Festiwal złośliwości, głupoty i braku kompetencji, czyli…rusza procedura przetargowa na przebudowę DW 240 pomiędzy Świeciem i Tucholą

Zarząd Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy radośnie ogłosił to, co widzimy w tytule. Hurraoptymistyczny tekst podjęła Polska Agencja Prasowa i notatka już powędrowała w świat.

Niestety, nikt nie zadał sobie trudu, aby tej sprawie przyjrzeć się kompleksowo. Zanim zacytujemy pełną informację ze strony internetowej ZDW, poznajmy zawartość tego informacyjnego „drogowego antała”, który w połowie wypełniony jest faktami, które mają się dopiero dokonać. Reszta jego zawartości to: złośliwość, głupota i brak kompetencji wszystkich zaangażowanych stron w dziele…, nie poprawy jakości podróżowania, a ogłupienia lokalnych społeczności w kwestiach ewentualnych zasług samorządowców województwa i powiatu dla inwestycji, która dopiero raczkuje.

Przypomnijmy fakty.

Kilka miesięcy temu w Tucholi, odbyło się spotkanie samorządowców całego powiatu z Marszałkiem Województwa. Spotkanie było pamiętne, ponieważ decyzje, które wtedy podjęto w sprawie remontu dróg i ewentualnego powstania obwodnicy ( jak sądziliśmy)   zapadły za zamkniętymi drzwiami. Pomimo zaproszenia, media wyprosił z sali obrad tucholanin, pełniący funkcję Przewodniczącego Sejmiku Województwa. Po dłuższym czasie udało nam się ustalić, jak to spotkanie się odbywało i w jakiej atmosferze. Trudno się, więc dziwić temu, że jednym z argumentów wyproszenia dziennikarzy były słowa Przewodniczącego, który twierdził, że samorządowcy muszą porozmawiać we własnym gronie. Jako żywo, to praktyki dalekie od zasad nie tylko demokracji, ale również praworządności i zdrowego rozsądku.

Po proteście naszej redakcji, doszło do zwołania konferencji prasowej, do udziału, w której ponownie zaproszono media. Tym razem nie było Marszałka, zastąpił go Przewodniczący Sejmiku, pojawili się również tucholscy starostowie oraz tylko jeden przedstawiciel gminy, ściślej gminy Tuchola – pan Burmistrz Tadeusz Kowalski. Nikogo więcej nie było. Przed konferencją rozmawialiśmy z częścią włodarzy gmin, potwierdzili, że zaproszenia nie otrzymali.

Prócz impertynencji w stosunku do naszej redakcji, wysłuchaliśmy również relacji, czyli… okrojonego przekazu wydarzeń, które miały miejsce podczas spotkania z Marszałkiem. Pominięto mnóstwo niewygodnych fragmentów – polemik i ich treści, a wiemy, że takowe były.

Droga Wojewódzka nr 240, to kwestia bardzo ważna nie tylko dla Tucholi, ale również ościennych gmin. To dzięki niej możliwy jest ich dalszy rozwój. Jednak trudno pominąć fakt, jak podjęto rozmowy tamtego, pamiętnego dnia z Marszałkiem Województwa, który był pewny swojego zdania i swoich możliwości. Zanim ktokolwiek ze świty pana Marszałka otworzył usta, już Starosta Tucholski giął się ukłonach i składał podziękowania za coś, czego jeszcze nie ma! Scenę tę umieściliśmy w relacji filmowej. Rzecz niedopuszczalna w negocjacjach, już na samym wstępie, najważniejszy  urzędnik w starostwie, w dodatku z wyboru elektoratu, poddaje się woli człowieka, który od lat zaniedbuje swoje obowiązki w kwestiach rozwoju i remontów arterii drogowych, na terenie Powiatu Tucholskiego.

Z całą sympatią dla tych ludzi, ale obecny Zarząd Powiatu jest chyba najgorszym w dziejach, pod względem umiejętności negocjacyjnych. Płacimy za to najwyższą cenę, niestety  – życia.

