Zabiją Was głupota i POprawność polityczna, czyli kto kogo wytarza w smole i w pierzu?

Kiedy przyglądam się temu, co robią nasi samorządowcy, zastanawiam się nad tym, czy przypadkiem nie jest to desant, który celowo podrzucili nam przedstawiciele innej, obcej cywilizacji, tylko po to, aby ogłupić do reszty ludzi, którym narzucają swoje prawa, swoja wolę. Jednocześnie jestem pełen podziwu dla ich konsekwencji działań w obronie swoich wpływów, czegoś takiego nie było nawet za czasów tzw. zbrodniczej komuny.

Przykro powiedzieć, ale moje pokolenie jest jednym z tych ostatnich – skażonych pierwiastkiem przeszłości. Pod dobrze skrojonym garniturem u panów i elegancką toaletą u pań, kryje się drugie, bezkresne dno i to mocno zamulone.

Jak bardzo można pragnąć władzy? Niestety, to straszliwa i nieuleczalna choroba. W pewnym momencie, nawet ewentualne apanaże, schodzą na plan dalszy. Można się pokusić o porównanie, że władza jest jak narkotyk, jej posiadanie i zażywanie wprowadza w euforię. Dalej jest już tylko przedwczesna śmierć, powód? Jej utrata…

Oczywiście, zainteresowani zawsze temu zaprzeczą, uciekając się do gestów i słów pod adresem autora, ale zawsze w zamkniętym kręgu ludzi „zaufanych”. To śmieszne, bo w wyścigu szczurów, takich nie ma.

Twa wojna, gdzie Polska podzieliła się na frakcje. To podział ściśle polityczny, ich centra stanowią  partie i ich wyznawcy. Dwie najbardziej liczące się, toczą właśnie kolejne bitwy, ich areną są: telewizja, radio, łamy pism, portali internetowych i… wiece. Powoli tworzą się ekstremalne postawy, które doprowadzą do przesilenia siłowego, to nieuchronne. Próby skłócenia Polaków odbywają się już na każdym szczeblu. Tworzone są dokumenty, listy poparcia, listy żądań itd. Problem w tym, że nikt ich nie czyta, a szkoda, bo w pewnym momencie mogą nabrać tak wielkiej mocy, że staniemy w obliczu nieodwracalnych zmian, za które zapłaci ogłupione społeczeństwo. Jedno z takich postanowień właśnie przyjęto.

 

Ostatnia sesja rady naszego powiatu miała miejsce w Śliwicach. Kiedy sytuacja stać się ma patową, należy wpierw  rozproszyć media, w tym przypadku lokalne, tylko po to, aby informacje były bardziej, niż skąpe. Czego dokonano? Zastosowano sprawdzony scenariusz, dwie sesje tego samego dnia: powiatowa i miejska. Oczywiście zainteresowani będą się przerzucać argumentami, że to przypadek. Takie nie istnieją, choć u nas, są możliwe, na skutek wyjątkowego, umysłowego lenistwa, naszych umiłowanych władz.

Podobnie jak na górze, również i u nas ścierają się poglądy lewicowe i prawicowe w mgle krzyża i bogobojności. Przyzwyczailiśmy się do takich obrazków. Dwie wiodące formacje PO i PiS głęboko się nienawidzą, choć działają podobnie. Jednak, by to potwierdzić, trzeba głęboko wgryźć się w niuanse, na które mają czas dziennikarze i analitycy, a nie szeregowi obywatele, którzy z własnych wynagrodzeń utrzymują wałkoni. Tak było, jest i będzie, to taka słaba strona demokracji – najgłupszego wynalazku ludzkości, gdzie grupa kretynów zdominowała garstkę ludzi mądrych.

