Jedni mają problem z czytaniem, drudzy z pisaniem, pozostali mają kłopot

Segregacja śmieci! Jakże to pięknie i ekologicznie brzmi, prawda? Zawłaszcza w przededniu Dnia Ziemi. Dzięki zmianom w prawie, na terenie naszych osiedli i posesji prywatnych pojawiły się kubły różnego przeznaczenia. Jednak co zrobić w sytuacji, kiedy lista tego co wolno i nie wolno do nich wrzucać jest pospolitym bublem?

Przyjrzyjmy się ilustracji, przedstawia kubeł na śmieci w dodatku zmieszane, ale nie wstrząśnięte. Przeczytajmy ze zrozumieniem wpierw tekst napisany czarną czcionką. Udało się? Teraz przeczytajmy tekst napisany czcionką czerwoną. I co? To prawie matematyczna historyjka o zbiorach, gdzie częścią wspólną jest „ceramika”. Prawy obywatel, który właśnie zmienia glazurę w swojej kuchni, to co zerwał ze ścian przyniesie do śmietnika. Przeczyta pierwszy tekst, uniesie klapę i…

Nie tylko potłuczona filiżanka jest ceramiką, płytki ścienne i podłogowe są nią także. Co robić? Co robić? A, co tam, podrzucę obok pojemnika. PK jest jak Midas, każdy szmelc zamieni w złoto, a jak się nie uda, podwyższy koszty wywozu i utylizacji, radni miejscy z pewnością przystaną na to?

Poważniej, kto to napisał? Myszka Miki, czy Kaczor Donald?


(mrf.)