Kasztelania jaką znamy, nie istnieje…

Kasztelania, albo Grodzisko, jak zwał, tak zwał, ale wiemy wszyscy, że to wyjątkowe miejsce, tuż obok Raciąża (kujawsko – pomorskie), stanowiło bardzo mocny etap zwiedzania Borów Tucholskich. Niektórzy jego znaczenie przyrównują do słynnych Oder (kamienne kręgi). My wiemy, że historycznie, jest ono dość odległe.

Zła wiadomość jest taka, że ta atrakcja właściwie nie istnieje. A wszystko przez kataklizm pogodowy, który nie oszczędził Kasztelanii w 2017 roku. Od tamtej pory wiele się w tym miejscu zmieniło. Ogrom zniszczeń przytłacza, to, co pozostało wygląda makabrycznie. Zniknęły całe połacie lasu, aby to uprzątnąć całkowicie, potrzeba jeszcze sporo czasu. Przywrócenie stanu pierwotnego jest praktycznie niemożliwe, a przynajmniej nie za naszego życia.

Urządzenia i obiekty, które przetrwały, powoli zaczynają się rozpadać, zwiedzanie tego miejsca obecnie, jest dosyć ryzykowne – nie polecamy. Ponieważ dotychczas nikt tego nie zrobił, TOKiS postanowił to miejsce pokazać w całej okazałości z powietrza, aby przerwać spekulacje i rozczarowania turystów, którzy ciągle się tutaj pojawiają.

Kluczowym pytaniem, które zadawane jest nam najczęściej to: kiedy teren zostanie uprzątnięty? O tej sprawie rozmawialiśmy z Burmistrzem Tucholi. Gospodarz miasta twierdzi, że wytypowano osobę odpowiedzialną, która obecnie „przygotowuje front robót”. Cóż to oznacza? Tradycyjne metody nie mają tutaj racji bytu, powalone pnie drzew muszą zostać spławione wodą, innej rady nie ma. Sprawę ułatwiłaby jeszcze tęga zima, niestety, tej jak na lekarstwo.


(red.)

RSS
Follow by Email
Facebook