Skąd to stwierdzenie? Jest proste tego wyjaśnienie, zbliżająca się wielkimi krokami modernizacja 240-stki obejmie tylko i wyłącznie fragment pomiędzy Świeciem, a Tucholą. Tym samym, na całkowitym aucie znajdą się mieszkańcy pobliskiego Bladowa, którzy pomiędzy swoją wsią, a Tucholą będą dalej narażali swoje życie. Na tym odcinku pobocze tej drogi, której nawierzchnia parszywieje każdego dnia, „zdobią” krzyże.

Na szczęście pan Burmistrz Tucholi, choć nie musiał, a którego regularnie krytykujemy, stanął na wysokości zadania, walnął pięścią  w stół i zachował się jak wytrawny menadżer z doświadczeniem. Z jego inicjatywy, powstanie ciąg pieszo – rowerowy do Bladowa. Inwestycja, którą powinien bez łaski wykonać Marszałek rękoma ZDW w Bydgoszczy, a lobbowanie w tej sprawie starostwa jest jego zakichanym obowiązkiem!

Burmistrz też bez trudu zawetował idiotyczny plan oszczędności, podczas modernizacji 240-tki, którą zapowiedział Marszałek, poszło o tzw. lewoskręty, starosta nawet o tym nie pomyślał, a burmistrz odniósł kolejny sukces. Powtarzamy do znudzenia, z Panem Marszałkiem należy rozmawiać jak równy z równym, A, nie jak wasal w stosunku do pana.

Kolejną sprawą są ciągi pieszo – rowerowe.

Skoro Marszałek decyduje się wreszcie na remont swojej drogi, to, dlaczego w sprawie tak oczywistej jak pobocza, na których mają się znaleźć ścieżki dla rowerzystów w części sfinansować mają okoliczne gminy ze swoich i tak już napiętych do granic możliwości (reforma oświaty) budżetów?

Owszem, jeżeli gminy leżą w oddaleniu od DW 240, to w ich interesie jest sfinansowanie odcinka od gminy do DW. Marszałek szuka oszczędności naszym kosztem? Jakim prawem? Czy nie mamy drogi wyjścia i musimy przyjmować każde ultimatum włodarza z Torunia?

Trudna sztuka negocjacji, gdzie samorząd lokalny w „majestacie” Marszałka już na samym wstępie czuje się gorszym? Czy nasi wybrańcy mają kompleks prowincjusza? Zdaje się, że Pan Marszałek również nie pochodzi z metropolii. Z Marszałkiem trzeba twardo negocjować, inaczej jest, tak, jak teraz.

Kwestia obejścia Płazowa

Ta kwestia w obecnych realiach finansowych jest chyba jedną z największych niedorzeczności, niestety, już „przyklepanych”. Ładnych parę lat wstecz, na jeden z wariantów nieistniejącej obwodnicy Tucholi oferowano budżet w wysokości ok. 10 milionów złotych. Tyle mniej więcej będzie kosztowało Marszałka wybudowanie obejścia Płazowa przez pola, łąki i moczary. Zapytajmy, kto to wymyślił i po co?

Innymi słowy, 240-stka w obecnej postaci stanie się praktycznie ślepą drogą, bo ruch zostanie przeniesiony gdzie indziej. Mieszkańcy tej wioski z pewnością odetchną, ale ten problem miała rozwiązać prawdziwa obwodnica Tucholi. Płazowo jest drożne, lokalne spowolnienie ruchu pojazdów poprzez znaki drogowe wystarcza, zwłaszcza nocą. Inaczej jest w Tucholi, pełnej zakrętów, i ciasnych rond. Czy nie można było tych pieniędzy spożytkować na wybudowanie pobocza z Tucholi do Bladowa?

Nie mamy wątpliwości, że za kilka chwil Starostwo Powiatowe ogłosi w swoich mediach, że odniosło wieki sukces. W tym samym tonie już wypowiedziały się: zarząd Dróg Wojewódzkich i Urząd Marszałkowski z siedzibą w Toruniu.

Prawda jest taka, że w odniesieniu do władz naszego powiatu to nie jest sukces, to największa porażka, wręcz, klęska. Te w chwili obecnej nadają się tylko do jednego – całkowitej wymiany.

