Mamy „komplet” kandydatów do godności BURMISTRZA TUCHOLI i co z tego?

I stało się, wszystkie plotki umierają właśnie śmiercią naturalną.

Wczoraj wieczorem dotarły dokumenty kolejnych dwóch kandydatów do godności BURMISTRZA TUCHOLI. Tym samym wiemy,że kandydatów będzie czterech:

  • Pan Krzysztof Szulczyk
  • Pan Jarosław Słoma
  • Pan Ryszard Wojciechowski
  • Pan Tadeusz Kowalski

Zaskoczenia nie ma, właściwie spełniają się wszystkie zapowiedzi, które docierały do mediów różnymi drogami.  Co zaproponują nam wymienieni kandydaci, tego prawie nie wiemy.

A co wiemy?

Niewiele, czterech kandydatów stających o starań o fotel burmistrza, to dla tucholskiej społeczności nowość. Według spekulacji „czarnym koniem” może stać się przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości pan Krzysztof Szulczyk, jednak trudno obecnie porównywać dorobek samorządowy kandydata, z ogromnym doświadczeniem obecnego Burmistrza Tucholi, który służy społeczności od wielu lat. Kandydat w sposób prawie perfekcyjny opanował mowę ciała, ma umiejętność posługiwania się językiem polskim, chwilami przypomina on swoisty język dziennikarski i trudno się temu dziwić, ponieważ był rzecznikiem, jak również zdobywał szlify  w jednej z patriotycznych organizacji. Jakie propozycje ze strony pana Krzysztofa Szulczyka usłyszymy prócz jego wyborczego hasła? Być może tego dowiemy się już 20 września, ponieważ na ten dzień kandydat zwołuje konferencję prasową, podczas której  zaprezentowany zostanie Jego  program oraz kierunki działania dla Tucholi i Gminy Tuchola. Szkoda tylko,że informacja dotarła do nas tak późno, wielokrotnie prosiliśmy o wcześniejsze informowanie,działamy według harmonogramu o którego praktycznie odstępstw nie ma. Pozostawiamy to dziełu przypadku.

Zadziwiająca jest natomiast kampanijna zwłoka dwóch kolejnych kandydatów: panów Jarosława Słomy i Ryszarda Wojciechowskiego. W ich przypadku mamy do czynienia  z falstartem w kampanii wyborczej. Przez późne złożenie dokumentów stracili kilka bezcennych dni, których odrobić się już nie uda. O ile znamy działalność społeczną i biznesową kandydata – pana Słomy,to prócz tego,że jego adres elektroniczny zaczyna się od zwrotu „elkomendante” i tego,ze prawdopodobnie będzie chciał zrewolucjonizować lokalną komunikację, nic więcej nie wiemy. Podobno ten kandydat ma „zaplanowaną strategię”, jesteśmy jej ciekawi.

Co zastanawia jeszcze bardziej, kandydat chyba nie do końca wierzy w siłę mediów, tym bardziej ciekawi, jak przeprowadzona zostanie Jego kampania. Możemy domniemywać tego, że będzie tradycyjna, zapewne plakatowa. To oczywiście tylko spekulacja, jeżeli jednak okaże się faktem i źle prognozuje tej kandydaturze.

Kolejny kandydat, pan Wojciechowski jest wielką niewiadomą, prócz tego,że stawał już w wyborczych szrankach  z obecnym burmistrzem, jego starania o najwyższą godność w mieście kończyły się fiaskiem. Pamiętajmy jednak o tym, że kandydatów było wtedy o połowę mniej. Zasadniczym pytaniem na które ktoś musi nam odpowiedzieć jest to, czy ten kandydat jest obecny w naszym mieście i czy żyje jego problemami? Mamy co do tego poważne wątpliwości.

Nie bez przyczyny ostatni kandydat trafił na koniec. Czy pan  Tadeusz Kowalski w swojej kampanii  wyborczej może nas jeszcze czymś zaskoczyć? Zdecydowanie tak przez długie lata przyglądamy się działalności obecnego burmistrza, jednak swoistym sprawdzianem jego możliwości okazał się ubiegłoroczny kataklizm,który zrujnował i naszą gminę. W tamte dni byliśmy blisko urzędników naszej gminy i służb powiatu. Obie jednostki sprawdziły się, ale to, czego dokonano w naszej gminie, zasługuje na najwyższą ocenę. Nie znamy hasła starającego się o reelekcję obecnego burmistrza, ale po wielu naszych artykułach ostrych w swojej wymowie, śmiało możemy powiedzieć,że jest blisko mieszkańców, znalazł drogi wyjścia z ukrytego bezrobocia w tej gminie i będzie inwestował, pieniędzy mu nie zabraknie. Potrzebuje jednak wsparcia i to społecznego i dlatego rodzi się inne pytanie; jak potencjał wykorzysta nowa rada ( społeczeństwo), a to  już zupełnie inna historia.

Właśnie z tym nasza gmina ma największe kłopoty. W naszej ocenie wielka władza skupiona w rękach radnych spowoduje, które polecenia wykona którykolwiek z wybranych  burmistrzów, choć w niektórych przypadkach obawiamy się partyjnych i sympatyzujących z nimi w przeszłości rodowodów.

Po czynach poznaliśmy, jak do tej chwili, tylko burmistrza Kowalskiego, pozostali kandydaci jeszcze niczego nie osiągnęli. Jednak pod żadnym pozorem nie ulegajmy sentymentom, to o nas i tylko o nas, w tym wszystkim chodzi. Jak sobie pościelimy, tak się wyśpimy!

Tuchola nie ma czasu na eksperymenty,to pewne, ale bądźmy niezależni, wybierajmy sami, pozostańmy głusi na wszelkie sugestie co do kandydatur, w sposób szczególny lekceważmy opinie dziennikarskie i oceniajmy kandydatów najrzetelniej, jak to możliwe sami,  każdy z nich na to zasłużył, choć ich intencje i wpływy, pozostają dla nas sporą niewiadomą. Nigdy nie oddawajmy głosu na „mniejsze zło”, przy takich wątpliwościach, lepiej pozostać w domu.


mrf.