ŁOWCY BURZ MÓWIĄ KRÓTKO, NIEKTÓRYM SKUTKOM NAWAŁNICY MOŻNA BYŁO ZAPOBIEC!

Mija tydzień od kataklizmu, który dotknął również nasz powiat. Nas nurtuje jedno, dlaczego nie zostaliśmy w porę ostrzeżeni?

Zwykle, informacje o możliwościach gwałtownego złamania pogody napływały wcześniej, w jednej ze swoich wypowiedzi minister Błaszczak twierdzi on, że  system zadziałał, w naszej ocenie, niestety tak się nie stało.  Pan Piotr Żurowski ze Skywarn Polska w wywiadzie udzielonym jednemu z dużych portali niemieckich twierdzi, że nasze centra zarządzania kryzysowego działają tylko na papierze.

Gdyby faktycznie zadziałał system, zarówno media elektroniczne, jak i strażacy ostrzegliby wszystkich zagrożonych na naszym terenie. O ile strat materialnych nie dało się pewnie uniknąć, o tyle może dałoby się uratować to, co najcenniejsze, czyli ludzkie życie. Niestety w słynnym Suszku i nie tylko, zdarzyło się inaczej.

Kim są  Łowcy Burz? Pierwszy raz usłyszeliśmy o nich, gdy w lipcu 2007 r. tornado nawiedziło Częstochowę. Media ogólnopolskie milczały o zagrożeniu, ponieważ Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej je przegapił. Nikt nie zginął, bo niebezpieczeństwo w porę dostrzegli łowcy burz i poinformowali komercyjne media.

 Dziś Łowcy są znani w całej Polsce i prowadzą chętnie odwiedzaną stronę internetową „www.lowcyburz.pl”. Ich ekipa to 12 facetów z różnych regionów Polski. Nie miejsce zamieszkania się jednak liczy. Wszystkich łączy jedno – uwielbiają burze, a także ekstremalne i niebezpieczne zjawiska meteorologiczne. Gdy wokół trzaskają pioruny, oni nie siedzą skuleni w piwnicy. Chwytają za aparaty fotograficzne, kamery i ruszają w teren. Dokumentują i opisują, to co widzą i dzielą się swoją wiedzą na łamach strony.

(za http://facet.interia.pl)
Dociekaliśmy, czy włodarze gmin otrzymali jakieś powiadomienie ostrzegające przed załamaniem pogody, weryfikacja tej informacji udała się tylko w jednej gminie, odpowiedź brzmi druzgocąco – NIE!
To jak jest w Naszym Kraju z sytuacjami wyjątkowymi? Odpowiedź jest skomplikowana i łączy się oczywiście z ogłoszeniem stanu klęski żywiołowej, niestety, uznano, że jego wprowadzenie jest niepotrzebne. Sprawę dodatkowo skomplikował rzecznik rządu Rafał Bochenek, gdzie w jednym z wywiadów udzielonych potężnej stacji amerykańskiej działającej w Polsce, opowiadał bzdury, zasłaniając się definicją stanu klęski żywiołowej i jego aspektami prawnymi. Z jego wypowiedzi wynikało, że stan wyjątkowy ogłosić można wyłącznie w chwili, gdy niewydolnym staje się rząd. Czy to absurd? Jeden z wielu…
Zdefiniujmy zatem stan klęski żywiołowej o którego ogłoszenie tak dopominali się lokalni samorządowcy z terenów, przez które przeszła piątkowa nawałnica.

Stan klęski żywiołowej – jeden ze stanów nadzwyczajnych.

Na podstawie Ustawy z 18 kwietnia 2002 o stanie klęski żywiołowej stan ten wprowadzany jest przez Radę Ministrów w drodze rozporządzenia na wniosek właściwego wojewody lub z własnej inicjatywy.

Stan klęski żywiołowej może być wprowadzony dla zapobieżenia skutkom katastrof naturalnych lub awarii technicznych noszących znamiona klęski żywiołowej, oraz w celu ich usunięcia.

