Jeżeli pączki, to tylko własnego wyrobu! Tłusty czwartek

Żadne firmy, tym bardziej markety, czy inne wynalazki, w myśl zasady, wiem, co jem, odpuśćmy sobie „renomowane” (przez kogo?) wyroby i zróbmy wreszcie raz najlepsze pączki świata, we własnej kuchni, dla swojej rodziny. To tak proste, że nawet my daliśmy radę. Pomogła Goździkowa, czyli: Weronika Domogród

Czym jest pączek?

Bombowym ciastkiem, które spowoduje,że cholesterol powędruje nam równie wysoko, co Bielecki na szczyt K2. Nie przejmować się! Lekarze w większości źle opłacani, kompletnie nie znają się na medycynie, a z resztą…, widział ktoś kiedyś cholesterol? Właśnie, na coś trzeba kiedyś umrzeć, jeżeli ma być miło w ostatniej chwili, to z pączkiem w ustach.

Uwaga! Zanim zaczniemy, pamiętajcie, nie kupujcie niby-dżemów w jakichś „Biedronach”, czy w innych marketach, a jeżeli już, to nie ma prawa w nich być syropu glukozowo – fruktozowego, bo to Was zabije, szybciej, niż cholesterol lub podatki. Jeżeli jakiś dodatek, to wyłącznie pektyny. Oczywiście, najlepsza jest konfitura z róży, niestety, te w sprzedaży, to wyjątkowe świństwo, z aromatem róży, na bazie owocowych odpadków utopionych w niby-żelatynie. Fuj. Polecamy kradzież konfitur z babcinej spiżarni, zawsze można odpokutować przynosząc jej gotowy, domowy produkt – pączki.

Robimy pączki? To, zaczynamy:

Smacznego!


(mrf.)