i obowiązki.

Jaka będzie kampania wyborcza obecnego Burmistrza Tucholi? Powinna być skromna i zgodna z usposobieniem faceta w średnim wieku. Boimy się ludzi zachowujących się jak „faceci w czerni”, to tylko zwiększa dystans, czasami lepiej wyrzucić do śmieci wąsy, garnitur i założyć kufajkę, bo w tej robocie ma się też brudne ręce, co jest zjawiskiem niezwykle cennym, zwłaszcza wtedy,gdy walczy się z żywiołem,a stawką jest ludzkie zdrowie i życie. Istnieje pewne zdjęcie, dyskretnie wykonane, które to potwierdza. Jego największa wada? Dokładnie taka sama, która dotknęła też powiat – tragiczna polityka informacyjna, zwłaszcza wobec mediów. Oba urzędy potrzebują, jak tlenu, swoich rzeczników i idiotyzmem są tłumaczenia, że ich pensje są obciążeniem.

*****

                  Drugi kandydat do godności Burmistrza Tucholi jest z… Cekcyna i ma głębokie korzenie w partii – to niewątpliwa i oczywista  wada, ma jednak coś, czego jeszcze w staraniach kandydata do najwyższej godności w mieście nie doświadczyliśmy, jest młody i sprawia wrażenie uparciucha, jego wizerunek wyborczy jest równie dobry, jak jego tragiczna taktyka, którą zawarł w swoim programie wyborczym, a który w3/4 nadaje się do kosza. Co najgorsze, ujawnił swojego potencjalnego zastępcę, który do tej roli kompletnie się nie nadaje, za to jest świetnym radnym, choć nie do końca kontroluje sytuację i przez to popełnia elementarne błędy. Nie brakuje mu doświadczenia samorządowego i życiowego, a zwyczajnie taktu, pokory i umiejętności czytania cudzych tekstów ze zrozumieniem, czego efekty widzimy na sesjach.

Program wyborczy jest ambitny, ale wymaga ogólnego omówienia punkt po punkcie, ponieważ wynika z niego, że kandydat kompletnie nie orientuje się w tucholskiej rzeczywistości. Można było tego uniknąć, biorąc udział np.w sesjach przez np. 4 lata. Kandydat na burmistrza,zwłaszcza bez doświadczenia menadżerskiego, musi się uczyć i to bardzo intensywnie, bo odpowiada za każdego obywatela! Chęci, to zbyt mało!

  1. BUDOWA MIESZKAŃ w ramach programu Mieszkanie 500+
  2. BUDOWA ŻŁOBKA
  3. BUDOWA OBWODNICY
  4. BUDOWA DRÓG GMINNYCH m.in.: Rudzki Most, Bladowo – Białowieża
  5. BUDOWA ŚCIEŻEK PIESZO-ROWEROWYCH m.in.: z Tucholi do Małego Mędromierza, z Tucholi do Białowieży
  6. DOŚWIETLENIE PRZEJŚĆ DLA PIESZYCH
  7. BUDOWA BASENU
  8. AMFITEATR – zagospodarowanie J.Glęboczek
  9. Utworzenie BUDŻETU OBYWATELSKIEGO
  10. Utworzenie RAD OSIEDLOWYCH z własnym budżetem
  11. Utworzenie MŁODZIEŻOWEJ RADY GMINY
  12. Zagospodarowanie przestrzeni wokół dworca PKP
  13. Utworzenie MIEJSKIEJ RADY BIZNESU
  14. Utworzenie INKUBATORA PRZEDSIĘBIORCZOŚCI

Ten program przeraża! Pominięto kompletnie tak wiele dziedzin i wątków dotyczących rozwoju współczesnego miasta, że wydaje się to aż nieprawdopodobne, ale o tym na końcu.

Przeanalizujmy punkt, po punkcie.