Stan klęski żywiołowej może być wprowadzony na obszarze, na którym wystąpiła klęska, a także na obszarze, na którym wystąpiły lub mogą wystąpić jej skutki. Wprowadza się go na czas oznaczony, niezbędny dla zapobieżenia skutkom klęski żywiołowej lub ich usunięcia, nie dłuższy niż 30 dni. Stan ten może zostać przedłużony na czas oznaczony, w drodze rozporządzenia Rady Ministrów, za zgodą Sejmu (art. 4 – 6 ustawy).

W okresie 90 dni od dnia zakończenia stanu klęski żywiołowej nie mogą się odbyć wybory ani referendum.

Na terenie objętym stanem klęski żywiołowej istnieje możliwość czasowego ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela (art. 20 – 26 ustawy).

(za Wikipedia org.)

I w prosty sposób mamy jasność, idąc dalej, właśnie dowiedzieliśmy się, że za wszystko odpowiada kto? Oczywiście – WOJEWODA!

Odpowiedzmy sobie na proste pytanie, czy na naszym terenie sytuacja była na tyle trudna, że ogłoszenie stanu klęski byłoby uzasadnione? Twierdząco z pewnością odpowiedzą ci poszkodowani mieszkańcy, którzy zamiast własnego dachu oglądali wpierw gwiazdy, a dzisiaj plandeki, o ile mieli szczęście. Kwestia braku wody, energii dopełnia tylko ten obraz.

Skoro sugerujemy, że mieliśmy do czynienia z klęską żywiołową, to do pomocy cywilnym służbom, natychmiast włączone powinno zostać wojsko. Kto odpowiada za to, aby do pomocy wezwano wojsko? Na to pytanie odpowiada Pani Premier Szydło – WOJEWODA!

Skoro ta funkcja pada drugi raz w ciągu kilku minut, mamy prawo się zastanowić nad tym, czy obecnie nam panujący  wojewoda bydgoski nie powinien zostać odwołany ze stanowiska w trybie natychmiastowym i zastąpiony kimś innym? Oczywiście, to niemożliwe, istnieje klucz partyjny, nie mający niczego wspólnego z „moralnym wytrychem”.

Wsłuchując się w komentarze nie rajców, czy szefów gmin, a ludzi, mamy na ten temat wyrobione zdanie, które  pozostaje niezmienione, jednak, gdyby doszło w Polsce do jakiejś powszechnej katastrofy (np. konflikt zbrojny) musimy sobie uświadomić, że liczyć możemy tylko na siebie, innej opcji brak.

Rząd zarzeka się , że przelał pieniądze na zapomogi dla poszkodowanych w wichurze, my wiemy, że nie wszędzie dotarły, ludzie wykazują postawy roszczeniowe, opierając się na informacjach z radia i telewizora, niestety, szerzy się mit, to wszystko wydłuży się, a czas oczekiwania będzie budził emocje większe i większe, a tak naprawdę gminy mają związane ręce.

Jedna z informacji, którą przekazaliśmy poprzez portal społecznościowy FB dotyczyła sprowadzenia do naszego powiatu wojska. Miało to sens 12 godzin po nawałnicy, może nawet dwa dni od krytycznych chwil, ale dzisiaj, kiedy sytuację opanowali strażacy i zwyczajni ludzie? Temat odleciał w niebyt, jak mydlana bańka i bezgłośnie pękł, to co po niej pozostało, ufajdało rządzących.

Możemy się cieszyć, że lokalne samorządy, które borykają się z kłopotami finansowymi na co dzień, stanęły na wysokości zadania i jest okazja, aby im podziękować równie silnie, co urzędnikom, którzy od pierwszych chwil stali się w wielu sprawach wolontariuszami, ale o tym opowiemy szerzej już wkrótce.


Mariusz R.Fryckowski
Źródła:
Wikipedia
Onet
Interia
TVN
TVP Info
TVP
Polasat News
Media niezależne.