Każda władza ma to do siebie, że nie chce się dzielić wpływami z innymi, wyznacza wręcz granice, których maluczkim przekroczyć nie wolno. Co ma zrobić opozycja, którą właśnie odpychają od koryta? Aby nie wylądować na dnie, musi walczyć, ponownie ogłupiając nie tylko swój elektorat, ale każdego, kogo uda się skaptować. Uwikłane media to ułatwią, oczywiście nie za darmo! I kręci się machina pozornych zmian. Na szczęście, ten stan nie funkcjonuje w lokalnych samorządach – społeczeństwo jest zbyt bierne. Co trzeba zrobić?

 

Powszechna mobilizacja i przedsmak klęski

Jacy są nasi samorządowcy? Bezpartyjni, upartyjnieni, bierni i wierni, karierowicze oraz egzekutorzy. Rzadkością są ci z ideałami( są tacy!!!!), oddani ludziom, którzy obdarzyli ich zaufaniem. W naszym grajdołku, od zawsze, istnieje układ i choć jest on zrakowaciały, to funkcjonuje niezawodnie od zawsze.  Co ciekawe, dawni aparatczykowie w odpowiednim duchu, wychowali swoje dzieci, dzisiaj osoby dorosłe, które swoją cierpliwością i determinacją, potrafią zadziwić dobrego obserwatora. Piastując mniej lub bardziej odpowiedzialne funkcje, czekają na odpowiedni moment, by wkręcić się w nowe struktury. Układ jest szczelny, choroba „władza” jest zakaźną i nikt z zewnątrz tego nie zmieni, chyba, że w sposób drastycznych cięć. Okres oczekiwania na swoją szansę trwa od kadencji do kadencji, kilka długich lat. Teraz wszystko się zmieni! Krzyczy obecny rząd.

Dwukadencyjność

Prawo i Sprawiedliwość postawiło sobie cel – przejąć władzę na każdym szczeblu. Priorytetem są samorządy. Partia wie o tym, że rozbicie układów na samym dole jest procesem karkołomnym, ale poprzez większość w Sejmie, dokona procesu zmian, poprzez sprytny mechanizm „dwukadencyjności”, dodatkowo, działającego wstecz.

Blady strach padł na włodarzy każdego szczebla, ponieważ sprytna władza centralna, jak ognia unika zastosowania takiego samego mechanizmu wśród posłów, senatorów itp. Jakże to tak? Toż to jawne łamanie demokracji i plucie w twarz tych wszystkich, którzy w demokratycznych wyborach stali się ludźmi, którym zaufały lokalne środowiska. Oni przecież wiedzą najlepiej, co jest dla nich dobre!

Niezadowolenie wśród włodarzy narasta, budzą się demony i postawy krytyczne. PiS staje się frakcją niepopularną, wręcz niepożądaną w sferach samorządowych, nikt o zdrowych zmysłach nie będzie z tą partią podejmował negocjacji, pozostaje już bycie w opozycji totalnej. Właśnie na taki pomysł wpadła PO, która prócz tego, że torpeduje każde ustalenia kontrpartii, to jeszcze kompletnie rozwala i tak już spaprany wizerunek Polski, nawet  daleko od jej granic. Opozycja donosi, szkaluje, krytykuje, próbuje wyciągnąć masy na ulice.

6 dzień maja ma zmienić wszystko?

Dokładnie za dwa dni, w Warszawie, odbędzie się manifestacja, w której udział wezmą agenci, esbecy, ubecy, lewicowcy, tęczowi, sufrażystki, politycy, kwiat inteligencji i… Krystyna Janda. Drżyjcie wyznawcy partii Kaczyńskiego, Wasz koniec jest bliski – wieszczą. A gdzieś na tyłach znajdą się nauczyciele i samorządowcy. Zaraz, czy cała sytuacja nie wydaje się być podejrzaną?

Skompromitowana Platforma Obywatelska w swoich witrynach publikuje:

6 maja w Warszawie Platforma Obywatelska, przy wsparciu wielu innych partii, organizacji i ruchów społecznych organizuje „Marsz Wolności”.

Po co jest ten Marsz?