BUDOWA MIESZKAŃ w ramach programu Mieszkanie 500+

Mieszkania, święty Graal każdego młodego człowieka,marzenie wielu młodych rodzin, choć z Tucholi wyjechało ich sporo,sami żegnaliśmy wielu z nich, którzy wybrali chleb na obczyźnie i obecnie żyją godnie, choć wyruszyli w nieznane. Za czasów komuny na mieszkanie się czekało i to dziesiątkami lat. Były wpłaty, książeczki i…oszustwa.Ponieważ żyjemy w co prawda, w kapitalizmie kompradorskim,to mieszkanie jest towarem, jak każdy inny i aby je mieć trzeba je kupić. Plany wybudowania domów i mieszkań w atrakcyjnych cenach, to zwyczajna rozrzutność, za którą już płacimy, przykład? 500+na dziecko,co ma symptomy praw nabytych,ale w związku z tym,że każda kolejna władza nie kontynuuje prac poprzedniej i te prawa będą zniesione, a naiwni ludzie, pozostaną zostawieni samym sobie w dodatku z potwornymi długami, za które zapłacą te hołubione obecnie dzieci, ich wnuki i prawnuki.

Pomysł nie będzie miał większego sensu w momencie,kiedy za kilka miesięcy w Tucholi pojawią się nowe domy,które wybuduje na jej terenie właśnie wchodzący na rynek nowy inwestor. W jego planach jest zamiar zatrudnienia setek osób i być może mieszkania w tych domach otrzymają właśnie oni. Pomysł kandydata spali na panewce. Aby to wiedzieć, trzeba śledzić plany inwestycyjne obecnego samorządu. Problem jest z ludźmi,którzy nie płacą czynszu,lub mogą pozwolić sobie na zapłatę niewielkich kwot, mamy ich sporo i właśnie dla nich przygotowano mieszkania socjalne. Zgoda, jest ich niewiele, a osób biednych przybywa, ale nie ze względu na brak pracy. Niestety, płace urągają wszelkim standardom, a partyjni zwierzchnicy kandydata zamiast godnie płacić Polakom, już ściągnęli prawie 3000 000  bisurmanów z krajów tak egzotycznych,że sami nie widzą, gdzie umiejscowione są one na globusie.

BUDOWA ŻŁOBKA

Dobry pomysł,pytanie, czy już wykonano prognozy i czy rodzice są zainteresowani tą formą pomocy,czy też w dalszym ciągu wolą instytucję babci i dziadka, która jest zdecydowanie tańsza i bezpieczniejsza? Można iść o zakład, że nie. Debaty na ten temat chyba nie było.

BUDOWA OBWODNICY

Populizm w czystej postaci. Jeszcze nie odbyły się wybory, a już kandydat zakłada, że marszałkiem województwa zostanie przedstawiciel jego partii?  Być może tak się stanie, a być może nie. Jeżeli nawet do tego dojdzie, burmistrz nie będzie miał na ten proces większego wpływu, z wyjątkiem prób sugerowania wykonawcy pewnych rozwiązań. Obwodnicy nie buduje miasto,jest to zadanie, które należy do marszałka. Obecny włodarz województwa ma Tucholę w miejscu,gdzie zwykle nie dochodzi światło, z prostego powodu, który kiedyś utrwaliliśmy w filmie. Winę za ten stan rzeczy ponosi stowarzyszenie S.O.S.dla Tucholi, które w negocjacjach ma tyle finezji w negocjacjach z decydentami,  co kontakt walca drogowego z asfaltem. Afront,który spotkał marszałka podczas pamiętnej wizyty w Tucholi, ściślej w tucholskiej książnicy, nie pozostawia złudzeń. Tę lekcję dobrze sobie zapamiętał,dlatego jego wrażliwość sięga najdalej do Świecia, Tuchola jest dla niego Dzikimi Polami.

Wybudowanie obwodnicy nie do końca jest przez wszystkich oczekiwane,mówiliśmy o tym wielokrotnie, w tej sprawie społeczeństwo podzieliło się na trzy grupy:

  • tych, którym zależy
  • tych, którzy twierdzą,że obwodnica będzie turystycznym wyrokiem śmieci dla Tucholi
  • i tych,którzy mają ten pomysł w nosie, a jest ich spora grupa.

