Jak pozbyć się dzika i konkurencji w Tucholi, czyli jak pewne zdarzenia zamiata się pod dywan

W latach dwudziestych, trzydziestych ubiegłego wieku, najczęściej w Łodzi, właściciele bankrutujących zakładów tekstylnych lub konkurencja, puszczali pospołu swoje i nieswoje fabryki z dymem, aby uzyskać ubezpieczenia. Dzisiaj żyjemy w XXI wieku i metody się zmieniły, „wielkie przedsięwzięcia” stały się bardziej cywilizowane i prawie nie dotyczą fabryk, a bardziej sklepów. Jeżeli jest ich w okolicy więcej i zajmują się tym samym, wystarczy je „wysmrodzić” i po krzyku.

I tak np.zdarzyło się w Koszalinie, kiedy w placówce  znanej sieci Carrefour, jakiś łobuz rozpylił środek odstraszający dziki. Jak skomentowało ten fakt kierownictwo marketu?

Smród jest nie do wytrzymania, bolą nas głowy, mamy nudności. Wiemy, że sprzątaczki próbowały różnymi środkami chemicznymi zniwelować ten bardzo przykry zapach. Ale bez skutku.

Ktoś powie, no tak, ale to było w Koszalinie, niestety, nowa moda trafiła również do Tucholi, gdzie dość boleśnie przekonał się o tym właściciel kapitalnego sklepu z alkoholami, o których inne sklepy mogą tylko pomarzyć. Nawet nie wiadomo kiedy, jeden z klientów rozpylił dokładnie ten sam środek, którego użyto w Koszalinie.
Na tym nie koniec.
Z czego słynie Tuchola? Z tego, że mieszkają tutaj ludzie skromnie uposażeni, a ponieważ biznesy światowe jakoś nie pchają się do nas, no, może z wyjątkiem tych, które poszukują taniej siły roboczej, zawrotną karierę robią punkty z odzieżą używaną. Konkurencja jest spora i coś z tym trzeba zrobić. Równie boleśnie, co w poprzednim przypadku przekonał się właściciel, którego „wysmrodzono” w podobny sposób, ale z zastosowaniem innej techniki.
Czego dokonano? Pomimo tego, że sklep jest w wyeksponowanym miejscumiasta, ktoś wyjątkowo uparty, prawdopodobnie pod osłoną nocy, miał czas, aby wiertarką przewiercić dyskretnie futrynę okna i wpuścić do środka cuchnący środek. Skutek? Sklep już nie istnieje, smród pozostał.
I co Panie Radny Jerosławski, dalej podczas sesji RM twierdził Pan będzie, że w Tucholi czuje się Pan bezpiecznym? Zamiast odbierać pieniądze policjantom na działania „ponadnormatywne”, trzeba ich doinwestować, aby patroli było dwa, a nawet pięć razy więcej!
Nic nie dzieje się bez przypadku, ktoś kogoś wynajął, ktoś załatwił resztę i tak się sprawy mają…

(mrf.)