Rok temu ulicami stolicy przeszedł największy marsz w historii Polski po 1989 r. Zorganizowała go Platforma Obywatelska pod hasłem: „Jesteśmy i będziemy w Europie”. W marszu wzięło udział ponad 200 tysięcy osób. Szli w nim ludzie zaniepokojeni sposobem sprawowania władzy przez rządzącą partię i kierunkiem, w którym zmierza Polska.

Niestety hasła, które wówczas można było przeczytać na transparentach, nie straciły nic ze swej aktualności. Wręcz przeciwnie. Rząd PiS zaostrza antyeuropejską politykę i retorykę.

Chcemy, żeby „Marsz Wolności” był wielkim manifestem przywiązania Polek i Polaków do wartości europejskich. Chcemy by był ostrzeżeniem dla PiS i ludzi, którzy w imieniu tej partii sprawują władzę – bo nie robią tego w imieniu wszystkich Polaków. Ostrzegamy, że nie pozwolimy na łamanie Konstytucji, na niszczenie demokracji. I nie zgadzamy się na wyprowadzenie Polski z Unii Europejskiej.

Pokażmy Europie, że większość Polaków nie podpisuje się pod tym, co na arenie międzynarodowej wyczynia rząd PiS. Polacy czują się Europejczykami, a europejskość, to praworządność. Przywiązanie do wartości europejskiej, to przywiązanie do takich wartości jak: państwo prawa, niezależne samorządy, niezależność sądownictwa, wsparcie dla organizacji pozarządowych, odpolityczniona edukacja, niezależne i wolne badania naukowe, silna i profesjonalna armia.

Jesteśmy narodem, odznaczającym się szczególnym umiłowaniem wolności. Gwarancją naszej wolności jest dziś Unia Europejska. Tu jest i będzie miejsce Polski.

Marsz Wolności popierają federacje samorządowe, Związek Nauczycielstwa Polskiego, organizacje pozarządowe. Zaangażowanie w promocje marszu zadeklarowali ludzie kultury, autorytety ze środowiska naukowego i prawniczego, celebryci. Dołącz do nas!
6 maja, sobota, godz. 13.00, Warszawa, Plac Bankowy.
Spotkajmy się na #MarszWolności. Pokażmy naszą jedność, siłę i determinację!

 Legenda polskiego kina, prawdziwa artystka i dama- Krystyna Janda również będzie z nami na #MarszWolności.

 

Pusty śmiech ogarnia każdego, kto śledzi sytuację. PO kolejny już raz oszukała i to swoich, prostym zabiegiem, przyłączyła się do protestu połączonych sił nauczycieli i samorządowców, by po chwili całość zdominować i wykorzystać do swoich celów. Co ciekawe, wymienione dwie grupy to „łyknęły” i w dalszym ciągu chcą brnąć w tę przepaść!

 

Co właściwie zdarzyło się podczas sesji w Śliwicach?

Przechodzimy na nasze podwórko, bo oto, podczas pamiętnej, ostatniej sesji RP w Śliwcach, zrobiło się podczas jej trwania wyjątkowo nerwowo, ponieważ lokalna elita postanowiła, że przyjmie dokument, który już publikowaliśmy na naszych łamach – KARTĘ SAMORZĄDNOŚCI.

O święta głupoto! Zamiast zajmować się rozliczeniem sprawców zadłużenia naszego powiatu, wyjściem z finansowego impasu, remontami dróg i innymi ważnymi zadaniami, ci umiłowani „przywódcy” debatują nad durnym, pełnym sprzeczności papierkiem / zasłoną dymną/, wypracowanym podczas nieodległego w czasie, ogólnopolskiego forum samorządowców.

Przypomnijmy, w dokumencie stoi:

Samorząd terytorialny stanowi fundament demokratycznego państwa. Odbudowa polskiego samorządu, która przyniosła społecznościom lokalnym autonomię i możliwość decydowania o swoim losie, jest najbardziej udaną z polskich reform. Dzięki temu zmieniliśmy Polskę, zyskując przy tym zaufanie większości Polaków, co systematycznie potwierdzają badania opinii publicznej.

