Egipskie ciemności zapadły nad tucholskim rondem, a nawet dalej!

Ten stan nie zaczął się dzisiaj, trwa już od kilku dni. Kiedy zapada zmierzch, jest niewielki ruch i nie pada deszcz, jest względnie bezpiecznie, ale…

… nikt nie jest wstanie odpowiedzieć kierowcom i przechodniom na pytanie dlaczego tucholskie rondo i część ulicy Świeckiej w kierunku stacji paliw „Orlen”, pogrążone są w mroku? Latarnie uliczne są wyłączone, zapewne stojąca w pobliżu skrzyżowania kamera monitoringu staje się bezużyteczna ( no chyba, że „widzi” w podczerwieni).

Zdarza się, że na zatłoczonym rondzie znajdują się pracownicy w kamizelkach odblaskowych, zdają się nie zdawać sobie sprawy ze śmiertelnego zagrożenia. Nie są nieśmiertelni, tym bardziej nie są ze stali, o wypadek jest tutaj bardzo łatwo. Zastanawia również fakt, że sprawy chyba nie dostrzega policja. Panowie patrolujący tucholskie ulice, długopisy w dłoń i płodzić protokoły, a jeżeli potrzeba dowodów, są dostępne w tym miejscu.

Czy te ciemności, to również efekt przebudowy 240-stki? Sytuacja powoli wymyka się spod kontroli, poprzebijane koła samochodów, stłuczki, mrożące krew w żyłach zdarzenia na okolicznych przejściach dla pieszych, najwyższy czas ten rejon miasta wziąć pod kuratelę, wreszcie coś poważnego się tam stanie, to pewne!


(mrf.)