TOKiS – PRESS od lat przygląda się działaniom starostwa, dokonaliśmy wielu rejestracji audio, wideo, powstały filmy, reportaże, wywiady, impresje, z których tak naprawdę nic nie wynika. To dokładna kalka postępowania znana nam również od lat w innej sprawie,  kwestii usunięcia i ukarania sprawców stworzenia nielegalnego i zagrażającego mieszkańcom części Tucholi, wysypiska śmieci na terenie zakładu „Hydrotor”.

Obecne władze powiatowe są w trudnej sytuacji, to wiedzą wszyscy, są one także bardzo żądne sukcesów. Jest ich sporo, to prawda, ale ich waga jest żadna w porównaniu z kwestiami żywotnymi mieszkańców, tutaj obserwujemy kompletną apatię. Warto wreszcie uderzyć się w piersi i powiedzieć mamy sukcesy, mówimy o tym, ale informować trzeba społeczeństwo również o problemach, kłopotach, błędach. Wyborcy żądają informacji, a otrzymują, co? Propagandę sukcesu, a to jawne sprzeniewierzenie się pewnym wartościom.

Dokonując wyboru osób – reprezentantów społecznych, wyborca zdecydował o tym, że będzie go reprezentowała właśnie ta osoba. To ją obdarzył zaufaniem i ją opłaca, teraz nadchodzi czas rozliczeń, a te są przerażające i porażające.

Czas przerwać ten splot niemożności, społeczeństwo z pewnością dokona zmian podczas najbliższych wyborów. Gorzej już być nie może…

*****

Bezpieczniej na trasie z Tucholi do Świecia

Zarząd Dróg Wojewódzkich ogłosił przetarg na wybór wykonawcy modernizacji dwóch odcinków drogi wojewódzkiej nr 240 łączącej Tucholę ze Świeciem. To kolejna uruchomiona przez samorząd województwa duża inwestycja drogowa, która będzie finansowana ze środków naszego Regionalnego Programu Operacyjnego.

– W całym regionie przy udziale europejskiego wsparcia zamierzamy poprawić bezpieczeństwo i standard podróżowania na 14 odcinkach wojewódzkich tras o łącznej długości około 350 kilometrów. Część inwestycji zrealizujemy też w oparciu środki własne województwa. W sumie w Kujawsko-Pomorskiem przebudujemy w najbliższych latach 600 kilometrów dróg – mówi marszałek Piotr Całbecki.

 

Droga wojewódzka nr 240 ze Świecia do Tucholi jest jedną z tras w regionie, na której notowane są największe natężenia ruchu – w ciągu doby jeździ nią od 6 do 11 tysięcy pojazdów. Droga umożliwia mieszkańcom powiatów świeckiego i tucholskiego dojazd do drogi krajowej nr 22, a wkrótce także do budowanej drogi ekspresowej S5. To również część ważnego szlaku pomiędzy autostradą A1 i  środkowym Pobrzeżem Bałtyku, z którego najwięcej kierowców korzysta w sezonie letnim.

 

Inwestycja obejmuje 12-kilometrowy odcinek od skrzyżowania ul. Warszawskiej i Nowodworskiego w Tucholi do Bysławia oraz 3 kilometrowy fragment pomiędzy miejscowością Polski Konopat i drogą krajową nr 91 w Świeciu. Jezdnia po przebudowie zostanie wzmocniona i otrzyma szerokość 7 metrów. Zaplanowano też remonty mostów w Rudzkim Młynie na rzece Stążka i w Szumiącej na strudze Szumiąca oraz wiaduktu nad linią kolejową w Terespolu Pomorskim. Przebudowę przejdzie też kilkanaście przepustów, zatok autobusowych, miejsc postojowych i chodników.

W ramach inwestycji zaplanowano też budowę drogowego obejścia Płazowa. Powstaną tam dodatkowe miejsca parkingowe dla samochodów osobowych oraz autobusów, a także punkt do kontroli i ważenia pojazdów. Pojawi się też stacja meteorologiczna wraz z kamerami. Dzięki współpracy z samorządami lokalnymi przy trasie powstaną też ciągi pieszo-rowerowe.

O wyborze najlepszej oferty na przebudowę drogi decydować będą cena, doświadczenie firm budowlanych oraz gwarancja, jaką udzielą na wykonane prace. Zakończenie inwestycji planowane jest do połowy  2018 roku.


Mariusz R.Fryckowski

zdw-bydgoszcz.pl