Zmiany w ustawach dotyczących podstaw polskiego samorządu, które są obecnie proponowane bez żadnych konsultacji ze stroną samorządową, mogą podważyć ustrój państwa.

Ograniczenie praw wyborczych obywateli, pozbawienie przedstawicieli mieszkańców gmin samodzielności w realizacji zadań publicznych, swobody w gospodarowaniu ich wspólnym majątkiem, wolności we współdziałaniu z innymi jednostkami spowoduje zahamowanie rozwoju lokalnego, zgodnego z oczekiwaniami mieszkańców. Odbieranie kompetencji gminom, powiatom i województwom, przekazywanie ich administracji centralnej, oddalonej od obywateli i niepoddanej ich kontroli, to odejście od demokracji. Stanowczo się temu sprzeciwiamy.

Domagamy się, aby rządzący i stanowiący prawo przestrzegali i szanowali konstytucyjne zasady ustroju naszego państwa, które przypominamy w niniejszej Karcie.

Pełny tekst Karty Samorządności.


Problem jest w tym, że ową konstytucję napisał (oczywiście nie sam) były moskiewski aparatczyk, zapewne po pijanemu, co wielokrotnie udowadniał, kompromitując swój własny Naród. Obecny, najważniejszy polski dokument, jest stekiem bzdur i sprzeczności i dawno już powinien trafić tam, gdzie jego miejsce – do kosza. Jak się okazuje, podczas tegorocznych obchodów 3 maja, obecny, nieco gapowaty prezydent, zaskoczył wszystkich tym, że ma zamiar rozpisać referendum w sprawie zmiany konstytucji właśnie! Znając „lotność umysłów” obecnych miłomściwie rządzących nam oferm, może okazać się, że nowa Konstytucja RP będzie prawdziwym, sfilmowanym komiksem rodem z dzieł Marvella, no chyba, że własna partia Prezydenta RP, odstrzeli projekt większością głosów w Sejmie, jak zwykle to robi.

Tak, czy inaczej, jesteśmy w czarnej… dziurze.

W Śliwicach odbyło się głosowanie w sprawie przyjęcia Karty Samorządności, tym samym nasi etatowi wybrańcy przyłączyli się do gotowania wspólnej, opozycyjnej grochówki. Niestety, jak to bywa po tej zupie, będą wiatry, zgaga i bolesna obstrukcja, być może połączona z womitowaniem. Na szczęście, uchwała nie została przyjęta jednogłośnie, czyli…, nawet i w tej radzie są ludzie, którzy myślą, kalkulują i dostrzegają niuanse, tak obce grupie tych, którzy za wszelką cenę, chcą utrzymać władzę.

Co jest ważniejsze? Odejść z honorem, czy wylecieć z hukiem?

Tak właściwie, to pytanie należałoby skierować do wszystkich zainteresowanych, bez znaczenia jest to, czy są to władze gminne, czy powiatowe. Tutaj chodzi o zwykłą przyzwoitość i honor. Uznajmy, że obecny rząd napluł w twarz lokalnym włodarzom, o, bez wątpienia zrobił to, jak powinni się oni zachować? W mojej ocenie, nie powinni wziąć udziału w zmanipulowanym tzw. „marszu wolności”, bo z pewnością takim nie będzie. Mało tego, odpowiedzialny samorządowiec powinien dokończyć kadencję pracując najlepiej, jak potrafi, a następnie  z podniesionym czołem, powinien odejść.

Nie są ważne jakieś wydumane prawa, narzucone przez nowy, partyjny układ, a zapracowanie na pozytywną opinię, wśród większości wyborców, bo to im służycie, a nie ludziom, którzy są wyłącznie bezkształtną i zacietrzewioną magmą, chorą na władzę i wpływy, bo z takimi rozprawia się ulica, czyli naród. Niestety, taka zmiana niesie za sobą ofiary, ale to wyłącznie nasza wina, bo takich wyborów dokonaliśmy, cóż, demokracja…


Mariusz R.Fryckowski