Jednak zapewne i tego kandydat nie wie. Mądre wkomponowanie obwodnicy w nasz teren nie jest proste. Nowa droga prócz odciążenia miasta, musi spełnić jeszcze wiele innych ważnych funkcji.Najważniejszą jest ta, aby wokół niej powstałą kolejna dzielnica Tucholi. W jej sąsiedztwie powinny znaleźć się stacje paliw, parkingi, hurtownie, bary szybkiej obsługi, znane na całym świecie. Nowa droga ma generować miejsca pracy i przynosić zyski zarówno obywatelom, jak i samemu miastu w formie podatków.

Obecnie jest to niemożliwe, stanowcze „niet” w tej sprawie mówią Lasy Państwowe,no chyba, że kolejny raz zostanie zmieniony i to bez słowa wyjaśnienia kolejny dyrektor regionalny, lub zostaną one oddane przedstawicielom przemysłu Holocaustu w ramach mienia bezspadkowego w wysokości 300 mld dolarów,a co prędzej czy później się stanie,ponieważ partia kandydata do godności burmistrza , nie oponowała w sprawie przyjęcia Act 447 Just.

Reasumując, ten punkt obietnic wyborczych nie jest warty  funta kłaków, nawet, zakładając dobrą wolę kandydata.

BUDOWA DRÓG GMINNYCH m.in.: Rudzki Most, Bladowo – Białowieża

Zaraz, chwileczkę, to w tych miastowościach ludzie poruszają się poduszkowcami? Drogi istnieją,ale są do „luftu” i to należy rozgraniczyć. Nie budowa,a kompleksowy remont, nic nowego, ten proces nastąpi prędzej, czy później pod rządami każdego ewentualnego nowego burmistrza.

BUDOWA ŚCIEŻEK PIESZO-ROWEROWYCH m.in.: z Tucholi do Małego Mędromierza, z Tucholi do Białowieży

Ścieżki rowerowe są potrzebne i tutaj nie ma dyskusji, ruch na drogach wymusza takie inwestycje i nie zmieni tego żaden przepis, kierowcy są zagrożeniem dla najsłabszych i basta!.  O ile nie można mieć zastrzeżeń do pomysłu wybudowania ścieżki z Tucholi do Białowieży, choć lepszym pomysłem byłoby dołączenie się do magistrali rowerowej z Kęsowem, która już wkrótce połączy się z budowaną właśnie ścieżką do Chojnic i dalej z Gdańskiem.

Pomysł ze ścieżką z Tucholi o Małego Mędromierza, choć był sugerowany przez odchodzące władze, był poddawany pod wątpliwość przez jednego z rajców,właśnie z tego rejonu, co oczywiście utrwaliliśmy kamerą. W zasadzie kandydat do godności burmistrza, sam osobiście powinien wytarzać jegomościa w smole i w pierzu i posypać głowę popiołem za swoją niewiedzę w tej materii. Warto też wspomnieć, że droga DW 241,która również należy do marszałka będzie przebudowywana wbrew sugestiom ludzi, niechętnych pomysłowi  ciągów pieszo – rowerowych. Tą sprawę miał pilotować wiceprzewodniczący sejmiku, który ponownie kandyduje,co oznacza, że i jego osiągnięciami zajmiemy się już wkrótce.

Reasumując – wpadka formalna.

DOŚWIETLENIE PRZEJŚĆ DLA PIESZYCH

Postulat słuszny, nie wymaga żadnych polemik, pełni w puli postulatów kandydata formę „naturalnego wypełniacza”i nic więcej. Doświetlanie przejść jest koniecznością, warto wiedzieć, że największe zagrożenie pieszych jest przy Warszawskiej, Cegielnianej i na wylocie do Chojnic, tuż za skrzyżowaniem Czerskiej z Chojnicką. To ostatnie miejsce jest szczególnym,bo właśnie tam kończyła się będzie nowa ścieżka rowerowa z Bladowa do Tucholi.

BUDOWA BASENU

Tucholanie są z natury wyjątkowo pamiętliwi, ten postulat może być kiedyś wykorzystany przeciwko kandydatowi, który powinien poznać fakty zarówno z przeszłości i teraźniejszości. Sprawa basenu w Tucholi jest równie stara i zarośnięta chwastami, jak budowa obwodnic – widmo. Starsza część społeczeństwa doskonale pamięta, jak kiedyś zbierali oni pieniądze na jego wybudowanie. Płacili wszyscy,zakłady pracy, mieszkańcy, niestety kasa na tę inwestycję gdzieś pofrunęła.Poprzedni system w tych kwestiach był bezwzględny w równie wielkim stopniu, jak wyprowadzenie eksponatów muzealnych z tucholskiego muzeum,które jak się później okazało, wcale nim nie było. Obie sprawy z pewnością zainteresowałyby prokuratora,ale z racji upływu czasu, wszystko przepadło. TOKiS zajmował się i tymi sprawami, jedyny „rejestr”, który udało się wirtualnie odszukać, był wydartą z zeszytu, kartką formatu A5.

Kandydat jest człowiekiem młodym,urodzonym zdaje się w 1981 roku,więc o pewnych niuansach wiedzieć nie może, ale sprawa basenu była głównym zarzutem,który z całą mocą kierowaliśmy do obecnego burmistrza. Ten wypowiedział wtedy takie słowa,które głęboko zapadły w pamięć. Nie oddaliśmy pola,przeprowadziliśmy z tucholanami anonimową ankietę, gdzie zadaliśmy poprzez FB proste pytanie: czy chcesz aby w Tucholi pojawił się basen. Były bodaj trzy możliwości odpowiedzi: tak, nie, nie interesuje mnie to. Ankietę przeczytały tysiące, udział w głosowaniu wzięła garstka,dosłownie kilkaset osób, zwyciężyła opcja „tak”,ale przewaga na tymi,którzy byli na „nie”, okazała się znikoma.

W kwestii basenu, kandydat popełnił kardynalny błąd nie uściślając, czy ma to być basen kryty, „pod chmurką”, czy też obiekt równy temu z Chojnic, czy z Fojutowa, a to wydaje się być kluczem, do być może przyszłej inwestycji.

W oceanie tak wielkich potrzeb drogowych, basen spada na plan dalszy i to stwierdzenie nie jest wymysłem,a uzasadnieniem ludzi.

AMFITEATR – zagospodarowanie J.Glęboczek

Pomysł oryginalny, choć muszlę koncertowa w Tucholi już mamy,obecnie gnije na zapleczu tucholskiego TOK-u. Oczywiście muszla koncertowa,nie jest amfiteatrem,ale trzeba sobie zadać pytanie, czy pomysł przyciągnie uwagę mieszkańców, którzy nad Głęboczkiem zwykle piją piwo,łowią ryby i dziewczyny, lub defekują swoje psy. Kandydat nie do końca zdaje sobie sprawę,że to jezioro nie należy do Tucholi, jest własnością marszałka, podobnie jak znikające obecnie, niegdyś piękne jezioro po drugiej stronie miasta,które należy do… Cekcyna! Pewnie akurat to kandydat wie.

Amfiteatr ma to do siebie,że służy wyłącznie w sezonie,biorąc pod uwagę doświadczenia samorządowców z np.Kęsowa, czy Bysławia, obiekt spełnia swoją funkcję… niezwykle rzadko.Może zamiast budować kolejną przystań dla lokalnych pijaczków, wykorzystać te pieniądze na wybudowanie na terenach gminnych porządnego hotelu dla turystów?Piękne tereny przy Głęboczku są na wyciągnięcie ręki, ba, mało tego, stoi tam już tablica informacyjna z nazwą ulicy! Trzeba troszeczkę pospacerować,  by to wiedzieć, zwłaszcza teraz,kiedy jest tam nowa piękna ulica i kapitalna ścieżka rowerowa. Czyli zaplecze już stworzono! Teraz wystarczy odcinać kupony po poprzednikach.

Utworzenie BUDŻETU OBYWATELSKIEGO

Komentarz zastąpi film.

Po tym materiale widać wyraźnie, jak niepewni politycznego jutra są obecni samorządowcy i nie ma się czemu dziwić, działania Prawa i Sprawiedliwości są nieprzewidywalne. Podejmowanie ryzyka jest koniecznością, ale nie przymusem,zwłaszcza,że mówimy o pieniądzach, które przy ogólnym budżecie miasta i gminy są symboliczne,ale zawsze można za nie kupić papier toaletowy i ewentualnie mydło, bo na postawienie latarni w ciemnym miejscu,to już niekoniecznie.

Budżet obywatelski to tylko chwyt na czasie i nic więcej.

Utworzenie RAD OSIEDLOWYCH z własnym budżetem

A po cholerę?! Ten komunistyczny twór powinien dawno zniknąć pod toną piachu i desek! Nawet wspólnoty mieszkaniowe w tucholskim przypadku są obecnie sporym wyzwaniem, choć stosunkowo tanie w utrzymaniu. Zbędny,wręcz szkodliwy wydatek i mnożenie biurokracji.

Utworzenie MŁODZIEŻOWEJ RADY GMINY

Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość w Sejmie eksploduje knajactwem? Znamy to z telewizorni, nauka samorządności na żywym organizmie, dobry pomysł na zajęcia z etyki i wychowania obywatelskiego ( o ile ten przedmiot jeszcze istnieje). Pomysł o znaczeniu symbolicznym, absolutnie powinien znaleźć się programie kandydata, który bezie miał problemy o których zwyczajnie zapomniał w swoim programie.

Zagospodarowanie przestrzeni wokół dworca PKP

Bardzo ogólnikowy postulat wynikający z niekompletnej prawdopodobnie wiedzy. Wypisaliśmy na ten temat ocean elektronicznego atramentu.Wystarczy poszukać. W kilku słowach,zarówno budynek stacyjny, jak i jego otoczenie zostanie zrewitalizowane. W budynku już zaszły zmiany zaraz po tym, kiedy właścicielem oficjalnie zostało nasze miasto. Proces zabrnął nawet dalej i powstała rozrysowana w Cadzie koncepcja przebudowy obiektu bez naruszania jego zabytkowego charakteru. Pozostaje kwestia oczywista – pieniądze i według naszej wiedzy potrzeba cierpliwości, chyba, że…, jak twierdzi pan Premier Morawicki,pieniądze pójdą za kandydatem z PiS-u, tam , gdzie przejmie on władzę w samorządach. Ta gra nie jest czysta…,wręcz cuchnie aparatem partyjnym, jak za czasów Gomułki i Gierka.

Utworzenie MIEJSKIEJ RADY BIZNESU

Krótko, biznes świetnie da sobie radę bez upartyjnionych samorządowców, którzy będą w sposób naturalny połączeni z aparatem skarbowym, a wszak instytucja powołanych heroldów istnieje i ma się świetnie, zwłaszcza teraz,kiedy i w tucholskiej skarbówce działa urzędnik z namaszczenia PiS,czekamy na to samo w ZUS-ie.

Utworzenie INKUBATORA PRZEDSIĘBIORCZOŚCI

Pomysł świetny,pod warunkiem, że wyjdziemy z Unii Jewropejskiej, która zabiła przedsiębiorczość w każdej firmie i każdym urzędzie.Bez napisania projektów przeciętny urzędnik niczego sam nie zrobi, no, może z wyjątkiem pójścia do toalety  w której muszla też została dofinansowana przez unię. Starostwo jest w tej materii ekspertem.Zamiast inkubować mrzonki,lepszym rozwiązaniem byłoby lobbowanie za tym,aby młodzi Polacy mieli pracę i płacę na tyle godną, by nie musieli wyjeżdżać  z kraju. No chyba, że inkubator będzie służył uchodźcom,których w naszej gminie przybywa lawinowo, co już stanowi element zagrożenia,a będzie tylko gorzej.

PODSUMOWANIE

O czym zapomniał kandydat do najwyższej godności w mieście i gminie Tuchola?

  • Wpierw zapomniał przesłać swój program wyborczy do naszej redakcji,pomimo obietnic, więc jest zawodny w kluczowych kwestiach.
  • Nie ma słowa o transporcie w gminie.
  • Brak zdania na temat rozwoju szkolnictwa zwłaszcza,że istnieje realne zagrożenie zamknięcia szkoły w Kiełpinie,do czego dążył i być może dalej to będzie robił przyszły zastępca nowego być może burmistrza (nagranie do wglądu).
  • Nie ma żadnej koncepcji rozwoju sportu w mieście i gminie.
  • Nie ma żadnej koncepcji wyposażenia w sygnalizację świetlną najniebezpieczniejszych miejsc w mieście, o co wielokrotnie postulowano ze zmiennym szczęściem,ale powodem były zbliżające się remonty.
  • Przyjęcie koncepcji zmiany władz OSiR-u i przemyślanego wykorzystania obiektów sportowych,łącznie z zagospodarowaniem obiektów przy gminnych jeziorach, jako miejsc wypoczynku i rekreacji.
  •   Wybudowanie obiektów służących rozwijaniu pasji młodych ludzi (skatepark)
  • Kompleksowej koncepcji promocji i rozwoju turystyki w gminie Tuchola z uwzględnieniem wszystkich aspektów przedsięwzięcia.
  • Przyjęcie koncepcji wykorzystania wolnych terenów gminnych pod zabudowę (Heban) z uwzględnieniem powstania osiedla domków z całą infrastrukturą dla osób starszych, zza granicy,przy jednoczesnym pozyskaniu inwestorów z całej PL.
  • Ochrona środowiska ze szczególnym uwzględnieniem przeprowadzenia badań nad geotermią, pozyskaniem środków na wykonanie pierwszych odwiertów.Inwestycja długofalowa, dążąca do całkowitego wykluczenia z funkcjonowania miasta ogrzewania tradycyjnego.
  • Kompleksowe remonty obiektów pamięci ze szczególnym uwzględnieniem tucholskiego mauzoleum i pomnika pomordowanych w Rudzkim Moście.
  • Ostateczne rozwiązanie problemu wulgarnych napisów na niektórych obiektach, należących do osób prywatnych, ze szczególnym naciskiem na domy przy arteriach tranzytowych (Rudzki Most).
  • Zakup niewielkiego poduszkowca dla jednostki OSP w Raciążu.
  • Wydanie cyklu publikacji o mieście, gminie, Borach Tucholskich oraz z zakresu literatury pięknej z uwzględnieniem twórców lokalnych.
  • Stworzenie lokalnej telewizji lub stacji radiowej o zasięgu lokalnym /powiatowym poprzez pozyskanie inwestora.
  • Przywrócenie starej tradycji uprawiania sportów lotniczych w naszej gminie.

****

I można tak wymieniać jeszcze bardzo długo. Jednak w tej całej przedwyborczej katastrofie jest jeden pozytywny wątek, kandydat z ramienia PiS-u ma chociaż jakiś program,a reszta?

To przerażające, jak w wielu kwestiach wszyscy panowie jesteście krótkowzroczni, a my naiwni, oceniając kandydatów nie  po dokonaniach, a po ich prezencji w dodatku w nie we wszystkich przypadkach, ale co tam, śpijcie dalej, wiedząc, o tym, że przebudzenie za miesiąc może być totalną… oczywistością i to będzie dobre dla tego miasta!


Mariusz R.Fryckowski